Czy szczęście własnej rodziny i osobiste pragnienia są najlepszą drogą do spełnienia? Czy może praca dla społeczności jest tym, do czego jesteśmy stworzeni. Wybór należy do Ciebie, rozjaśnienie tematu do mnie.

Data dodania: 2009-11-04

Wyświetleń: 2367

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Czy musimy pomagać innym?

Są dwie alternatywy życia. Jedna, to życie dla siebie i swoich najbliższych a druga  to praca dla innych. Pierwszy wzorzec buduje coraz większe ego a drugi wzorzec - ego rozpuszcza.

Pomoc innym jest niezmiernie potrzebna dla nas wszystkich, gdyż każdy z nas musi narodzić się na nowo, jako autentyczny człowiek, przebudzony ze snu świadomości. Pęka wówczas pierścień ego, opuszczana jest skorupa lęku i wychodzi się na świat wolności i przebudzenia.

Ludzie zaczynają się łączyć w grupy o tych samych wartościach i wspólnym celu. Ten piękny gest łączenia jest drogą wzniosłego celu, jakim jest odnalezienie nas samych.

Pomaganie innym jest tak naprawdę pomocą dla siebie samego. Wszystko, co czynimy wysyłane jest w kosmos i wraca do nadawcy. Jeśli nic nie wysyłamy, to co ma do nas powrócić?

To proste logiczne stwierdzenie, daje nam obraz rzeczywistości świata w którym żyjemy. Ludzie samolubni nie dzielą się z nikim swoimi zasobami. Nie dzielą się wiedzą, którą mają ani dobrymi informacjami na temat przywracania zdrowia czy własnymi doświadczeniami. Wszystko mają dla siebie.

Spójrzmy, co czyni Bóg. On tylko daje. Nie bierze nic, bo wszystko ma!

Człowiek, który chce iść drogą do Boga nie może mieć „ego", które żyje dla siebie we własnej skorupie lęku.  Gdy skorupa ego pęka, dopiero można wejść na właściwą drogę poznania rzeczywistości  zewnętrznej. Wychodzi się jak kurczątko z jajka, aby poznawać świat zewnętrzny i innych ludzi. W ten sposób tworzy się gromada istot sobie podobnych.

Ludzie żyjący tylko dla siebie, są ciągle w tej samej skorupce jajka. Nie widzą innego świata, poza własnym wyobrażeniem i uwięzieniem. Nie widzą też swoich braci, którzy czekają na uwolnienie. Nie wiedzą co czynią.

Strach buduje skorupę ego i zacieśnia człowieka swoimi łańcuchami niewoli. Tylko prawdziwa miłość może rozpuścić lęk i połączyć się w jedność. Tak jak zmielone ziarna na mąkę, tworzą wspólny chleb, tak my ludzie mamy być przemieleni, ugniecieni oraz upieczeni aby dosięgnąć trwałego zjednoczenia.

Praca dla innych rozpuszcza ego, która podobnie jak otręby z przemielenia, wydziela białą mąkę ze środka ziarna. Opakowanie, to skorupa „ego", która powinna służyć całości a nie oddzielać wszystko poprzez wytwarzane formy.

Forma ciała i tak kiedyś rozpadnie się i zostanie w ziemi z której powstała. Nie ma potrzeby aby się zaskorupiać we własnym egoizmie i lęku. Wyjdźmy na zewnątrz i poznajmy świat oraz naszych braci. Podzielmy się z nimi wiedzą i miłością. Dajmy im to, co dla nas najlepsze aby powstał nowy piękny świat autentycznych ludzi.

Bądźmy podobni Aniołom, które zawsze są gotowe pomagać istotom ludzkim. Białe Bractwo świata niechaj rozprzestrzenia się na tej pięknej planecie Ziemia.  Niech nasz i ich wspólny połączy się cel.

Ścieżka do Boga prowadzi przez świat Aniołów. Droga do piekła zamyka w skorupie lęku i własnego egoizmu. Każdy ma prawo i wolną wolę wybrać swoją drogę, która jemu odpowiada. „Ale każdy twój wybór ma swój rezultat końcowy" - tak mówi Zig Ziglar.

Mając tę świadomość nie trudno odnaleźć właściwą drogę. Przebudzenie to wyjście ze skorupy ego i podążanie ku zmartwychwstaniu umysłu. Wiedza kosmicznej świadomości jest dalszym przewodnikiem.  Nauczycielami są zastępy Aniołów. Posłuszeństwo i tolerancja jest wskaźnikiem nauki ucznia kosmicznej świadomości.

Licencja: Creative Commons