Stereotypy uważane są z reguły za coś złego, nieprawdziwego, narzucanego. Tymczasem może warto zastanowić się, czym tak naprawdę są. Czy przypadkiem po prostu nie świadczą o tym, jacy my ludzie jesteśmy?

Data dodania: 2009-05-15

Wyświetleń: 1519

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Mniej lub bardziej wojujące feministki głoszą, że podział ról, sposobu postrzegania miejsca i zachowania się kobiet i mężczyzn, wynikają ze sztucznych, powielanych przez setki lat przesądów na temat tego, co wypada kobiecie,a co może mężczyzna. Generalnie chodzi o to, że kiedy mężczyzna używa nieparlamentarnych sformułowań to jest to odbierane mniej negatywnie, niż kiedy robi to kobieta. Wiadomo, bo to mężczyzna. Kobieta jest damą, jej nie wypada. Przykład może mało ambitny, ale pokazuje, o co chodzi. Żyjemy w świecie stereotypów, z którymi coraz więcej osób i organizacji walczy. I słusznie... Zauważyć jednak należy, że tworzenie się tych stereotypów nie było tylko utrzymywaniem dominacji jednych ludzi nad drugimi, walką płci czy ciemiężeniem kobiet dla samego ciemiężenia. Owszem, dla potrzeb ideologii można tak uważać. Nie tworzymy jednak idei, tylko poszukujemy sposobu, aby być szczęśliwymi. Być może stereotypy i owo definiowanie miejsca kobiety i mężczyzny było próbą znalezienia najlepszego rozwiązania. Poszukiwaniami metodą prób i błędów. I być może za kilkadziesiąt lat to, co dzisiaj uważamy za słuszne i dobre dla przyszłych pokoleń będzie tym, czy dla nas zamierzchłe czasy. A nasze prawdy nazwane zostaną stereotypami. Być może potrzebujemy definicji, żeby zrozumieć, co dzieje się wokół nas, a te definicje stają się naszymi przesądami? Być może gubi nas ta wrodzona potrzeba ustalania kategorii , nalepiania etykietek – co jest dobre, a co nie, co słuszne, co złe? Z drugiej zaś strony, biorąc pod uwagę, że zawsze tak czyniliśmy i zapewne czynić będziemy...I było, jest i być może będzie nam to konieczne do życia? Być może po prostu potrzebujemy jakiś prawd mniej lub bardziej objawionych? Z lęku przed życiem, przed samodzielnością, bo chcemy gotowych ustaleń, przepisów – jak żyć, jak kochać, jak funkcjonować. Pójście na łatwiznę? A może forma przystosowania, w jaką usposobiła nas nasza natura? Może stereotypy mówią o tym, jacy naprawdę jesteśmy? I są najlepszym badaniem kondycji współczesnego człowieka?
Licencja: Creative Commons