Główny inspektor sanitarny orzekł, iż sklepy z dopalaczami zostały zamknięte bezprawnie, właściciele smart shopów mają teraz pretekst by ubiegać się o spore odszkodowania. Decyzja rządu wydana w pośpiechu była niesłuszna nie tylko moralnie, lecz również prawnie. Teraz my podatnicy zapłacimy surowe odszkodowania.