Czy schyłek wakacji musi oznaczać koniec aktywnego wypoczynku i dobrego nastroju? Co czujemy, gdy wracamy z urlopów i czy naprawdę musi wiązać się to ze złym samopoczuciem i samotnością?
Czy schyłek wakacji musi oznaczać koniec aktywnego wypoczynku i dobrego nastroju? Co czujemy, gdy wracamy z urlopów i czy naprawdę musi wiązać się to ze złym samopoczuciem i samotnością?
Swego czasu dość intensywnie udzielałem się jako psycholog-ekspert na internetowych forach wsparcia. Osoby biorące udział w dyskusjach zgłaszały najrozmaitsze problemy, zwykle zresztą powtarzały się te same, normalne ludzkie przypadki. Często chodziło o naprawdę przykre, ciężkiego kalibru sprawy, jak wypadek, czyjaś śmierć czy poważna choroba.
To, że "czegoś" jeszcze nie masz w swoim życiu a chciałbyś, zawdzięczasz jednej rzeczy - brakowi gotowości na wszystkich poziomach, by to "mieć", by tego doświadczać.
Człowiek jest naznaczony pragnieniem, którego nie da się zaspokoić do końca. Seks jest zagrożeniem dla społeczeństwa, instynktem, wulkanem, eksplozją życia.