2
głosów
- +

Jak uniknąć operacji tarczycy

Autor:

Aktualizacja: 29.07.2010


Kategoria: Zdrowie / Medycyna


Artykuł
  • 2 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 4590 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

 XXI wiek – wielki postęp techniki, nauki i cywilizacji a więc i medycyny. Czy zatem łykanie pigułek i innych medykamentówa  to jedyna droga do zdrowia? Jako asystentka dr  Viktora Żenni sprbuję przekonać czytelników, że nie.


Przeciętny człowiek nie jest sobie w stanie wyobrazić, że procesy, które kojarzą nam się wyłącznie z techniką mogą być wykorzystywane i przydatne w leczeniu. Nikt z nas nie dziwi się kiedy lekarz kieruje nas na zabiegi fizykoterapii. A co to jest takiego? Jest to jedna z metod fizjoterapii, jest formą leczenia wykorzystującą bodźce fizykalne takie jak: prąd elektryczny, ciepło i zimno, ultradźwięki itp. I jako, że jest to forma leczenia, w medycynie rozwija się dział zwany medycyną fizykalną, gdzie łączy się zagadnienia metod fizycznych wykorzystywanych w celach leczniczych, zapobiegawczych i diagnostycznych. Dziedzina ta pozostaje w ścisłej współpracy z teoretycznymi oraz klinicznymi osiągnięciami innych działów medycyny oraz wieloma innymi pobocznymi dziedzinami – fizyki, techniki i nauk przyrodniczych.


          Ludzie zajmujący się na co dzień medycyną fizykalną dążą do tego, aby opracować metody leczenia i odpowiednie aparaty do aplikowania bodźców. I właśnie jednym z takich ludzi jest dr Viktor Żenni, który wykorzystał wiedzę na temat reakcji organizmu ludzkiego na bodźce fizykalne. Przebywając i kształcąc się w Australii opracował nowatorską metodę elektroterapii znaną pod nazwą „metoda Żenni”, za co w 1998 roku otrzymał doktorat naukowy Colombo ity w Australii.


            Metoda Żenni polega na kombinacji prądów Bernarda i prądu galwanicznego. Prąd stymuluje centralny układ nerwowy, który reguluje pracę narządów m. in. tarczycy. Elektrostymulacja to jednak nie tylko leczenie tarczycy-pomaga w leczeniu astmy oskrzelowej, depresji, choroby Graves-Basedowa i Hashimoto, wspomaga rehabilitację dzieci z porażeniem mózgowym.


Metoda ta od kilku lat cieszy się coraz większym uznaniem także w Polsce, gdyż zwiększa się grono pacjentów, którzy poddali się terapii i osiągnęli pozytywny efekt. Powstaje coraz więcej gabinetów medycyny naturalnej i fizykalnej (Warszawa, Lublin, Rzeszów, Sopot, Poznań, Kraków, Wrocław, Płock), w których terapeuci stosują terapię metodą Żenni.


            Jak wygląda terapia? Pacjenta podłącza się do urządzenia. Jedną elektrodę emitującą impulsy elektryczne przykłada się do kręgosłupa, drugą w punktach, zależnych od typu schorzenia: czole, szyi, karku, lędźwiach itp. Terapia jest bezbolesna. Prąd stymuluje centralny układ nerwowy, który reguluje pracę chorych narządów np. tarczycy, i powoduje w przypadku tarczycy prawidłowe wydzielanie hormonów. Największe sukcesy metoda odnosi właśnie w  obszarze leczenia chorób tarczycy. Dzięki niej wielu pacjentów odstąpiło od leczenia farmakologicznego, a co istotne uniknęło ostatecznego rozwiązania, jakim jest operacja usunięcia tarczycy.


            Pacjenci ślą do dr Żenni listy z podziękowaniami. Piszą między innymi:


 


Korzystam z zabiegów dr Żenni w związku z chorobą tarczycy (dwa guzy na obu płatach).


Po trzech stymulacjach przestałam odczuwać ucisk na tchawicę, czuję, że guzki zmniejszyły się, z prawej strony nie wyczuwam w ogóle.


Obecnie jestem po 5 zabiegach. Czuję duży komfort psychiczny (...).


Dziękuję, że mogłam trafić na tak wspaniałego człowieka i uniknąć usunięcia tarczycy, zyskując dodatkowe korzyści i uzdrowić swoja psychikę


Teresa P. z Warszawy


 


Szanowny Panie Doktorze Żenni


Dziś chcę się z Panem podzielić wiadomością jaką uzyskałam przy porównywaniu wyników USG tarczycy.


(...)brałam zabiegi w Pana gabinecie 5 razy, a po 4-tym razie zrobiłam USG i okazało się, że w porównaniu z 1-szym USG z przed roku, płaty gruczołu tarczycy zmniejszyły się i są w normie. W prawym płacie zniknęły 2 guzki, a trzy uległy zmniejszeniu od 3 do 7mm. W lewym płacie było 4 guzki, został jeden. (...)


Celina B. z Lublina


 


Szanowny Panie dr Viktorze Żenni


            (...) Od 7 lat choruję na Graves-Basedowa, przeszłam różnorodne terapie farmakologiczne, w tym leczenie jodem radioaktywnym. Choroba nie ustępowała, a towarzyszący nadczynności wytrzeszcz oczu znacznie pogorszył moje samopoczucie, wygląd i codzienne funkcjonowanie. Dzięki stymulacjom stan mojego zdrowia znacznie się poprawił: wytrzeszcz oczu znacznie się cofnął i oczy odzyskały ruchomość, bardzo poprawił się wygląd mojej twarzy(...). Dodatkowym efektem stymulacji jest znaczna poprawa włosów (przestały wypadać i zrobiły się gęściejsze) oraz paznokci u rąk, które po stymulacji wątroby nareszcie zaczęły rosnąć i są coraz mocniejsze.


Elżbieta K. z Wrocławia


 


 


            Należy jednak uprzedzić, ze nie ma idealnych metod leczenia, które w każdym przypadku przyniosą pozytywny i pożądany skutek. Dlatego też wśród rzeszy zadowolonych pacjentów, którzy poddali się terapii metodą Żenni znajdą się i tacy, którzy zanegują jej pozytywne oddziaływanie. Dotyczy to jednak nie tylko metod nietypowych zwanych niekonwencjonalnymi. W medycynie konwencjonalej, czyli tej tradycyjnej też zdarza się, że obrana metoda leczenia nie przyniesie wyleczenia ani nawet poprawy stanu zdrowia. Przewagą metody Żenni nad metodami konwencjonalnymi jest fakt, że nie daje ona skutków ubocznych, jest nieinwazyjna i jak już podkreśliłam bezbolesna.


Terapeuta przeprowadzający elektrostymulację metodą Żenni nie wymusza na pacjencie zrezygnowania z wizyt lekarskich, odstawienia leków, nie zaleca przyjmowania żadnych preparatów i specyfików. Nigdy nie kwestionuje kompetencji lekarzy u których pacjenci się leczą. On tylko stymuluje organizm ludzki do prawidłowego funkcjonowania. A pacjent sam podejmuje decyzję.


            Nie ukrywam, że poddając się elektrostymulacji trzeba być cierpliwym i doprowadzić terapię do końca. To nie jest bowiem tak, że po pierwszym zabiegu pod wpływem „czarodziejskiej różdżki” wszystkie objawy ustąpią i pacjent będzie zdrowy. Czasem na wystąpienie efektów należy poczekać dłużej. Na ogół terapia polega na 40-minutowym seansie, raz w miesiącu przez okres kilku miesięcy.


Nie ulega wątpliwości, że jest to metoda wyjątkowa w swoim działaniu i godna szerszego propagowania dla dobra pacjentów. Informacji na jej temat można szukać na stronie internetowej dr. Victora Żenni. Można także w sposób anonimowy zapytać na forum internetowym, które założyłam z myślą o pacjentach:


(http://forum.gazeta.pl/forum/f,98679,Leczenie_tarczycy_metoda_Zenni.html).  


Odpowiem na wszystkie pytania i postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości i obawy. Pomogę także w skontaktowaniu się z dr Viktorem Żenni. Poza tym na wymienionym forum ludzie dyskutują i dzielą sie swoimi doświadczeniami.


Nie bójmy się szukać innych rozwiązań. Medycyna fizykalna to nie czarna magia lecz medycyna postępu.


Podobał Ci się artykuł?
2
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Zamknij