Jest 8 lipca 1980 roku. Tysiące pracowników rozpoczynają pracę w WSK PZL Świdnik. Po godz. 10.00 na hali numer jeden cichną maszyny, a echem niesie się pomruk niezadowolenia.
Jest 8 lipca 1980 roku. Tysiące pracowników rozpoczynają pracę w WSK PZL Świdnik. Po godz. 10.00 na hali numer jeden cichną maszyny, a echem niesie się pomruk niezadowolenia.
Prowokacyjna satyra napisana biblijnym językiem i zawierająca liczne nawiązania do Nowego Testamentu. Zdzisław Baumfeld, funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa, jest "Mesjaszem komunizmu", świętym na swój sposób. Początkowo cieszy się sympatią "uczonych w pismach Marksa", jednak potem traci ich przychylność i zostaje skazany na śmierć.