Data dodania: 2020-06-29

Wyświetleń: 63

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

POEZJA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Stoję na skraju kryształowej pustki bezkresu.
Wytężam wzrok i podobnym do strzały spojrzeniem
Przebijam głębię nieskończoności.
Wszystka niematerialność pryska i przepada
Jak bańka mydlana w powietrzu.
Zostaje ułudne wspomnienie doskonałej,
Niebiańskiej Nicości.

Rodzę się :

Z za cienkiej, pajęczej mgiełki bezruchu-wypływa
Falująca powiewem lekkiego tchnienia-postać.
Delikatne zasłony otulają szarość jej codzienności
I kołyszą się jak rozwiany na wietrze szal.
Metaliczny głos rozbrzmiewa dźwiękami pieśni,
Jaką raczy nas dzwoneczek polny, czy ranna rosa.

Utrwalam na taśmie pamięci pierwszy obraz,
Jaki mam pieścić do końca swego życia.
Ukochany obraz - kobiety, matki, opiekunki.
Piękny obraz - pełen miłości i smaku odkrycia.
Obraz, który zapoczątkował dobro i piękno
I będzie jego opiekunem.

Kobieto – matko
Wszech-miłości świata

Licencja: Creative Commons