Szarobiałą pleśnią anten telewizyjnych porosły dachy i ściany budynków… Pleśnieją nam głowy i serca w tej hipnotycznej rozrywce...... Białe flagi naszego społeczeństwa.
Jestem. Coraz bardziej :) Idę swoją życiową Drogą. Czasem jest pod górę, czasem z górki. Etapy są różne, wszystkie ważne. Prowadzę różne projekty. Najważniejszy z nich, teraz to oczywiście Artelis.pl na którym właśnie jesteś ale też inne są...
Jestem. Coraz bardziej :) Idę swoją życiową Drogą. Czasem jest pod górę, czasem z górki. Etapy są różne, wszystkie ważne. Prowadzę różne projekty. Najważniejszy z nich, teraz to oczywiście Artelis.pl na którym właśnie jesteś ale też inne są w przygotowaniu. Generalnie, odkrywam się, przebudzam się. Jestem na drodze coraz większego zachwytu tym czym i po co tutaj jesteśmy i jak ogólnie wygląda świat - na tyle na ile go juz rozpoznałem. Jest Grubo! :) a raczej, wielowymiarowo ;)
Życie i duchowy jego wymiar. Technika, komputery, człowiek, psychologia. Świadomość, radość, miłość, Kosmos.
Szukam kontaktów, ludzi, szans i okazji. Nowości, społeczności. Samych dobrych rzeczy. Spodziewam się tego, że przyczyni się do rozkwitu wielu wspaniałych ludzi.
Świeci słońce, w sercu mam radość, wiarę, dobre myśli, dobry nastrój, gdy świadomie ogarniam rzeczywistość. Generalnie, lubię lubić.
Radość i szczerość wyrażania siebie. Odwagę bycia sobą. Życie własną prawdą - świadomą siłę.
Szarobiałą pleśnią anten telewizyjnych porosły dachy i ściany budynków… Pleśnieją nam głowy i serca w tej hipnotycznej rozrywce...... Białe flagi naszego społeczeństwa.
Nasze życie może być całkiem wesołe, a na dodatek okazuje się, że... zupełnie na opak na nie patrzymy. Z czasem okazuje się, że coraz więcej tego co uważaliśmy za prawdziwe i niepodważalne okazało się... tylko grą i złudzeniem potrzebnym akurat na tym etapie. Życie okazuje swą Twarz... i puszcza do nas oko ;)
Kto działa? Ty czy Bóg? Gdzie zaczyna się, a gdzie kończy przeznaczenie... czy jest coś takiego?
Nie to żebym tu pisał jakieś nie wiadomo co. Nie to, żebym tu odkrywał Amerykę... po prostu, zmienia się punkt widzenia... coraz więcej dochodzi do świadomości... trzeba się dzielić... czasy ku temu sprzyjają.
Chorujesz na bluesa jeśli tylko będąc nieszczęśliwym czujesz się normalnie. Stan, gdy coś się złego dzieje, niesprzyjającego jest dla Ciebie normalny. Myślisz, że to głupota? Nie możliwe? Wielu z nas tak żyje i nawet tego nie zauważa... a jeśli zauważa to myśli, że tak ma być.