Artykuł opisuje przykładowe problemy jakie mogą pojawić się po przyjeździe do UK oraz sposoby, jak sobie z nimi poradzić.

Data dodania: 2009-01-24

Wyświetleń: 3544

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Dwóch Pakistańczyków, którzy niedawno przybyli do Anglii spotyka się na przystanku autobusowym. Jeden mówi do drugiego: Wiesz kolego, nieźle sobie tutaj radzę. Jestem dopiero trzy miesiące a już dobrze znam język polski.

No cóż. My Polacy stanowimy jedną z najliczniejszych mniejszości narodowych w UK. Dużo nas tutaj i z różnych powodów wybraliśmy emigrację do kraju, w którym do dziś rządzi Królowa.
Jednym z najistotniejszych powodów są oczywiście lepsze zarobki ale przyjeżdżamy tutaj również po lepszą edukację ( i nie zawsze chodzi tylko o sam angielski), lepszy poziom życia, czy też możliwość sprawdzenia się. Czy rzeczywiście Polakom jest aż tak dobrze w UK ?
Trudno odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Każdy z nas ma swoje osobiste odczucia. Ja mogę przychylić się zdecydowanie do tej opinii, która przemawia za tym, że jest nam tu dobrze, ale niestety pomimo tego pojawiają się trudności, które rzucają cień na świetlaną przyszłość jaka nas czeka w Anglii.

Praca poniżej kwalifikacji.

W Polsce też często zdarza się, że pracujemy nie zawsze na takim stanowisku o jakim marzyliśmy. W UK jednak praca poniżej swoich kwalifikacji może mieć bardziej ujemny wpływ na naszą osobowość. Przede wszystkim ucierpieć na tym może nasze poczucie własnej wartości, bo jeśli na przykład jesteś po studiach magisterskich z zarządzania a stoisz po 10 godzin na linii na której sprawdzasz przepływ uszczerbanych butelek to sobie tylko wyobraź! Zawód niestety determinuje nasze myślenie o sobie. Często pracujemy na tych stanowiskach, na których rodowici Brytyjczycy nie zawsze chcą pracować. Nie jest to jednak regułą, bo osobiście znam przypadki gdzie i Polacy pracowali na stanowiskach takich, które wymagały pewnych kwalifikacji (np. zawód nauczyciela), a nie posiadając ich dostawali ogromny kredyt zaufania i otrzymywali takie stanowisko. Co jednak najważniejsze -wykonywali te pracę często lepiej, niż osoby z odpowiednimi kwalifikacjami. Decydującą wjednak sprawą jest przede wszystkim język.

Bariera językowa.

Brak dobrej znajomości języka obcego jest również jedną z barier, utrudniających otrzymanie lepszego zatrudnienia. Pracownik nie ma szans na rozwój zawodowy, powoli traci zdobyte kwalifikacje, których nie wykorzystuje i nie doskonali na bieżąco, ma problemy z integracją społeczną, a to również negatywnie wpływa na jego kondycję psychiczną. Polacy, którzy nie znają dobrze języka mogą paść ofiarą nadużyć ze strony pracodawcy oraz mieć problemy z podstawowymi formalnościami jakie trzeba załatwić przybywając do UK. Brak języka uniemożliwia pełne podejmowanie decyzji. Bariera w komunikacji może sprawić że zablokujemy się na możliwość poznania nowej kultury i nowych ludzi, że staniemy się samotni i przygnębieni. Ludzie to takie istoty, które potrzebują wymiany energetycznej z innymi. Będąc w Polsce nie zdawałam sobie sprawy z tego, że nawet wyjazd rowerem do parku dawał mi ogromną przyjemność pogawędzenia z przypadkowo napotkaną kobietą lub staruszkiem. Tego brakuje w UK. Trudniej w takiej sytuacji i o przyjaciela, no bo jak nawiązać szczerą rozmowę, która obojgu sprawiałaby przyjemność, kiedy zaledwie dukamy! Uczmy się zatem języka, bo to ogromnie ważne i jakże potrzebne do wyrażenia siebie samego w obcym kraju.

Homesick- tęsknota za domem.

Będziemy tęsknić-prędzej, czy później. Tego nie da się raczej uniknąć. Za rodziną, przyjaciółmi, znajomymi miejscami, a nawet polskim jedzeniem. Pamiętam, że kiedy ja przyjechałam do Anglii byłam zachwycona prawie wszystkim. Mój entuzjazm opadł dość szybko -bo już po około pierwszym miesiącu, kiedy pojawiły się pierwsze problemy. Wtedy to moja tęsknota urosła to niemożliwych granic. Potem po około trzech latach pobytu tutaj przeżyłam jeszcze jeden poważny kryzys. To jednak, za czym tęskniłam najbardziej, to polskie góry w które jeździłam kilka razy do roku. Tęsknimy nie tylko my ale też nasi rodzice, nasze połowy, przyjaciele, a nawet dzieci pozostawione w Polsce ! Rozłąka więc z bliskimi na ogromny wpływ na obie strony.

Inne bariery.

Do powyższych można doliczyć jeszcze parę jak: szok kulturowy, mentalność, rozczarowanie rodakami, orientacja w terenie (np. Londyn) itp. Kultura jest zupełnie inna, to nie ulega wątpliwości. Anglicy są bardziej powściągliwi ale też bardziej tolerancyjni niż my. Poza tym Polacy, którzy przybywają do UK zmieniają się ogromnie. Często bywałam w sytuacjach, w których musiałam się wstydzić za zachowanie moich rodaków ale były i takie, w których byłam miło zaskoczona. Rozpadają się przyjaźnie i w sumie nie wiadomo czy dlatego, że nigdy nimi nie były, czy też dlatego, że sposób naszego postrzegania i podejścia do ludzi zmienił się aż tak bardzo.

Jak więc zatem przetrwać w UK ?

Przede wszystkim trzeba włożyć trochę wysiłku w to, by nam się chciało zrozumieć, zaakceptować, nauczyć. Nauczyć siebie samych, a przede wszystkim rozwinąć w sobie cierpliwość i odwagę do pokonywania problemów. No i nie poddawać się !

Cele.

Znajdź realny powód dla którego tu jesteś i odpowiedź sobie uczciwie na pytanie, czy tego właśnie chciałeś. Poza tym bądź konsekwentny w osiaganiu tego, co zamierzałeś. Ja jestem tu po to, by się rozwijać. Pracuję nad językiem, ale też mam inne cele: budowa domu, możliwość szkoleń u najbardziej znanych profesjonalistów na świecie, poznanie nowej kultury i łatwy dostęp do wszystkiego !

Ucz się języka.

Możesz mi wierzyć lub nie, ale znajomość języka nigdy jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Umiejętność posługiwania się angielskim miała i ma wyłącznie same pozytywy. Ja byłam oczarowana wyposażeniem angielskich bibliotek i zaczynałam swoją naukę od wypożyczania bajek dla dzieci. Masz łatwy dostęp do internetu i do edukacji. Brytyjskie szkoły cały czas organizują naukę angielskiego w ramach programu ESOL prawie za darmo, lub za niską cenę. Oglądaj angielskie wiadomości, słuchaj piosenek w języku angielskim, to ogromnie pomaga.

Ucz się otwartości.

Anglia miała ogromny wpływ na moją osobowość. Początki nie były łatwe, bo przyjechałam tutaj bez kompletnej znajomości języka ( osobiście nie polecam tej opcji !!!!) ale moja zawziętość doprowadziła mnie do miejsca w jakim jestem obecnie i mam ochotę na więcej! Musiałam pokonać swoją nieśmiałość i odważyć się przede wszystkim mówić. Umocniłam się, bo wiem, że skoro radzę sobie tutaj, to poradzę sobie wszędzie. Pytam więc, żartuję (czasami z siebie samej jeśli coś przekręcę językowo) ale też uczę się ogromnej pokory. Zapraszam do siebie i bywam zapraszana przez innych. Poznaję nowych ludzi, nowe kultury a przede wszystkim nowe smaki delektując się w przeróżnych restauracjach. Rób te rzeczy, których do tej pory nigdy nie robiłeś. To pomaga i otwiera. Poznajesz siebie w zupełnie nowych sytuacjach, a przez to rozwijasz się i idziesz do przodu.

Proś o pomoc.

Jeśli masz jakiekolwiek problemy nie bój się poprosić o pomoc. W przypadku bardziej złożonych zawsze możesz uciec się do spotkania ze specjalistami w danej dziedzinie. Jesteśmy w tej szczęśliwej sytuacji, że mamy tutaj już prawie wszystko: polskie sklepy, księgarnie, przychodnie, polskich prawników, psychologów i mnóstwo polskich grup wsparcia. Zapraszam na Hammersmith do POSK-u. Codziennie coś się dzieje. Oboje z mężem uczęszczaliśmy na lekcje tańca do fantastycznego młodego człowieka z akademii tańca Swing. Na pewno znajdziesz też tam coś dla siebie!

Rób sobie przyjemności.

Pobyt tutaj czasami doskwiera ale od czasu do czasu możesz pozwolić sobie na coś szalonego. Może wypad na koncert Katie Melua lub Celine Dion ? A może Anna Maria Jopek ? To też jest możliwe! Kup sobie coś, o czy marzyłeś od dawna lub w końcu zdecyduj się pojechać tam, gdzie chciałeś. Może jakieś egzotyczne wakacje? A może polskie góry ? Ja jestem typowym molem książkowym, więc systematycznie co pół roku zamawiam bez problemu stosy książek w polskiej internetowej księgarni i za drobną przesyłkową opłatą dostaje zamówienie już po kilku dniach. Może jakaś ulubiona płyta? A co powiesz o upieczeniu krakowskiego sernika? Możesz przecież bez problemu dostać polski twaróg i upiec go, a potem koniecznie się z kimś podzielić !

Bądź sobą.

No tak, jak tu być sobą ? Po prostu być ! Bywa trudno, nie powiem, ale za wszelką cenę warto obronić siebie i swoje wartości a także zachować ten kręgosłup moralny, który posiadamy. Jest to bardzo istotne do tego, by być spójnym ze sobą samym. Istotną jest też sztuka mówienia „nie” i radzę ci, by się przełamać do tego, bo to może uratować ci często skórę przed wykorzystaniem twojej osoby. Jasno wyrażaj siebie i miej odwagę być sobą. To ty tworzysz ten świat.

Nie dajmy się zwariować. W końcu lot do Polski trwa niecałe dwie godziny a bilety też można dostać w dobrej cenie. Jeśli więc tęsknisz to udaj się z niespodziewaną wizytą do domu ! I jeszcze jedno: ja osobiście nie lubię słowa „imigrant”. Jego znaczenie samo w sobie już wprowadza podziały. Nie dajmy się zatem oddzielić od reszty tylko próbujmy się zintegrować ze społeczeństwem, w jakim przyszło nam żyć. Mamy tak wiele do zaoferowania, my POLACY! W końcu jeśli nie znasz kraju w jakim żyjesz, to co możesz wiedzieć o sobie ?
Licencja: Creative Commons