Masz już pomysł jak spędzisz tegoroczne walentynki? Czy będzie to kolejny dzień, w którym „należy” kupić wylewające się z półek czekoladki–serduszka, pluszową maskotkę albo czerwoną różę, czy po prostu okazja do pobycia razem?

Data dodania: 2011-02-10

Wyświetleń: 1197

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

 14 lutego – przez jednych dzień znienawidzony, inni wyczekują go z radością w sercu. Zakochani, bo to okazja do celebrowania uczuć, single, bo „może w tym roku” odezwie się ich druga połówka, producenci walentynkowych gadżetów, bo to świetny interes. Dziś mało kto pamięta o tak popularnych niegdyś tajemniczych kartkach w skrzynce na listy. W dobie wszechobecnego internetu elektroniczne walentynki nie są już ani anonimowe, ani tym bardziej romantyczne. Kino, kolacja i seks to nierzadko schemat tego lutowego wieczoru. Przyjemny, ale czy spontaniczny?

Ważna strategia

Jeśli chcesz, aby w tym roku walentynkowy wieczór był tym wyjątkowym, zastanów się już kilka dni wcześniej jak go spędzisz. Jeśli masz partnera, wspólnie ustalcie, co chcecie tego dnia robić, jakie macie plany, oczekiwania, pomysły... Jeśli jesteś singlem, nie siedź w domu, tylko wybierz się gdzieś z przyjaciółmi. Walentynkowy wieczór to, wbrew pozorom, świetna okazja do spotkania naszej drugiej połówki. W klubie, u znajomych, nawet na zakupach. To między innymi dlatego w okresie przed dniem zakochanych wzrasta sprzedaż różnego rodzaju afrodyzjaków, olejków erotycznych, syntetycznych feromonów. Jak podkreśla Wiktor Koszycki, analityk zachowań seksualnych z serwisu Feromony.pl, to właśnie z początkiem lutego klienci zamawiają najwięcej tych związków. – Przed walentynkami feromony cieszą się dużą popularnością i dzieje się tak każdego roku. Jak twierdzą nasi klienci – jest to dobry moment na pozbycie się rutyny ze związku albo zwrócenie na siebie uwagi wybranka lub wybranki – przyznaje. – Podkreślają też, że związki te pomagają im poczuć się pewniej i poprawiają relacje z innymi ludźmi – dodaje.

Co robić w Walentynki?

Na co się więc zdecydować, jeśli nie chcemy spędzić tego wieczoru przed komputerem? Pomysłów jest tyle, ile oczekiwań. Firmy sprzedające różnego rodzaju usługi prześcigają się w ich dostarczaniu swoim potencjalnym klientom, a ciekawe miejsca i przytulne knajpki już od stycznia mają zarezerwowane wszystkie stoliki. Coraz bardziej popularnym trendem jest spędzanie walentynek nietypowo. Wspólny dzień w SPA, popołudnie na strzelnicy, ekstremalna wycieczka quadami pod okiem instruktora czy chociażby wyjście do teatru albo filharmonii, to pomysły niebanalne, ale też nie tanie. Mówi się „nie ważne gdzie, ważne z kim”. My dodamy jeszcze „ważne, żeby było miło". To od nas przecież tak naprawdę zależy, czy nasz partner zechce spędzić z nami to (i inne) święta w przyszłym roku. A jeśli partnera nie mamy – czy za rok go mieć będziemy...

Czy wiesz, że…

Historia zna co najmniej szesnastu św. Walentych, ale tylko dwóch z nich ma swoją rocznicę 14 lutego. Pierwszy był kapłanem rzymskim, drugi zaś biskupem Terni.

W tradycji chrześcijańskiej odnajdujemy historię o św. Walentym, który potajemnie dawał śluby zakochanym. Rozgniewało to cesarza Klaudiusza II, który zakazał małżeństw, uważając, że odciągają one mężczyzn od wstępowania do armii. Swoje nieposłuszeństwo Św. Walenty przypłacił życiem, ale przed egzekucją przekazał swej ukochanej, córce strażnika więziennego, kartkę z napisem: "Od Twojego Walentego", co zapoczątkowało tradycję wysyłania kartek 14 lutego.

Licencja: Creative Commons