Wspólne szusowanie po stokach, wytrwałe próby i radość z udanego zjazdu – wielu rodziców nie może się doczekać, kiedy będzie mogło zarazić swoje dziecko narciarską pasją. Zanim jednak ruszycie razem na stok, warto przemyśleć kilka spraw, aby wyjazd był nie tylko przyjemny, lecz także bezpieczny. 

Data dodania: 2015-12-28

Wyświetleń: 909

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Pierwszy wyjazd dziecka na narty - o co warto zadbać?

Wielu instruktorów uważa, że już trzy- i czterolatki mają odpowiednią koordynację, aby zacząć swoją przygodę z nartami. Pamiętaj jednak, że tak naprawdę wszystko zależy od konkretnego dziecka, a ostateczna decyzja zawsze należy do Ciebie. Przecież to Ty znasz je najlepiej. Jeżeli uważasz, że Twoje dziecko jest już wystarczająco rozwinięte psychicznie oraz fizycznie, ruszajcie na stok. Przed wyprawą przemyśl jednak kilka spraw.

Gdzie pojechać?

Na pierwszy narciarski wyjazd najlepiej wybrać polskie góry. Nie ma sensu dodatkowo stresować dziecka daleką podróżą i obcym językiem. Będzie już wystarczająco podniecone samym faktem rozpoczęcia przygody z nartami. Wybierając konkretne miejsce, zwróć uwagę, jakie trasy dla początkujących są dostępne, a także czy będzie gdzie pójść z dzieckiem po szaleństwach na stoku.

Buty, narty, kijki – kupić czy wypożyczyć?

Dzieci szybko rosną, a do tego nigdy nie ma pewności, czy maluchowi spodoba się szusowanie po stokach, dlatego na pierwszym wyjeździe lepiej wypożyczyć buty i narty. Kijki na początku w ogóle nie będą potrzebne, bo dziecko będzie naturalnie inicjowało skręt, balansując ciałem.

Jak zabezpieczyć małego narciarza?

Osoby poniżej 16. roku życia muszą mieć obowiązkowo na stoku kask. W tym przypadku akurat lepiej zainwestować i kupić go nowego, zamiast wypożyczać. Tylko nieużywany i dobrze dobrany kask da Ci bowiem pełną gwarancję ochrony. Dziecku przydadzą się także ochraniacze na nadgarstki, łokcie i kolana oraz gogle.

W niespodziewanej sytuacji najbardziej może jednak pomóc… mała karteczka. Zapisz na niej numer do siebie i włóż ją do kieszeni kurtki malucha. Jeżeli dziecko zagubi się na stoku, osoba, która je odnajdzie, będzie mogła szybko skontaktować się z Tobą.

Czy warto ubezpieczyć dziecko?

Przygotowując się do wyjazdu, nie możesz pominąć kwestii: „Co będzie, jeśli coś pójdzie nie tak?” Nawet najlepszy strój i sprzęt nie da pełnej gwarancji bezpieczeństwa, dlatego przed wyjazdem ubezpiecz dziecko, abyś w razie wypadku mógł się skupić na swoim maluchu, a nie kwestiach finansowych.

W Polsce bezpłatna opieka medyczna jest zagwarantowana w ramach publicznej służby zdrowia, ale nie dotyczy to rehabilitacji. Dlatego na pewno powinieneś wykupić ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW), aby mieć zapewnione odszkodowanie, jeżeli maluchowi stanie się coś na stoku. Pamiętaj, że polisa NNW oferowana dzieciom w szkołach zazwyczaj nie wystarczy na wyjazd na narty. Ma ona dość niską sumę ubezpieczenia, a na dodatek wypadki na stoku znajdują się często wśród wyłączeń odpowiedzialności.

Oprócz NNW przyda się także ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, dzięki czemu nie będziesz musiał z własnej kieszeni opłacać szkód wyrządzonych przez dziecko innym narciarzom czy ich sprzętowi.

A dlaczego właściwie jedziemy?

W ferworze przygotowań do wyjazdu nie zapomnij porozmawiać z dzieckiem o tym, dlaczego tak lubisz szaleć na stokach. Pokaż mu zdjęcia i opowiedz o swoich narciarskich przygodach. Zwróć także jego uwagę na piękno gór i ich potęgę, aby zrozumiało, że narciarstwo to nie tylko sport, lecz przede wszystkim pewne podejście do życia, przyrody i ludzi. Przy okazji wspomnij też o zasadach bezpieczeństwa. A w czasie samego wyjazdu ciesz się razem z dzieckiem aktywnym wypoczynkiem i pięknem natury.

Licencja: Creative Commons