Kiedy kupujemy  wymarzony dom, to w większości bierzemy kredyt z banku.  Podniecenie nasze tym, że go kupujemy przysłoniło nam ważną sprawę. To znaczy koszty eksploatacji. A ogrzewanie jest jednak największym kosztem. W tym artykule dzielę się z czytelnikami, opisem mojego sposobu oszczędzania na ogrzewaniu

Data dodania: 2011-01-28

Wyświetleń: 2610

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Mieszkanie w bloku ma ten minus, że nie mamy wpływu na koszty ogrzewania i używania ciepłej wody użytkowej. Natomiast we własnym  domku,  sami możemy sterować kosztami. Mieszkam z rodziną już piątą zimę w domku jednorodzinnym. Wcześniej mieszkałam w bloku, w mieście. Mój domek ma podwójny system ogrzewania.

Podstawowy, w postaci pieca olejowego i pomocniczy. Ogrzewanie kominkiem z płaszczem wodnym. Połączone w jeden system z piecem olejowym

Przeprowadzałam się do domku na zimę i byłam kompletnie nieprzygotowana do zimy. Musiałam kupić oleju opałowy do pieca. Kosztowało to około 3tyś złotych za 1000 litrów. Drewna kominkowego nie miałam kompletnie. Tak, że zmuszona byłam używać pieca olejowego. Piec jest dwubiegowy. Podgrzewa kaloryfery  i ciepłą wodę do mycia. Nie jest proste po przeprowadzeniu się z bloku do własnego domku, od razu wiedzieć jak w nim mieszkać i jak go używać. Tego domku ja i moja rodzina musieliśmy się nauczyć. Na samym początku popełniliśmy podstawowy błąd. Ustawiliśmy piec w automacie. Pracował  non stop. Baliśmy się zmarznąć więc  ustawiliśmy na automacie temperaturę 23°C. w  pomieszczeniach. Chcieliśmy mieć tak jak w bloku. A paliwo ze zbiornika ubywało w zastraszającym tempie. Baliśmy się, że nie starczy do wiosny. Ale na szczęście w marcu zrobiło się ciepło i zużycie paliwa spadło. Ale i tak było duże. W międzyczasie parę razy  napaliliśmy w kominku i okazało się, że te ciepło jest o wiele przyjemniejsze niż z pieca olejowego.

Przygotowując się do drugiej zimy zrobiliśmy z mężem plan działań oszczędnościowych. Ponieważ takie duże koszty ogrzewania, groziły zapaścią finansową. 

I co postanowiliśmy?

Zakupić 10m3 drewna kominkowego

Zalać do pełna zbiornik na olej opałowy. 1000l

Temperaturę w pomierzeniach obniżyć do 21/22st C.

Używać zamiennie kominka z piecem olejowym– w dzień po powrocie z pracy, palimy w kominku do momentu aż osiągniemy temperaturę 22stC. Następnie na noc ustawiamy piec by utrzymywał temp 21stc

Zgodnie z przyjętym planem, przygotowaliśmy się do drugiej zimy. W trakcie zimowej eksploatacji ogrzewania okazało się, że temperatura w domu nie spadała poniżej 19-tu °C, kiedy piec był w nocy wyłączony.  Po prostu zapomnieliśmy parę razy włączyć piec na noc po wygaśnięciu kominka. I tu znaleźliśmy ogromne oszczędności. Ponieważ nie trzeba było używać pieca w nocy. A temperatura w domu utzryywała się na przyzwoitym poziome 19st C. Piec zużywa  ok. 3L  paliwa/godz., co przy dzisiejszych cenach wynosi około 9 do 10zł/godzinę.

Zakładając, że pracuje on z przerwami w ciągu doby około 2godziny to wychodzi nam około 18zł/dobę i 360zł/miesiąc.

Od  momentu kiedy stwierdziliśmy, że temperatura spada o tak małą wartość., piec w nocy nie pracował. A automat poszedł w zapomnienie.  Teraz włączamy piec sami , używając go praktycznie tylko do podgrzania wody. Ponieważ kominek mimo, że ogrzewa kaloryfery nie posiada zasobnika na ciepłą wodę. Jest to jeden z minusów.  Ale to tez nie jest problem. Piec olejowy i wkład wodny do kominka stanowią jeden system. W czasie gdy kominek się pali, część gorącej wody przechodzi również przez piec, ogrzewając przy okazji wężownicę ciepłej wody użytkowej. Pojemność tej wężownicy to około 25 litrów gorącej wody. Tak że można śmiało wziąć porządny prysznic. A tym samym oszczędzić paliwo do pieca.

Podsumowując.

Kominek pali się w ciągu dnia około 5 godzin i ogrzewa powierzchnię 100m2.

Piec olejowy używamy tylko do podgrzania wody użytkowej, lub kiedy nie chce się nam rozpalać kominka palimy piecem. Ale generalnie wolimy ciepło z kominka. Jest o wiele przyjemniejsze

Zużywamy teraz około 400l oleju opałowego rocznie zamiast 1000

Jesteśmy bardziej ekologiczni, spalając drewno.

Kosztowo wygląda to tak;

Koszt oleju opałowego około 1200 zł /rok (przy obecnych cenach 3zł/litr)

Koszt drewna 5m3/rok wynosi 5x130zł czyli 650zł

W sumie roczny koszt eksploatacji ogrzewania można przyjąć około 2000zł. Należy tu jeszcze dodać, że w te koszty  wchodzi podgrzewanie wody użytkowej

Widać z tego, że po pierwszej zimie dużo się nauczyliśmy. Bo potrafiliśmy zaoszczędzić około 1000zł na ogrzewaniu. Co chyba nie jest małą sumą. Dla nas jest to wielkość jednej raty kredytu, wziętego z banku na zakup domku.

Trzeba przyznać, że trafiliśmy dobrze. Dom o powierzchni 100m2,  jest porządnie ocieplony styropianem i pokryty plastykowym sidingiem. Ten siding nie łatwo utrzymać w czystości. Ale znaleźliśmy z mężem sposób na umycie domu

Zachęcam wszystkich by bacznie przyjrzeli się swoim kosztom ogrzewania. Bo naprawdę warto.

Basia

Licencja: Creative Commons