» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Edukacja Wiedza Nauka / EdukacjaNie podcinać skrzydełekkateem 28.05.2010, czytano 555 razy, pobrano kod HTML 2 razy, komentarzy 0.
Każda mama dostrzega w swoim dziecku ogromny potencjał. Jednak otoczenie stara się wmówić jej, co innego. Najczęściej ma to miejsce w szkole. Następuje sztywny podział na „inteligentnych" uczniów i całą resztę. Okazuje się jednak, że to mamy mają rację. Dokonywanie wszelkiego rodzaju ocen jest bardzo potrzebne. Dzięki temu człowiekowi łatwiej jest odnaleźć się w świecie. Przy przyjęciu niewłaściwych kryteriów powstaje jednak problem. Otrzymane informacje są bowiem zafałszowane i nieprawdziwe. Najczęściej ofiarami takich pomyłek stają się dzieci. Wszelkie ich niepowodzenia w szkole tłumaczone są brakiem zdolności. Istnieje założenie, że ci mniej zdolni uczniowie nie mogą przyswoić pewnych wiadomości. Z tą świadomością czują się gorsi. To prosta droga do „nerwicy szkolnej". Wobec tego panicznego lęku rodzice pozostają bezradni. Przebieg nie musi być tak dramatyczny. Rodzą się jednak kompleksy. Towarzyszą one takiemu uczniowi przez całe dorosłe życie. Krzywdząca ocena jest piętnem. Wcale nie musi tak być. Osiem kawałków pizzy
Inteligencje wielorakie a podmiotowość dziecka
Symbioza ciała i umysłu
Uczyć bawiąc
Howard Gardner przestrzegał przed przedwczesnym ukierunkowaniem uczniów. Wspiera się nie tylko „mocne" strony. Ważny jest równomierny rozwój. Szczególnie między 3 a 6 rokiem życia. Niestety program w polskich szkołach jest silnie zhierarchizowany. Są przedmioty ważne takie jak matematyka, język polski i mniej ważne typu muzyka, plastyka. Nie pozwala to na rozwinięcie prawdziwego potencjału dziecka. Prowadzi też do wielu frustracji i rozczarowań. Każde dziecko jest w jakimś sensie inne. Inne nie oznacza - gorsze. Na szczęście nie wszędzie. Multiple Intelligence Institute jest organizacją szerzącą ideę „wielorakich inteligencji". Dzięki niej coraz więcej osób zaczyna rozumieć rolę indywidualnego podejścia do każdego ucznia. Dr Małgorzata Pamuła (specjalistka w zakresie dydaktyki nauczania języków obcych) członkini organizacji podkreśla zaangażowanie w proces nauczania wszystkich inteligencji. W niektórych przedszkolach jest to już praktykowane. Na przykład we współpracującym z Małgorzatą Pamułą przedszkolem „Akademia Małych Tygrysków" w Balicach i Krzeszowicach. Dla maluchów nauka języka angielskiego odbywa się w naturalnej i bezstresowej atmosferze. Dzieci są stymulowane poprzez zajęcia teatralne, ruchowe, plastyczne, muzyczne. Taka metoda ma sens. Przyswajając pożyteczne umiejętności maluchy nie tracą nic z dzieciństwa. Rodzice coraz częściej dbają o rozwój swoich dzieci już w wieku przedszkolnym. Z tak wcześnie podjętej edukacji jest wiele korzyści. Dzieci w przyszłości lepiej radzą sobie ze stresem i a ich przewaga nad resztą uczniów jest ogromna. Umysł małego dziecka jest bardzo chłonny. Odpowiedni nauczyciel potrafi to wykorzystać. Bierze on pod uwagę, że wyrastał w innym świecie niż uczeń. Dlatego stara się go lepiej poznać. Przemówić jego językiem. To bardzo żmudny proces, ale tylko dla nauczyciela. Nagroda jest jednak tego warta. Na jego oczach poczwarka przeobraża się w motyla. Warto uświadomić wszystkim rodzicom, że w każdym dziecku tkwi geniusz. Trzeba tylko pozwolić mu się objawić.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0