Coraz częściej spotykamy się z ludźmi, którzy wierzą w moc i skuteczność działania wietrznych dzwonków, chińskich żab, mandaryńskich kaczek, różnego typu talizmanów czy amuletów.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2009-06-06

Wyświetleń: 1559

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Coraz częściej spotykamy się z ludźmi, którzy wierzą w moc i skuteczność działania wietrznych dzwonków, chińskich żab, mandaryńskich kaczek, różnego typu talizmanów czy amuletów.

Oczywiście możemy uznać, że są to jakieś dziwne zabobony i przesądy, które przypominają nam wiarę naszych przodków w złe oko czy czarnego kota. Jest to oczywiście wytłumaczenie najprostsze, które zamyka możliwość jakiejkolwiek dyskusji. Jednakże fenomen współczesnego zainteresowania ezoteryką jest o wiele bardziej tajemniczy i skomplikowany.


Ezoteryka to pojęcie typowe dla religioznawstwa. Jest to określenie wiedzy tajemnej, czyli przeznaczonej tylko dla grona wtajemniczonych, wybrańców. Dla ludzi współczesnych, którzy nie mają silnych korzeni, nie odczuwają przynależności do konkretnego narodu, nie mają stałego miejsca zamieszkania i czują się stałymi turystami czy obywatelami Świata, ezoteryka to nowa duchowość.

Ta nowa, egzotyczna duchowość to dla nich elitarna i mająca tajemną wiedzę wspólnota. Nic więc dziwnego, że coraz więcej ludzi nazywa siebie ezo, bo przecież każdy z nas chce czuć się jedyny, niepowtarzalny i wyjątkowy...


Ezoteryka jest tajemnicza i egzotyczna, dlatego też fascynuje tak wielu ludzi. Bo przecież człowiek jest istotą, która dąży do odkrywania „nowych lądów” we wszystkich dziedzinach życia. W naszej europejskiej kulturze nigdy nie było powszechnie akceptowane wróżenie, noszenie talizmanów czy kontaktowanie się z siłami natury. Jednakże ludzie współcześni coraz częściej otwierają się na wielokulturowość świata, zaciekawiają ich i zachwycają obyczaje i wierzenia niezgodne z polską czy nawet śródziemnomorską tradycją. I bardzo słusznie, bo dzięki temu stale poszerzają się nasze horyzonty.


Dzięki kulturalnej rewolucji New Age, która miała miejsce w latach dziewięćdziesiątych XX wielu, dopuściliśmy do siebie możliwość innego sposobu myślenia, który nie opiera się na nauce i logice. Wiemy, że nie wszystko można wytłumaczyć powszechnymi prawami natury, że racjonalizm nie zawsze jest wystarczający. Dzięki temu właśnie miłośników wietrznych dzwonków czy chińskich żab mających zapewniać bogactwo czy mandaryńskich kaczek gwarantujących wierność nie traktujemy jak dziwaków wierzących w zabobony. Są to raczej myślący alternatywnie krytycy racjonalizmu.

Zwolennikami ezoteryki są zazwyczaj ludzie pracujący w dużych korporacjach czy też osoby wykonujące zawody wymagające logicznego myślenia i dedukcji (bankowcy, menadżerzy, prawnicy, dziennikarze itd.), ponieważ wiara w rzeczy niewidzialne wcale nie musi się kłócić z wykształceniem i inteligencją. My, ludzie współcześni, chcemy wierzyć, że panujemy nad światem, który przeraża nas katastrofami i klęskami żywiołowymi, ciągłymi konfliktami zbrojnymi czy terroryzmem.

Chcemy wierzyć, że wystarczy kupić wietrzne dzwonki czy opiekuńczego anioła a zło nas ominie. Ta nowa duchowość daje nam nadzieję, że możemy zdobyć to o czym marzymy bez konieczności zmieniania całego naszego życia, bez konieczności rezygnowania z czegokolwiek. Zresztą nie bez powodu zwolennicy ezoteryki kierują się maksymą: „wszystko, nawet złe, dzieje się dla mojego dobra”.

Dla niektórych ludzi ezoteryka to po prostu sposób spędzania wolnego czasu. Obecnie tak modny i popularny jak chociażby siłownia, pływanie czy squash. Ze względu na powszechność tego zjawiska, socjolodzy i psycholodzy mówią wręcz o swoistej popduchowości. Owa popduchowość nie ma oczywiście nic wspólnego z religią, gdyż nie wymaga od nas żadnych wyrzeczeń. Talizmany i amulety typowe dla ezoteryki wywodzą się z duchowości i tradycji wschodniej, całkowicie obcej ludziom Zachodu.


Oczywiście nie brakuje również krytyków ezoduchowości. Psychologowie twierdzą, że ezopraktyki odbierają nam samodzielność, bo zaczynamy wierzyć w amulety i zaklęcia a nie w samych siebie. Natomiast dzięki psychoterapii rozwijamy się, ponieważ zwalczając własne kompleksy, poznajemy własne możliwości i zaczynamy wierzyć w siebie.

Zwolennikom ezoduchowości zarzuca się również brak samodzielności i niechęć do ponoszenia ryzyka. Psychologowie twierdzą, że ludzie sięgający po tzw. „ezo gadżety” często boją się podejmować decyzje i dokonywać wyborów, dlatego też myślą: niech zdecyduje los, szaman czy dzwonek.


Wydaje się jednak, że te kontrargumenty nie wyjaśniają do końca wszystkich zawiłości i kontrowersji związanych z ezoteryką. Oczywiście najprościej jest stwierdzić, że ezopraktyki to tylko chwilowa moda, która przeminie prędzej czy później. Łatwo również powiedzieć, że ich zwolennikami są ludzie, który są podatni na sugestie z zewnątrz i pozostają bierni wobec życia, zrzucają odpowiedzialność za swoje decyzje na innych czy los. Bardzo prosta wydaje się także konstatacja, że wiara w moc tzw. ezo gadżetów to tylko kolejny przejaw zabobonów i przesądów. Oczywiście są to wyjaśnienia najprostsze, tylko czy aby na pewno słuszne?


Tak naprawdę to każdy z nas sam musi zdecydować, w jaki sposób chce żyć i w co chce wierzyć. Każdy z nas ma wolną wolę i sam może zdecydować, jaki typ duchowości bądź jaki styl życia najbardziej mu odpowiada. Może faktycznie jest tak, jak twierdzą antropolodzy, że początków wiary w magię należy dopatrywać się w poczuciu niemocy, które dopada człowieka w obliczu trudnych zdarzeń. Nadzieja jest przecież potrzebna każdemu z nas i nie zawsze jej źródła muszą być całkowicie racjonalne.


Ale może nie warto od razu przekreślać to, co jest tajemnicze, mniej znane, niezgodne z naszą tradycją? Warto otwierać się na nowe pomysły i idee, chociaż należy pamiętać, że nie można całkowicie zawierzyć swojego losu w ręce innych. Należy być aktywnym i decyzyjnym, ale jednocześnie może warto pomagać szczęściu w niekonwencjonalny czy nawet irracjonalny pozornie sposób. A nóż chińska żaba postawiona w kącie bogactwa Ci pomoże? Na pewno nie zaszkodzi, więc może watro spróbować?
Licencja: Creative Commons