góry

Rohacz Płaczliwy

Rohacz Płaczliwy

Jest coś niesamowitego w obcowaniu z majestatem największego twórcy. Każdy odgłos niosący się z tępej ciszy, niczym grzmot, przeszywa nasze myśli i ciało. Niby bardzo dobrze znany, a jakże odmienny. Bliski, a daleki. Tak niepospolicie wyrazisty i srogi. Dopadają nas drgawki, zarówno od wewnątrz jak i z zewnątrz. I znowu cisza...

Giewont

Giewont

Zakupiliśmy bilety wejścia do Tatrzańskiego Parku narodowego i opieszałym tempem rozpoczęliśmy naszą przechadzkę po dolinie. Prawie cały czas towarzyszy nam Strążyski Potok, płynący to z lewe strony, to znowu z prawej. Poranna pora powoduje, że szlak nie zapełniła się dużą ilością ludzi.

Polica

Polica

Jest godzina 8.30. Na parkingu opuszczam mój automobil, rozmawiam jeszcze z panem, który od kilkunastu porządnych lat pracuje na parkingu i zmykam w zaciszną włóczęgę w nieznane. Jak gdzieś niedawno przeczytałem: "Samem idzie się żwawiej, jednak w dwoje można dalej dojść".