Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, jakiego aparatu cyfrowego potrzebuje zwykły zjadacz chleba. Czy ma być to "małpka", dzięki której szybko zrobimy zdjęcie, nie gubiąc się w ustawieniach? Czy może powinien wybrać dobrą lustrzankę?

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2009-03-24

Wyświetleń: 1822

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
W pierwszym przypadku, nabywca może się zawieść. Jakość zdjęć na ekranie monitora, czy odbieranych od fotografa, może pozostawiać wiele do życzenia. W drugim przypadku, za zdjęcia pełne naturalnych kolorów i doskonałej jakości, płacimy czasem spędzonym nad zrozumieniem obsługi takiej lustrzanki. Zamiast wybierać pomiędzy tymi dwoma opcjami proponuje segment pośredni, ponieważ łączy on cechy obu wcześniej wymienionych typów aparatów. Jednym z przedstawicieli tego segmentu jest Canon PowerShot A590 IS. Spróbuję scharakteryzować i ocenić ten model obiektywnym okiem.

Bryła aparatu A590 IS nawiązuje do bardziej zaawansowanych modeli. Uchwyt choć niewielki, sprawdza się, ponieważ aparat jest lekki. Waży tylko 175 gramów. Wizualnie jest elegancki i miły dla oka. Można by mieć pretensje do producenta, za użycie plastikowego tworzywa, zamiast konstrukcji metalowej bądź mieszanej. Jednak w tym wypadku jest to zrozumiałe, zmniejsza to wagę i cenę. Obudowa wydaje się być dobrze zmontowana. Konstruktorzy Canona, zadbali, by nic nie skrzypiało. Dostęp do kieszeni z baterią i na kable otwiera się łatwo, a przy tym jest na tyle solidny, że nie zepsuje się za szybko. Na tylniej ściance znajdziemy 2.5 calowy monitor LCD, który ma 100 procentowe pokrycie kadru. Znajdziemy tam także komplet guzików, odpowiedzialnych za różne funkcję. Dobrym ruchem jaki wykonał Canon było zamontowanie przełączki trybu przeglądania i robienia zdjęć, w miejscu dostępnym dla kciuka. Znacznie ułatwia to szybki wgląd w nasze dopiero co wykonane dzieło.


Guziki funkcyjne Canona A590 IS

Główne pokrętło może początkowo wprowadzić w zakłopotanie niedoświadczonego użytkownika ilością dostępnych trybów. Ale szybko okazuje się, że opanowanie ich przychodzi z łatwością. Generalnie trzeba to przyznać Canonowi, że we wszystkich jego aparatach, zwykły laik intuicyjnie i bez trudności przyswaja najważniejsze funkcje. Po wyłączeniu aparatu, obiektyw chowa się niemal całkowicie do korpusu, nadając kompaktowi kieszonkowy kształt.

Wnętrze

W A590 IS odnajdziemy 8 megapikselową matrycę typu CCD. Jasny obiektyw (f/2,6 do f/5.5) z 4-krotnym zoomem optycznym dający swobodę wykonywania zdjęć z większych odległości, bez wpływu na jakość. Ekwiwalent ogniskowych dla 35mm wynosi 35-140mm. Obiektyw wspomagany jest optycznym układem Image Stabilizer (IS – stabilizator obrazu), przeciwdziałający efektom drgań aparatu. Parametry te dają Canonowi dość dużą elastyczność w sytuacjach, w których zazwyczaj robimy zdjęcia (na przyjęciach, spotkaniach z przyjaciółmi, czy wakacjach). Technologia iSAPS wykorzystuje dane o kadrze w celu optymalizacji ustawień aparatu jeszcze przed wykonaniem zdjęcia. Producent wyposażył ten model w procesor DIGIC III, który zapewnia szybką reakcję na warunki oświetleniowe czy redukcję szumów. No właśnie, jednym z niewielu minusów jakie odnajdziemy w tym modelu to bardzo duże szumy przy wysokiej czułości. Wprowadzenie wysokiego ISO1600, według mnie jest niepotrzebne, ponieważ zdjęcia bardzo wyraźnie tracą na jakości. Należy pamiętać jednak że przeciętny użytkownik praktycznie zawsze używa niskiej czułości więc ten problem nie będzie go dotyczył.


Jakość i elegancki wygląd

Wspomniałem wcześniej o ekranie LCD, ale nie zwróciłem uwagi na wizjer optyczny (OVF). Nie jest on cyfrowy, więc umożliwia nam kadrowanie przy maksymalnej oszczędności energii. Za zasilanie A590 IS odpowiedzialne są dwa akumulatorki typu AA. W sytuacjach kryzysowych nie musimy się już martwić, że w pobliżu nie ma wtyczki z prądem, do której podłączymy naszą baterię. Wystarczy kiosk, w którym kupimy zwykłe alkaliczne paluszki. Dodatkowo można podpiąć ten kompakt bezpośrednio do gniazdka, co wydaje się być przydatne gdy odwiedzają nas w domu niezapowiedziani goście, a my chcemy pstryknąć parę fotek. Jest to jeden z niewielu modeli w tej klasie aparatów, do którego mamy możliwość podpiąć filtr. Bardziej kreatywni użytkownicy mogą korzystać z konwerterów nakładanych na obiektyw (tele, makro, i wide). Widać tu ambicję Canona, by nawet proste konstrukcje były jak najbardziej rozbudowane. Do dyspozycji mamy także lampę błyskową z trzy stopniowym wyborem mocy.

Funkcje

Dzięki dużej gamie trybów dostępnych w tym modelu, przeciętny nabywca będzie w stanie dostosować aparat do niemal każdej sytuacji. Funkcja pełnej automatyki sprawdza się nawet w ciemnych pomieszczeniach, choć nie obędzie się bez użycia flesza. Jest to jednak jeden z najbardziej zautomatyzowanych trybów auto jakie spotkałem w cyfrowych aparatach tej klasy. Istnieje możliwość blokady ekspozycji oraz autofocusa, zwiększając tym samym możliwości tego maleństwa. Na głównym pokrętle znajdziemy najpotrzebniejsze tryby używane na co dzień, jak portret czy krajobraz. Aktywując funkcję SCENE ilość trybów zwiększa się w sumie do 19. Programy tematyczne, bardzo dobrze radzą sobie nawet przy kiepskiej pogodzie.
Przejrzyste rozplanowanie i kieszonkowy rozmiar

Należy się pochwała dla Canona, za możliwość korzystania z trybu manualnego. Rozbudowane menu pozwala manipulować wielkością przesłony, długością otwarcia migawki, ustawieniami ekspozycji oraz balansu bieli. Do dyspozycji mamy również funkcję Av i Tv (priorytet przesłony i migawki) oraz P, umożliwiający nam przestawianie poszczególnych funkcji według uznania. Technologia wykrywania twarzy pozwala uzyskać doskonałe fotografie osób dzięki automatycznemu ustawieniu optymalnej ostrości, ekspozycji, lampy błyskowej i balansu bieli. Funkcja wyboru i śledzenia twarzy pozwala podążać za wybranym obiektem w kadrze. Dodatkowo w A590 IS zastosowano korekcję czerwonych oczu. Oprogramowanie automatycznie usunie niechciany efekt bezpośrednio po wykonaniu zdjęcia.

Podsumowując

Jest to typ aparatu przeznaczony dla ludzi, nie mających za dużych wymagań, którym zależy na prostocie. Nadaje się idealnie do fotografii wakacyjnej, na imprezy, do zdjęć okazjonalnych jak spotkania z przyjaciółmi. A590 IS dzięki opcją manualnym umożliwia eksperymentowanie w dosłownie każdym kierunku. Jednak najważniejszą cechą jest stosunek ceny do jakości. Aparat można nabyć już za cenę około 400 złotych. Uzyskujemy za to naprawdę dobry sprzęt wypełniony po brzegi funkcjami.




Ankor http://www.jakiaparat.pl/powershot_a590_is_aparat_do_codziennego_uzytku,1235778080,1
Licencja: Creative Commons