0
głosów
- +

Czy Twój związek przetrwa? 6 związkowych aspektów, o które musisz dbać

Autor:

Aktualizacja: 16.03.2018


Kategoria: Relacje Międzyludzkie / Kobieta i Mężczyzna


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 321 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
Czy Twój związek przetrwa? 6 związkowych aspektów, o które musisz dbać

Czy istnieje test na miłość? Nie mam zielonego pojęcia. W każdym razie są pewne aspekty związkowe, które ułatwią Ci sprawdzenie, czy Twój związek przetrwa. Czy ma jakąkolwiek przyszłość. Czasem lepiej się rozstać i znaleźć innego partnera. Skąd jednak wiedzieć, czy “to już ten moment?”


Przedstawiam Ci 6 związkowych aspektów, które muszą być uporządkowane, jeśli Twój związek ma mieć jakiekolwiek szanse na przetrwanie i czerpanie z niego pełni szczęścia oraz satysfakcji. Przeczytaj, zastanów się i podejmij decyzję.

1. Atrakcyjność fizyczna

Atrakcyjność fizyczna(Wygląd zewnętrzny Twojego ciała, twarzy plus odzież, jaką na siebie zakładasz) to bez wątpienia czynnik, który ma szczególne znaczenie w początkowej fazie relacji, gdy się wzajemnie poznajemy, podrywamy, spotykamy się na randkach i chcemy wiedzieć o sobie co raz więcej. To jak wyglądasz ma znaczenie, a jeśli sądzisz inaczej, to z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę stwierdzić, iż jesteś w kiepskim związku, nawet Ciebie nie znając.

Jaką rolę odgrywa atrakcyjność fizyczna w związku?

Istnieje pewien punkt krytyczny w każdej relacji. Na początku jest wspaniale i cudownie, szykujesz się 3 godziny przed randką, a jeśli jakaś osoba szczególnie przypadła Ci do gustu, to pewnie myślisz o niej jeszcze dłużej. Cała kwestia w tym, że poziom dbania o atrakcyjność fizyczną zanika w związku, ponieważ pojawia się niebezpieczny syndrom zwany przynależnością. Wierzymy, że skoro jesteśmy w związku x miesięcy czy y lat, to druga osoba będzie z nami na zawsze, traktujemy ją podświadomie jako naszą własność. Co to w praktyce oznacza?

U mężczyzn – więcej piwa i niezdrowej diety niż zazwyczaj. Jeśli facet dodatkowo realizuje się zawodowo i ma dużo stresów, czasem dochodzą do tego fajki i brak ruchu. Efekt? Myślę, że można sobie wyobrazić. O ile kobiety biologicznie nie przywiązują aż tak dużej wagi do wyglądu fizycznego jak mężczyźni, o tyle jeśli jako facet masz sporą nadwagę, a Twoja twarz i ciało wyglądają jak Hiroszima w 1945, nie zdziw się, jeśli partnerka zacznie kombinować, co by tu zrobić by Cię zmienić. A jak nie uda jej się zmienić, może zdradzić lub Cię zostawić. Przykra perspektywa? Tak. Bolesna prawda została odkryta, co z tym zrobisz, zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

U kobiet – brak strojenia się dla partnera. Skoro ze mną jest, to chyba oczywiste, że mu się podobam, prawda?

I tak i nie. Taki sposób myślenia wprowadza rutynę. Jeśli jesteś w związku i mieszkasz ze swoją drugą połówką, to niemożliwym jest bycie przez 24/h miss świata. Jednakże, jeśli jako kobieta będziesz pamiętała o wystrojeniu się tylko do pracy lub na zakupy, szyja Twojego partnera co raz częściej będzie się skręcała w kierunku młodszych, atrakcyjniejszych Pań z seksownym makijażem i figurą. Pół biedy w zimie, ale w lato… Chyba nie chciałbym być na Twoim miejscu.

 

2. Zaangażowanie w życie związku

Relacje damsko – męskie to nie matematyka. Tutaj nigdy nie będzie tak, że obie strony równania są równe. Zawsze jedna strona angażuje się w związek bardziej niż druga. Cała kwestia w tym, aby utrzymać to zaangażowanie możliwie na poziomie 50/50. Jeśli będzie 60/40 to jeszcze nic takiego. Jeśli jednak to Ty zawsze inicjujesz spotkania, smsy, całowanie i seks a druga strona jedynie odpowiada na Twoje propozycje, jest to wyraźny sygnał, że przeginasz i powinieneś się trochę zdystansować.

Jeśli Ty ciągle szukasz sposobów na kreatywne spędzanie czasu i rozwijanie Waszej relacji na różnych płaszczyznach, a Twoja druga połówka po pierwsze ma to gdzieś a po drugie nic nie robi, to poważnie zastanów się nad przyszłością tej relacji. Możesz próbować to zmienić, ale uprzedzam, że to będzie bardzo ciężkie zadanie.

3. Reagowanie na sytuacje kryzysowe

Czasem bywa tak, że w Waszej relacji coś się spartaczy. To normalne, naprawdę. Zajmuję się tematem relacji damsko – męskich od 2012 roku i jeszcze nie spotkałem związku, gdzie obie strony zawsze by się ze sobą zgadzały i wcale nie kłóciły. Problemem jest jednak to, jak obie strony reagują na te kłótnie oraz co robią, aby ich nie było( i czy w ogóle robią)

Sprawa tutaj jest prosta: Istnieją ludzie, którzy wręcz kochają konflikty. Którzy muszą się kłócić i spierać, bo wtedy czują, że żyją. Jeśli jesteś osobą nastawioną na współpracę, prawdopodobnie nie wierzysz w to, co piszę.  Jeżeli Ty starasz się unikać konfliktów, a kiedy już do nich dojdzie starasz się zrozumieć drugą stronę, to bardzo dobrze. Co jednak w sytuacji, gdy Twoja druga połówka robi dokładnie odwrotnie? Nie wróży to nic dobrego

Kiedyś wstąpiłem do jednego supermarketu dosłownie na chwilę i moją uwagę przykuł najnowszy numer Cosmopolitan(To takie pisemko dla kobiet, drogi mężczyzno. Później mi podziękujesz). Jako, iż miałem kilka minut wolnego czasu a już od długiego czasu słyszałem różne ciekawe historie o tym czasopiśmie, pomyślałem, że zajrzę do środka. Nie pamiętam tytułu tego artykułu i dokładnej treści, ale chodziło o to, co robić w związku, aby przeciwdziałać rutynie(kierowane oczywiście do kobiet). Cały przekaz sprowadzał się mniej więcej do tego:

“Znajdź jakąś drobną rzecz i zrób o to kłótnię. Postaraj się, by wyglądało autentycznie, by to faktycznie była drama nawet wtedy, gdy ta rzecz ruszyła Cię tylko trochę. On nie będzie wiedział o co chodzi, więc poziom emocji pójdzie w górę. Warto robić coś takiego od czasu do czasu, aby uniknąć rutyny w Twoim związku”

Czytelniku. Przepraszam Cię. Naprawdę, staram się nie pisać wulgarnie i dbać o Twoją wrażliwość, a także poczucie estetyki. W końcu ufasz mi i czytasz po to, by się czegoś dowiedzieć. Jednakże, w tamtym momencie zamknąłem  czasopismo i wyszedłem ze sklepu.

Gdzie tutaj wulgarność? Zdanie “O ja pier*ole” powtórzyłem tego dnia jeszcze co najmniej kilka razy.

4. Atrakcyjność seksualna

Kolejny punkt dotyczy flirtu, uwodzenia i podrywu.

Ale jak to? W związku? Przecież w związku nie trzeba tego robić, to się robi przed związkiem i tylko wtedy! Kornel, później już nie trzeba, co Ty za bzdury gadasz!

Być może się teraz uśmiechasz, ale mi nie jest do śmiechu. Istnieje mnóstwo ludzi, którzy uważają, że gdy raz zdobyli swoją drugą połówkę, to już nic więcej nie trzeba robić. Jaki jest tego skutek? Zdrady i rozstania. To nie ludzie są źli. Zły jest brak elementarnej wiedzy o relacjach damsko – męskich. Jeśli wykryjesz u siebie taki brak, trzeba to jak najszybciej zmienić.

Jednym z częstych pytań jakie dostaję od klientów jest:

“Kornel, dlaczego przestało jemu/jej zależeć? Przecież było tak dobrze, przez pierwsze 3 miesiące nie wychodziliśmy z łóżka, a teraz takie coś”

Przestało mu/jej zależeć, bo nie jest jak dawniej. Nie widzi w Tobie obiektu seksualnego, kogoś, z kim można poszaleć, tak jak to było kiedyś. Jak to zmienić?

Przede wszystkim zacząć od edukacji, czym atrakcyjność seksualna jest, jakich obszarów dotyczy(wbrew pozorom, nie jest to oczywiste) i jak możesz nad nią pracować. Wszystko napisałem w swojej publikacji o atrakcyjności, dostaniesz ją za darmo po wejściu na moją stronę(jest na dole tego artykułu w stopce)

Jeśli flirtujecie ze sobą regularnie, należy pamiętać jeszcze o magicznym czynniku jakim jest libido. Pojęcie to wprowadził słynny psycholog, twórca psychoanalizy, Sigmund Freud. Określił to jako energię seksualną. Co ma na to wpływ? M.in są to

  1. Aktywność fizyczna
  2. Odpowiednia dieta
  3. Biologiczne uwarunkowania

Pierwsze dwa możesz zmienić. Zacznij od uprawiania sportu. Jak często? Im więcej, tym lepiej. Na początek proponuję jednak aktywne spacery, 2-3 razy w tygodniu po pół godziny. Jeśli przyzwyczaisz swoje ciało do ruchu, będzie chciało więcej, a oto nam właśnie chodzi.

Co do diety, to jest kwestia spożywania odpowiednich produktów. Od siebie polecam imbir i seler naciowy.

Biologiczne uwarunkowanie – to właśnie o ten punkt powinieneś się martwić najbardziej, bo biologii raczej nie oszukasz. Jeśli nie dopasujecie się z drugą połówką pod tym względem, to będzie bardzo kiepsko. Oczywiście, na początku zastosuj dwa pierwsze punkty ( na sobie i na nim). Jeśli jednak to nie pomoże, a Ty ciągle jesteś sfrustrowany, bo nie dogadujecie się w tych sprawach, to pomyśl nad zmianą partnera, abyście oboje przestali się męczyć.

5. Styl życia

Ty każdego dnia wyruszasz na podbój świata, odżywiasz się zdrowo, czytasz mnóstwo książek i masz ogromne ambicje. Dla niej południe to środek nocy, garnek lodów to najlepszy przyjaciel, a ostatnią książką jaką przeczytała były Muminki w 2 klasie szkoły podstawowej. Czy z tego wyjdzie szczęśliwy związek, który przetrwa lata? Hmmm…

To zależy. Słyszałem/Czytałem o parach, które były jak ogień i woda, a mimo wszystko dogadywały się ze sobą i jako tako udawało im się prowadzić wspólne życie. Niestety, zazwyczaj wygląda to inaczej. Sytuacja raczej skończy się tak, że on się będzie ciągle wkurzał, bo nie może z nią pogadać na ambitne tematy, a ona będzie jęczała, że ten ciągle pracuje i się męczy, zamiast odpocząć i wyluzować. Specjalnie dla Ciebie, obalam dla Ciebie kolejny mit relacji damsko – męskich.

Przeciwieństwa się NIE przyciągają

Jeśli się czasem nie zgadzacie, macie trochę inne poczucie humoru, Ty chcesz syna, a ona dwie córki, to jeszcze nie ma tragedii. Być może wasze oczekiwania i potrzeby spotkają się w punkcie wspólnym, pójdziecie na kompromisy z trochę skrzywionymi minami, ale w końcu czego się nie robi dla związku. Jeśli jednak Wasze style życia totalnie się różnią i nie ma w tym cechy wspólnej, nie łudź się, że Twój związek czeka piękna przyszłość.

Przerabiałem to na swoim przykładzie, przerabiałem to na przykładzie związków znajomych i regularnie przerabiam na związkach swoich klientów. Zazwyczaj się nie zdarza, by ktoś się zmienił o 180 stopni. Jeśli jesteś gotowy pracować nad związkiem najbliższe 2,3 a może 5 lat i Twoja druga połówka też chce podjąć wysiłek – ok, próbuj, trzymam za Was kciuki. Najczęściej jednak to się po prostu nie uda.

Jak podbijasz świat, znajdź taką osobę, która też będzie chciała ten świat podbić.

Jeśli lubisz zjeść sobie w środku tygodnia o 3 w nocy wiaderko skrzydełek z KFC, popijając to colą i oglądając Netflixa, znajdź sobie osobę, która to lubi, a w najgorszym przypadku taką, która to zaakceptuje.

6. Wpływ środowiska zewnętrznego

Jeden z moich ulubionych aspektów związkowego życia – no bo kto zna się lepiej na tym, czego mój związek potrzebuje? Rodzina i znajomi, ot co!

Po raz kolejny ironizuję, bo czasem nie mam już siły – patrząc na moje bliższe i dalsze otoczenie, co raz częściej widzę, że relacje damsko – męskie nie składają się z dwóch osób, czyli kobiety i mężczyzny. Myślę, że jeden związek składa się co najmniej z 256 osób. Rodzina faceta, jego najlepszy kumpel, szef w pracy, jego pies, a także wszyscy znajomi, podobnie po stronie kobiety.

Nie będę się długo rozwodził na tym tematem, bo tu można by napisać całą książkę, dam Ci jedynie drobną wskazówkę. Znasz zasady – nic Ci nie wmuszam, zrobisz z tym to, co uważasz za stosowne.

Jeśli rodzina/znajomi Twojej drugiej połówki regularnie decydują/wtrącają się w Wasz związek, to masz dwa wyjścia

a) Porozmawiać z partnerem i ustalić, co z tym zrobicie(zwróć uwagę na problem i konkretnie porozmawiaj na temat, jak go wspólnie rozwiążecie)

b) Zmienić partnera

Większość ludzi w życiu przechodzi taki moment, gdy stają się niezależni i sami wiedzą, co jest dla nich najlepsze. Niestety, większość, to nie wszyscy. Niektórzy całe życie wolą się słuchać innych, gdy chodzi o ich własne dobro. Jeśli takie osoby wchodzą w związki, cierpią na tym oni sami, ale przede wszystkim cierpi druga strona, która wciąż się łudzi, że coś się zmieni.

Podsumowanie

Któryś z punktów brzmi dla Ciebie znajomo? Jeśli tak, pamiętaj, że na początku zawsze warto zacząć od rozmowy i wspólnego rozwiązania problemu. Nawet najgorsze, najbardziej kryzysowe sytuacje da się przetrwać, zwłaszcza, gdy spróbujecie zrobić to razem. To Was dodatkowo umocni. Jeśli nie wyjdzie za pierwszym razem, spróbuj jeszcze kilka. Wiedz jednak, że nie masz żadnego obowiązku być z osobą, z którą jesteś. Jeśli od wielu tygodni, miesięcy czy nawet lat męczysz się w swojej relacji i masz wrażenie, że próbowałeś dosłownie wszystkiego – spróbuj z kimś innym.

 

Mam nadzieję, że ten artykuł był dla Ciebie wartościowy. Zrób z niego użytek, zastosuj to, o czym wspomniałem i przede wszystkim dziel się nim gdzie tylko możesz. Najlepiej na fejsie, im więcej osób go zobaczy tym lepiej. Związki nie są po to, żeby cierpieć, one mają dawać przyjemność, szczęście i satysfakcję. Jednakże, żeby tak było, trzeba nauczyć się nad nimi pracować.

Dziękuje Ci serdecznie za przeczytanie tego artykułu. Po udostępnieniu tego artykułu wejdź na mojego bloga, tam jest tego więcej :)

 


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij