Podczas tworzenia strony internetowej napotkamy na wiele "wątpliwości". Pierwszym z nich, pojawiającym się już na starcie jest podstawowe pytanie.Czy zrobić ją samodzielnie czy zlecić firmie zewnętrznej.W niektórych przypadkach ...

Data dodania: 2009-08-13

Wyświetleń: 2622

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 2

WIEDZA

-2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Podczas tworzenia strony internetowej napotkamy na wiele "wątpliwości". Pierwszym z nich, pojawiającym się już na starcie jest podstawowe pytanie.

Czy zrobić ją samodzielnie czy zlecić firmie zewnętrznej.

W niektórych przypadkach problem sam się rozwiązuje ponieważ nie wszyscy potrafią edytować grafikę, napisać kod, wgrać dane na serwer itd.
Pozostaje zatem druga opcja czyli zamówienie strony w firmie zewnętrznej czyli tzw. outsourcing.

Konkurencja wśród firm informatycznych jest OGROMNA. I choć mogłoby się wydawać, że skoro wiele firm konkuruje o klienta to ceny będą symboliczne. Otóż nie do końca. Przeciętny koszt stworzenia prostej strony firmowej (do 8 - 10 podstron) w firmie takiej jak K2 czy Prokom zaczyna się od 20 000 zł.

Jak więc ograniczyć do minimum koszty produkcji ?

Z pomocą przyjdą nam małe (startujące) firmy i studenci informatyki z ogłoszeń prasowych.

Mała firma informatyczna za stworzenie strony internetowej zażyczy sobie od 5 000 do 7 000 zł.

Student, pasjonat który programuje od 2 - 3 lat weźmie do 3 000 zł

Są to jednak wysokie koszta jeśli spojrzymy na to z perspektywy osoby która ma ograniczony budżet.

Jak więc jeszcze zmniejszyć te koszta ?

Z pomocą możemy odezwać się do znajomego/kuzyna/syna kolegi który całe dnie spędza przy komputerze. Zrobi nam stronę właściwie za tyle ile sami mu damy.

Jest to jednak rodzaj ruletki. Nie znamy przecież umiejętności tej osoby i nawet nie wiemy czy prezentacja przedstawiona przez naszego znajomego nie jest tylko próbą zaimponowania naszej osobie.

Powoli sposoby na wykonanie witryny "po kosztach" zaczynają się nam kończyć. Nie jest jednak tak źle jak na to wygląda.

Tanich i solidnych webmasterów znajdziemy na serwisach freelancerskich.

Mowa tu o www.zlecenia.przez.net

Wysyłamy ogłoszenie a programiści składają w nim oferty (tak jak w przetargu). Wybieramy tego który ma najlepszy rating (system ocen) oraz oferuje oczywiście atrakcyjną dla nas cenę.

W ten sposób możemy pozyskać wykonawcę do kwoty 1500 zł za małą stronę internetową.

Niestety na stronie składają oferty również idioci. Bo jak nazwać osobę która oferuje zrobienie strony za 15 000 zł lub wypozycjonowanie portalu za 10 tyś miesięcznie na proste słowa kluczowe ?! w łatwy sposób możemy jednak takie słowa wykluczać z naszych przetargów.

Tutaj mógłbym skończyć ten artykuł. Jest jednak jeszcze jeden sposób, prawdopodobnie najbardziej skuteczny.

Nie ukrywam, że nie lubię wydawać wielu tysięcy na stworzenie portalu. Od wykonawców oczekuję dużo pracy, dostarczenie w możliwie krótkim czasie za jak najniższą cenę.

Jak więc znaleźć osobę która będzie dla nas pracowała za przysłowiową "miskę ryżu" ?

No właśnie.. ryżu. Gdzie rośnie ryż ? w Chinach. Gdzie jest najtańsza siła robocza? w Chinach. Gdzie znajdziemy najtańszych programistów ? w Chinach, Pakistanie, Indiach.

Jak więc nawiązać kontakt z takimi wykonawcami ? nigdzie indziej jak na międzynarodowych odpowiednikach portali typu zlecenia przez net

Mowa tu o:

www.rentacoder.com
www. scriptlance.com
www. elance.com

Sposób działania jest niemal identyczny jak nasz rodzimy zlecenia.przez.net także zanim przejdziemy na w/w serwisy warto "potrenować" obsługę na naszym rodzimym.

Trzymajmy się jednej zasady. Płacimy (zaliczki jak i całość) dopiero PO wykonaniu zlecenia.

Nie uprzedzajmy siędo narodowości. Współpracowałem z wieloma Hindusami których umiejętności były o niebo lepsze od nie jednego Polaka.

W dodatku są to osoby które potrafią pracować szybko, solidnie a z uwagi, że koszt życia w ich kraju jest niższy ... ceny również nie są wygórowane.

Koszt wykonania średniego portalu waha się od 150 do 250 USD. Prace dodatkowe około 5 USD za godzinę.

Coś co kosztuje na zlecenia.przez.net 5.000 zł u chińskich czy pakistańskich wykonawców otrzymamy za 1/5 ceny.

Nie interesuje mnie, że w Polsce robią to solidni "specjaliści" z 10 certyfikatami i dlatego mają prawo życzyć sobie takich kwot.

Jasne, nie ma problemu. Mamy jednak wolny rynek a ja jako klient wybieram ofertę atrakcyjniejszą cenową równie solidnych Hindusów. Jak mówi slogan reklamowy. Skoro nie widać różnicy, to po co...

Podobne artykuły znajdziesz na moim blogu www.paweldanielewski.pl zapraszam serdecznie

Licencja: Creative Commons