0
głosów
- +

"Historia latających mioteł i zawodów miotlarskich"- rozdział 1- Fragment powieści

Autor:

Aktualizacja: 09.10.2019


Kategoria: Twórczość / Książki i powieści


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 65 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

W pierwszym rozdziale książki pod tytułem " Historia latających mioteł i zawodów miotlarskich" zapodaje troche histori miotlarstwa. Jest to pierwszy rozdział  książki którą napisałam.


Nazywam się Gabrysia i kocham latać. W marzeniach zamykam oczy i dzięki ołówkowi, którym niemal codziennie rysuję nowe obrazy, zwłaszcza te o lataniu, przenoszę się do magicznego świata Hogwartu i latam na Nimbusie 2018. A gdy tylko w miejscowej księgarence zobaczyłam Quidditch przez wieki, ogarnęło mnie szaleńcze szczęście. Zwłaszcza że książkę tę czytali najwspanialsi czarodzieje w dziejach świata. Czy ja latam jak ptak? Podobno, aby latać, należy nie mieć szpiku w kościach, czyli po prostu być rzeźbiarzem, używając nowej jakże powszechnej nomenklatury magicznej. Mam na swoim koncie 50 tysięcy rzeźb, origami oraz 500 cullingów, 100 haftów i wiele rysunków. W świecie, w którym żyję, czyli w świecie mugoli, wszystko żyje podobnie jak w Hogwarcie, z tym że ludzie nie dostrzegają omenów, bo zwyczajne się boją. Gdyby tylko wiedzieli, że książki to takie straszne zwierzęta, dużo gorsze od kotków i od kuchenek gazowych… Ale nowa czy stara nomenklatura magiczna — to tylko początek magii, którą się otaczam.

Początkiem latających mioteł magicznych jest czas, w którym czarodzieje zastanawiali się, co wybrać na środek transportu. Musiało to być superproste, superłatwe w produkcji, użyteczne, a także powszechnie dostępne i używane również przez mugoli. A więc wybór padł na miotłę, bo gdyby zobaczył ją jakiś mugol, nie byłby on zdziwiony i udręczony brakiem wiedzy magicznej, która przyjdzie z duchem czasu. Pierwsze latające miotły mogły latać tylko do przodu i to z jednakową szybkością, mogły również wznosić się i zatrzymywać. W średniowieczu czarodzieje sami wytwarzali miotły, różniły się one szybkością i wygodą podróżowania. W XII wieku czarodzieje stali się bardziej przyjacielscy i zaczęli kupować miotły od ludzi bardziej utalentowanych mugolsko. Miotły stały się środkiem lokomocji wykorzystywanym nie tylko z chęci pokonania odległości, ale też dla przyjemności. Wróżka Septuaginta mówi, że miotły są oznaką zmiany czasów nowożytnych na jakże udane średniowiecze, gdzie nowa i stara nomenklatura (zwłaszcza wymyślone przezwiska) były najdoskonalsze.

Przystupa Gabriela Fragment pwiesci "Historia latajacych mioteł i zawodów miotlarskich" - rozdział 1 


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij