Kilka razy książka Mażewskiego sprawiła mi niemałe zaskoczenie. Byłam przyzwyczajona do traktowania NSZZ "Solidarność" jako świętej krowy, dzięki której teraz mamy kapitalizm.
Kilka razy książka Mażewskiego sprawiła mi niemałe zaskoczenie. Byłam przyzwyczajona do traktowania NSZZ "Solidarność" jako świętej krowy, dzięki której teraz mamy kapitalizm.