"Chłód, poprzez przyspieszenie cyrkulacji krwi w naczyniach krwionośnych, zwiększa u malucha przyswajanie tlenu, a co za tym idzie, odporność jego organizmu" - nie bójmy się zimowych spacerów!

Data dodania: 2015-02-08

Wyświetleń: 1420

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Zimowe spacery z dzieckiem

HU! HU! HA! NASZA ZIMA ZŁA

Będąc dziećmi uwielbialiśmy zimę, do domu często wracaliśmy przemoczeni, z nogawkami zamarzniętymi. A dziś? Dzisiaj wolimy siedzieć pod kocem z ciepłą herbatką w ręce. I tak jak kiedyś Nasi rodzice walczyli ze swym ciałem, które domagało się ciepłych kapci, ruszali z Nami na dwór, robić aniołki, lepić bałwana i szaleć na sankach, tak dziś My sprawmy, aby Nasze dzieci miały cudowne wspomnienia z dzieciństwa. Zwłaszcza, że przebywanie z dzieckiem na dworze w okresie zimowym ma dużo większe znaczenie niż Nam się wydaje!

„My się chłodu nie boimy,
podskoczymy, zatańczymy.
Niech przed zimnem nikt nie tchórzy,
to wyrośnie zdrów i duży.”


Powietrze, światło, ruch, słońce są w takim samym stopniu niezbędne do prawidłowego rozwoju i zdrowia dziecka, jak zdrowa, zrównoważona dieta, sen i higiena osobista. Natomiast przebywanie na dworze zimą ma wielką wartość zdrowotną, hartuje i usprawnia. Świeże powietrze służy zdrowiu i chroni przed zaraźliwymi chorobami. Przebywanie na powietrzu powoduje, że dzieci są odprężone psychicznie i fizycznie. Wytwarza się przyjemna atmosfera ułatwiająca kontakty wyzwalająca serdeczność i koleżeńskość.
Nie bójmy się, że Nasze dziecko się przeziębi, bo jeżeli będziemy przestrzegać pewnych zasad i odpowiednio je do spaceru przygotujemy na pewno tak się nie stanie:
• ubiór - dziecko najlepiej ubrać warstwowo, na tzw. cebulkę;
• odpowiednia pora dnia – choć zimą temperatury są niskie, to niektóre pory dnia są cieplejsze od innych. Na spacer wybierajmy się po południu, najlepiej między 10.00 a 14.00 – wtedy jest najcieplej;
• temperatura – kiedy na dworze panuje mróz poniżej minus 10 stopni Celsjusza lub też, gdy jest mocny wiatr – lepiej pozostać w domu;
• stan zdrowia dziecka – spacer to dobry sposób na wzmocnienie odporności dziecka (chłód, poprzez przyspieszenie cyrkulacji krwi w naczyniach krwionośnych, zwiększa u malucha przyswajanie tlenu, a co za tym idzie, odporność jego organizmu). Jednak nie wychodzimy, gdy dziecko ma gorączkę, kaszel i jest już chore. Przeziębienie sprawia, że odporność u dziecka jest poważnie osłabiona, dlatego należy zostać w domu. Co innego jeżeli dziecku dokucza katar – chłodne powietrze może pomóc. Niska temperatura obkurcza śluzówki nosa i ułatwia oddychanie;
• krem ochronny – jest niezbędny, przed każdym wyjściem trzeba posmarować buzię kremem na zimę;
• spacer z dzieckiem zimą nie powinien trwać zbyt długo – konieczne jest stopniowe przyzwyczajanie dziecka do zmian temperatury. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy dziecku na spacerze nie jest przypadkiem zbyt zimno, należy położyć rękę na jego karku. Jeśli kark jest ciepły, nie ma powodów do obaw, jeśli jest chłodny – to znak, że pora wracać do domu, bo dziecko zaczyna marznąć.

Powietrze to jeden z naturalnych czynników, które dla rozwoju dziecka ma bardzo duże znaczenie, dlatego Naszym zadaniem jest przyzwyczajenie dziecka do pobytu na powietrzu bez względu na porę roku.

HU! HU! HA! NASZA ZIMA WCALE NIE JEST ZŁA!!!

Licencja: Creative Commons
0 Ocena