Zakupiliśmy bilety wejścia do Tatrzańskiego Parku narodowego i opieszałym tempem rozpoczęliśmy naszą przechadzkę po dolinie. Prawie cały czas towarzyszy nam Strążyski Potok, płynący to z lewe strony, to znowu z prawej. Poranna pora powoduje, że szlak nie zapełniła się dużą ilością ludzi.