Coraz powszechniejsze są wakacje ze szczyptą ryzyka. Nurkowanie w jaskiniach, zjazd na desce po wydmach czy polowanie na safari. Nawet jeśli nie jesteśmy wielbicielami takich zabaw a naszym marzeniem jest podróż tanimi liniami lotniczymi na grecką, przyhotelową plażę, warto przed wyjazdem pomyśleć o dobrym ubezpieczeniu. Tak na wszelki wypadek.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2009-06-30

Wyświetleń: 1821

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Jeśli ze zwichniętą pod prysznicem pięciogwiazdkowego hotelu, podczas zorganizowanych wakacji, odwiedzimy greckiego lekarza, niemal ze stuprocentową pewnością można przyjąć, że koszt tej wizyty pokryje nam ubezpieczenie podróżne wykupione wraz z ofertą naszego operatora. Jednak mniej powszechny wypadek, do którego można zaliczyć zarówno kradzież bagażu, jak i złamaną nogę na dzikiej plaży może być już dla nas o wiele większym problem niż można sobie wyobrazić.

Czytaj dwa razy
Rafał Mrozowski z działu sprzedaży i marketingu firmy ubezpieczeniowej Mondial Assistance, specjalizującej się w ubezpieczeniach podróżnych zaznacza, że przed każdym wyjazdem należy poważnie przeanalizować naszą polisę. Równie ważne jak szacowanie ryzyka jest na przykład sprawdzenie sprawdzenie wielkości sum gwarancyjnych. Może mieć to kluczowe znaczenie, gdy będziemy chcieli skorzystać z ubezpieczenia.

- Jeśli wybieramy się na wyjazd do Niemiec, wcale nie potrzebujemy tak wysokich sum gwarancyjnych, jak jadąc do Stanów Zjednoczonych. Jeśli mając w polisie 20 000 euro przeznaczone na koszty leczenia i assistance skręcimy w Niemczech kostkę, to nie musimy się o nic martwić. Ale już w USA, gdzie usługi medyczne są znaczenie droższe, na transport do szpitala, wszystkie niezbędne badania oraz założenie odpowiedniej opaski usztywniającej może nam tej sumy nie starczyć – zwraca uwagę Mrozowski.

Dziś towarzystwa ubezpieczeniowe mają w swojej ofercie szeroki wachlarz ubezpieczeń dotyczących podróży krajowych i zagranicznych. Zasadniczo dzielą się one na ubezpieczenia dotyczące osoby zawierającej umowę z towarzystwem oraz ubezpieczenia OC (odpowiedzialności cywilnej). Te pierwsze obejmują koszty leczenia, NNW, pomoc prawną i utratę lub zniszczenie bagażu. W przypadku ubezpieczenia OC towarzystwo wypłaca odszkodowanie osobie, której niechcący wyrządziliśmy krzywdę lub zniszczyliśmy jej mienie. Część ofert uzupełnionych zostało o ratownictwo (koszty akcji ratowniczych), a także ubezpieczenie sprzętu turystycznego, np. nart. W dodatku wiele z tych polis jest ustandaryzowana. Można się zatem dziwić dlaczego, mimo że koszt zakupu polisy w ramach ubezpieczenia podróży jest niewielki, a może nam to oszczędzić wielu strat i kłopotów, wciąż tak duży słyszy się o przypadkach gdy ktoś był bliski bankructwa po wizycie z bolącym zębem u zagranicznego dentysty. Nie wspominając o naprawdę poważnych przypadkach.

- Z doświadczeń zawodowych mogę przywołać przypadek, gdzie starsza Pani w czasie odwiedzin u rodziny mieszkającej w USA, potknęła się na schodach upadając tak niefortunnie, że złamała nogę i doznała urazów głowy. Jej limit na świadczenia kosztów medycznych i assistance stopniał w kilka dni, tym samym ubezpieczyciel przestał płacić za jej hospitalizację. Stan jej był na tyle poważny, że dłuższy czas musiała zostać w szpitalu. W efekcie po trzech tygodniach hospitalizacji rachunek za leczenie, jaki musiała pokryć z własnej kieszeni oscylował w okolicach 400 000 tyś. dolarów.

Myśl zanim podpiszesz
Jednak przed podpisaniem polisy należy się zastanowić, co ubezpieczamy i jakie są nasze aktualne potrzeby. Dopiero jeśli ustalimy jakich ryzyk chcemy się wystrzegać lub jakie nam grożą niebezpieczeństwa, dowiemy się jaki zakres ubezpieczenia jest nam potrzebny możemy wybrać taką firmę, która posiada odpowiednią dla nas kategorię ubezpieczenia (komunikacyjne, życiowe, turystyczne).
W tym miejscu zawsze warto przypomnieć podstawową zasadę – czytamy to co podpisujemy. Umowę ubezpieczenia także. Oczywiście jej podstawowa treść jest ciężka do przełknięcia bo Ogólne Warunki Ubezpieczenie pisane są językiem prawniczym i skomplikowanym (choć niektórzy ubezpieczyciele odchodzą od tych praktyk) ale należy sprawdzić chociażby definicje zdarzeń ubezpieczeniowych i wykluczenia. Te pozycje są szczególnie ważne dla tych, którzy chcą wyjechać, żeby uprawiać sporty takie, jak narciarstwo zjazdowe, nurkowanie, wspinaczka itp. Może się bowiem okazać, że wykupiliśmy ubezpieczenie w wariancie w którym wykluczone są sporty wysokiego ryzyka, do których na nasze nieszczęście zaliczono np. narciarstwo zjazdowe.

Co, gdzie i kiedy
Każdy operator turystyczny ma obowiązek zapewnić nam ubezpieczenie turystyczne. Jednakże często są to polisy o bardzo wąskim zakresie ochrony ubezpieczeniowej i bardzo małych limitach kwotowych na pokrycie np. kosztów leczenia, czy kosztów naprawienia szkód wyrządzonych przez nas na osobie trzeciej lub jej mieniu (OC). Jeżeli wraz z wycieczką wykupiliśmy polisę, a wybieramy się na nurkowanie, to należy sprawdzić, czy ten sport i konsekwencje jego uprawiania pozwalają nam na skorzystanie z pomocy w razie problemów.
W większości przypadków bowiem, przy standardowym ubezpieczeniu zostaniemy przez ubezpieczyciela wykluczeni. Jadąc w celach stricte wypoczynkowych, nie musimy inwestować w szczególnie rozbudowane ubezpieczenie. Jednak limity odpowiedzialności ubezpieczyciela należy sprawdzać zawsze. Wyjeżdżający, którzy preferują dojazd własny w trakcie wycieczki powinni zadbać o ubezpieczenie np. auta. Można dziś kupić polisy wyjazdowe, które mogą być zawarte na dwa lub więcej dni. Ewentualna awaria, czy wypadek może doprowadzić, że nie dotrzemy do celu na czas. Jeśli korzystamy z samolotu albo pociągu nie musimy szukać szczególnie wyrafinowanego produktu. Z punktu widzenia ubezpieczyciela nie ma to bowiem znaczenia dla poziomu ryzyka.

Ciekawym rozwiązaniem jest ubezpieczenie kosztów rezygnacji z wycieczki, czy kosztów rezygnacji z hotelu. Jeśli z niezależnych od nas względów będziemy zmuszeni odwołać wyjazd to tour operator ma prawo( z którego niemal zawsze korzysta) naliczyć nam karę umowną( nawet 90 % ceny imprezy). Mając to ubezpieczenie możemy domagać się odszkodowania za stratę, jaką ponieśliśmy przy transakcji kupna imprezy turystycznej albo rezerwacji hotelu.
Licencja: Creative Commons