Hostele w Krakowie rosną jak grzyby po deszczu. Kraków to obecnie hostelowe centrum Europy. Zjeżdżają tu tani turyści z całego świata... i bawią się świetnie - głównie dzięki pracownikom hosteli.

Data dodania: 2007-08-28

Wyświetleń: 3814

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Kraków wyrasta na hostelowe centrum Europy! Jest ich (krakowskich hosteli) obecnie ok. 120, a zatem więcej, niż w takich miastach jak Berlin czy Barcelona. Mamas Hostel, Stranger Hostel, czy Tutti Frutti Hostel stają się miejscami kultowymi, które za wszelką cenę pragną uniknąć stereotypu taniej noclegowni. To miejsca, w którym poznaje się ludzi z całego świata, nawet jeśli podróżujemy samotnie. Ekipy młodych ludzi obsługujących je, uwielbiają kontakt z obcokrajowcami i stanowią znacznie więcej, niż po prostu obsługę.

"Ludzie przyjeżdżają do nas nie tylko, po to, aby przespać się za niewielkie pieniądze", mówi Paweł Piejko, recepcjonista Good Bye Lenin Hostel. "To miejsce w którym poznaje się setki osób z całego świata. Na przykład wczoraj mieliśmy dwóch gości ze Sri Lanki. Wstyd się przyznać, ale nawet nie wiedziałem gdzie to jest”, dodaje śmiejąc się.

Co więcej, hostele w Krakowie posiadają od niedawna własny portal, na którym łatwo znaleźć pomocne informacje, adresy, czy artykuły, co wskazuje, jak dynamicznie rozwija się hostelowa branża w grodzie Kraka.

Paweł oraz obsługa wszystkich krakowskich hosteli musi doskonale znać język angielski – to pierwsze kryterium według którego dobierani są pracownicy. W następnej kolejności są: doskonały kontakt z klientem i przyjazne nastawienie do otoczenia. Są to w dużej mierze studenci, którzy zrezygnowali z zarobków rzędu 5 £, czy 8 € za godzinę i postanowili wybrać Kraków oraz… nieco mniejsze pieniądze.

Europejskie standardy w hostelach dotyczą języka, wyposażenia czy cen, lecz nie zarobków obsługi. Krakowskie hostele wciąż płacą żenująco niskie stawki swoim pracownikom oscylujące w granicach 5-8 zł/h. Co zaskakuje – najtańszy nocleg w Londynie można znaleźć już za 10 funtów za noc i jest to tyle samo, co w przypadku hostelu w Krakowie. Jak więc możliwe, że krakowski hostel płaci swojemu recepcjoniście 6 RAZY MNIEJ? (minimalna stawka w Wielkiej Brytanii wynosi 5.05 £/h)

Niewątpliwie, jeśli przyjrzeć się opiniom dotyczącym najpopularniejszych krakowskich hosteli, "staff" i "fun" niemal zawsze zyskują doskonałe recenzje. "Obsługa była niezwykle pomocna i przyjazna, to najmilsi ludzie, których spotkałam w trakcie wycieczki do Krakowa", pisze gość Mamas Hostel Kraków. Adrian, również o Mamas: "obsługa jest tak przyjazna, że bez trudu zaprzyjaźniłem się z nimi!" Podobne opinie nie są odosobnione.

Jednak bez odpowiedniego wynagrodzenia prędzej czy później zabraknie osób chętnych do pracy za pół-darmo. Najwyraźniej właściciele hosteli uważają, że sama możliwość pracy w międzynarodowym towarzystwie i szlifowanie w ten sposób języka angielskiego, powinny wystarczyć młodym osobom, które zatrudniają.
Licencja: Creative Commons