Największymi trucicielami są huty i elektrownie, które wykorzystują węgiel. To właśnie na skutek spalania węgla trafiają do atmosfery olbrzymie ilości szkodliwego dla ludzi ołowiu. Oprócz elektrowni i hut sporo ołowiu wypuszczają do atmosfery fabryki.

Data dodania: 2009-11-12

Wyświetleń: 1252

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

 Bardzo istotna jest świadomość ekologiczna. I mimo że mamy już XXI wiek i ludzie są podobno coraz bardziej wykształceni i teoretycznie lepiej wyedukowani w dziedzinie ekologii niż nasi przodkowie z XIX czy pierwszej połowy XX wieku, to świadomość dotycząca zatruwania środowiska naturalnego jest wciąż skandalicznie niska.

Jako przykład można podać świadomość ludzi na temat skutków oddziaływania ołowiu. Ołów to niebezpieczna trucizna. Jednak przez ludzi jest wciąż bagatelizowana. Atmosfera ziemska, wody gruntowe i gleby są zatruwane na dwa sposoby: w wyniku działalności ludzi i przez procesy naturalne.

Jeśli chodzi o procesy naturalne, to ołów jest nieodłącznym elementem zjawisk naturalnych. Występuje w pyle pustynnym. Jako uboczny produkt pojawia się w czasie pożarów i w działalności wulkanów.

Jednak większe szkody przynosi działalność człowieka. Do lat 90. XX wieku ołów na przykład był składnikiem benzyny. Jednak największymi trucicielami są huty i elektrownie, które wykorzystują węgiel. To właśnie na skutek spalania węgla trafiają do atmosfery olbrzymie ilości szkodliwego dla ludzi ołowiu. Oprócz elektrowni i hut sporo ołowiu wypuszczają do atmosfery fabryki.

 Obecnie w Unii Europejskiej obowiązują różne ograniczenia na emisję gazów czy innych szkodliwych substancji. Kraje mają rozdzielane odpowiednio limity. Limity te mogą sprzedawać, można nimi również handlować już wewnątrz danego kraju. Niestety może to doprowadzić do konieczności opłacenia dużych i dotkliwych kar...

Licencja: Creative Commons