Kilka razy książka Mażewskiego sprawiła mi niemałe zaskoczenie. Byłam przyzwyczajona do traktowania NSZZ "Solidarność" jako świętej krowy, dzięki której teraz mamy kapitalizm.
Kilka razy książka Mażewskiego sprawiła mi niemałe zaskoczenie. Byłam przyzwyczajona do traktowania NSZZ "Solidarność" jako świętej krowy, dzięki której teraz mamy kapitalizm.
Czwarta część dramatu o UB-eku Zdzisławie, jego nierozsądnej kochance Marii Lolicie i szalonym w swej śmiałości więźniu Wespazjanie. Utwór, chociaż pełen specyficznego poczucia humoru, stawia Czytelnika przed kilkoma istotnymi pytaniami związanymi z etyką i moralnością.
Prowokacyjna satyra napisana biblijnym językiem i zawierająca liczne nawiązania do Nowego Testamentu. Zdzisław Baumfeld, funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa, jest "Mesjaszem komunizmu", świętym na swój sposób. Początkowo cieszy się sympatią "uczonych w pismach Marksa", jednak potem traci ich przychylność i zostaje skazany na śmierć.