Początek listopada niezmiennie od lat wyznacza Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Wszystkich Zmarłych. Są to dni w których częściej niż zwykle wspominamy tych, którzy odeszli, naszych bliskich zmarłych. Jest to czas w którym często towarzyszy nam refleksja, nad śmiercią, nad sensem istnienia, przemijania...
Osobiście uważam, że wiersz jest wówczas wierszem, kiedy ma określony rytm dający mu swoistą melodię oraz rymy. Nie przepadam za białym wierszem. W utworze poniżej pozwalam sobie na parodię takiego utworu, jak też pokpiwam z mechanizmu jego powstawania. Uraziłem kogoś? Kij w mrowisko? Tak? No to mam rację…