Nie żyjemy na Dzikim Zachodzie, więc mężczyźni, Bogu dzięki, nie śmierdzą koniem i stajnią, a jednak niesie się za nimi często dziki fetor niemalże zwalający z nóg. Czy to zapach prawdziwego mężczyzny?
Nie żyjemy na Dzikim Zachodzie, więc mężczyźni, Bogu dzięki, nie śmierdzą koniem i stajnią, a jednak niesie się za nimi często dziki fetor niemalże zwalający z nóg. Czy to zapach prawdziwego mężczyzny?