Spore pieniądze – to największy magnes, który przyciąga wielu chętnych do tej pracy. Co ciekawe, na platformach wiertniczych pracują nie tylko panowie. Panie mogą na przykład pracować jako lekarze, pielęgniarki albo pracownice personelu gastronomicznego.

Data dodania: 2014-02-05

Wyświetleń: 3242

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Praca na platformie wiertniczej

To jednak nie jest zajęcie dla typowego biuralisty, który od poniedziałku do piątku odlicza osiem godzin i dni pozostałe do rozpoczęcia weekendu. Pracuje się tu w tak zwanych cyklach. Najczęściej: dwadzieścia osiem dni pracy po dwanaście godzin dziennie i dwadzieścia osiem dni wolnych. Spotykane są też cykle, w których pracuje się non stop dwa tygodnie, a potem można korzystać z dwóch tygodni wolnego. Nie każdy jest w stanie przystosować się do takiego systemu pracy.

Do tego wszystkiego trzeba być przygotowanym do ciężkiej, fizycznej pracy, umieć przetrwać w nieprzyjaznych warunkach pogodowych, umieć żyć na niewielkiej przestrzeni, mieszkać w pokoju z kilkoma innymi osobami, z których często każda jest innej narodowości. Do pracy na jakimkolwiek stanowisko niezbędna jest dobra znajomość języka angielskiego, a w przypadku większości stanowisk – wymagana jest wiedza techniczna, doświadczenie i legitymowanie się ukończeniem specjalistycznych kursów.

Na większości rozmów kwalifikacyjnych w Polsce, nie mówiąc już o ogłoszeniach o pracy, kwestie finansowe ukrywa się wstydliwie, jakby pracodawca wstydził się, że oferuje tak mało. Czasem jeszcze raczy zadać idiotyczne pytanie – ile chciałaby Pani/ile chciałby Pan zarabiać, licząc na to, że usłyszy jak najmniejszą kwotę.  A my, skoro pieniądze są największym magnesem przy pracy na platformach wiertnicznych – od razu spojrzymy, ile można w tej pracy zarobić. W przypadku pracy na platformach brytyjskich, w ciągu roku można pracownik platformy może zarobić minimum 28.000 funtów. Na lepszych stanowiskach będzie to nawet pięćdziesiąt tysięcy funtów. Kilka tysięcy mniej zarobi pracownik kuchni, steward czy piekarz. Na platformach w innych krajach można zarobić minimum sto pięćdziesiąt euro dziennie.

Pieniądze są jak widać, naprawdę spore. W niektórych przypadkach pracodawcy pokrywają także koszty przelotów pracowników do domów w swoich krajach. Nikt się zatem chyba nie dziwi, że chętnych do tej ciężkiej pracy nie brakuje.

Im bardziej niebezpieczne stanowisko, tym większe pieniądze, ale pracownicy platform wiertniczych mogą liczyć na pełną, darmową opiekę lekarską. Wielu pracodawców dba także o to, aby pracownicy mogli korzystać z siłowni, internetu, sauny, mieli gdzie obejrzeć film czy nawet mogli pograć w koszykówkę na pokładzie swojego nieruchomego „statku”. 

Każdy nowy pracownik musi być przygotowany na nieco niższą pensję w okresie próbnym, który przeciętnie trwa półtora miesiąca. Potem, kiedy umiejętności pracownika zostaną zweryfikowane, może już cieszyć się z większych pieniędzy.

Kto może liczyć na zatrudnienie? Twarda psychika jest jak najmilej widziana. Pracownik platformy wiertniczej to też swego rodzaju wilk morski, z tymże jego statek stoi w miejscu. Oprócz tego, jak już wspomnieliśmy, wymagana jest komunikatywna znajomość języka angielskiego. To wystarczy do sprawnego porozumiewania się z międzynarodową załogą na platformie norweskiej, brytyjskiej czy jakiejkolwiek innej.

Co oczywiste, trzeba być człowiekiem o doskonałym zdrowiu.  Przyjmowane są najczęściej osoby w wieku od lat dwudziestu do pięćdziesięciu. Wymagane są badania EKG, na obecność AIDS, badania moczu, morfologia, rentgen płuc czy próba tymolowa.

Niektóre platformy znajdują się na spokojnych morzach, gdzie pracownicy mogą się czuć jak na statku wycieczkowym. Ale w większości przypadków, na przykład na Morzu Północnym, mają miejsce bardzo częste sztormy. To też trzeba umieć przetrwać i dla wielu osób może to być problemem.

Największą szansę na pracę mają osoby, mający fach w ręku z dziedziny wierceń, spawania, pracy z chemikaliami, mechanicy, dźwigowi, elektrycy i mechanicy. Trzeba jednak móc okazać się odpowiednimi dokumentami, prawem do wykonywania danego zawodu, ukończonymi kursami, doświadczeniem zawodowym.

Na platformie wiertniczej znajdzie się też praca dla lekarzy, pielęgniarek czy kucharzy.

Do pracy na platformie niezbędne będzie także ukończenie szeregu kursów z zasad bezpieczeństwa, udzielania pierwszej pomocy, walki z ogniem itd. (między innymi  (Fire Prevention and Fire Fighting, Personnel Survival Techniqum, Helicopter Underwater Escape Training). Wiele z nich organizowanych jest przez przyszłego pracodawcę, po pozytywnym rozpatrzeniu zgłoszenia I podpisaniu wstępnej umowy o pracę.

Kto jest najważniejszym pracownikiem platformy? Oczywiście wiertacz, który obsługuje urządzenia odpowiedzialne za wiercenie studni, służących do wydobycia ropy. W pracy wspomagają go asystenci. Pomimo tego, że pełni tak odpowiedzialne zadanie, nie zarabia najwięcej. Więcej bowiem zarabia operator, który na przykład przygotowuje grafiki pracy, nadzoruje załogę platformy i sprawdza, czy platforma nie wymaga jakichkolwiek napraw. Operator może liczyć nawet na siedemdziesiąt tysięcy funtów rocznie, choć z drugiej strony odpowiedzialność spoczywająca na jego barkach jest naprawdę spora. Na platformie pracują także elektrycy (dbają o odpowiednią pracę instalacji elektrycznych), spawacze (ich zadaniem jest łączenie elementów służących do wydobywania surowca i jego transportu), mechanicy (dbają o to, aby każde urządzenie pracowało jak szwajcarski zegarek), dźwigowi, osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie maszyn i urządzeń i inżynierowie nadzorujący systemu kompensacji ruchu platformy. Za systemy łączności odpowiada radio operator, który również jest odpowiedzialny za kontrolę sprzętu ratowniczego. Na platformie pracują także konserwatorzy i malarze, odpowiedzialni za malowanie, utrzymanie czystości na platformie i konserwację ogólnie dostępnych urządzeń.

Na rzecz wymienionej wyżej załogi pracuje kolejna grupa pracowników. Są to kucharze, stewardessy i stewardzi, kierowani przez szefa działu cateringu. Jest także szef kuchni, który dba o to, aby pracownicy mieli co jeść, a na platformie pracują także piekarze. Stewardessy i stewardzi również nie mają lekkiego życia, bo należy do nich między innymi sprzątanie w kabinach i pranie ubrań pracowników platformy.

Dla wielu osób praca na platformie wiertniczej to nie tylko zwykłe, dobrze płatne zajęcie. To także ciekawa przygoda, chęć sprawdzenia siebie, coś w rodzaju dobrze opłacanego survivalu. Wszystko zależy od tego, jakie charaktery ludzkie spotkają się w danej grupie, ale zazwyczaj praca w ciężkich warunkach sprawia, że pomiędzy ludźmi nawiązują się trwałe przyjaźnie.

Rzadko który pracownik narzeka na jakość wyżywienia, a czasu wolnego jest na tyle mało, że niewiele trzeba, żeby go wypełnić. Poza tym praca jest męcząca, więc po dwunastogodzinnej wachcie raczej się wypoczywa, niż szuka rozrywek. Te, jak już wspomnieliśmy wcześniej, ograniczają się do oglądania filmów, na niektórych platformach są także sauny, siłownie itd.  Można także korzystać z internetu, czy też utrzymywać kontakt z rodziną i przyjaciółmi przez chat czy email.

Dla wielu osób ważne jest także możliwość podróżowania, co jakiś czas powstają nowe platformy w różnych miejscach świata. Można pracować pół roku na jednej, potem, jako doświadczony pracownik przenieść się na inną, a przy okazji zwiedzić w czasie wolnego miesiąca lub dwóch tygodni (w zależności od systemu pracy) kraj, do którego należy platforma: Norwegię, USA, Wielką Brytanię. 

Jak rozpocząć pracę na platformie? Istnieje wielu pośredników, niestety, wśród nich zdarzają się także oszuści, którzy nie mają nic wspólnego z firmami wydobywczymi, a jedynie chcą zarobić na niczego nieświadomych osobach, starających się o pracę. Pośrednicy zamieszczają oferty pracy w internecie, często także na polskich portalach o pracy.

Wiele osób radzi, aby wysyłać swoje oferty pracy bezpośrednio do działów personalnych firm, posiadających platformy wiertnicze. Taka metoda sprawdzi się zwłaszcza wtedy, gdy pracownik dysponuje doświadczeniem zawodowym lub odpowiednim poziomem umiejętności technicznych, które przydadzą się w pracy na platformie. Podstawą jest także profesjonalne przygotowanie wszystkich dokumentów. Przed wyjazdem do pracy w innym kraju, na przykład w Norwegii, która jest największym pracodawcą na platformach w Europie, trzeba pamiętać o konieczności uzyskania zgody na pracę w danym krają. Zgodę taką można uzyskać w ambasadzie. Wpierw jednak trzeba dysponować ofertą pracy od pracodawcy, nie odwrotnie.

Niekiedy przed rozpoczęciem pracy, wymagane będzie przejście szkoleń i zdobycie odpowiednich certyfikatów. To wiąże się z czasem (niekiedy trzeba sporo oczekiwać na taki kurs czy egzamin) i sporymi wydatkami (trzeba opłacić kurs, egzamin i swoje koszty utrzymania. Nie zawsze bowiem pracodawca organizuje i opłaca wszystko sam.

Jeśli pracownik ma już za sobą pracę na platformie i związane z nią doświadczenie, za pomocą odpowiednich kursów może się dokształcać, co z kolei pomoże mu awansować i zarabiać jeszcze lepiej.

Przez podjęciem decyzji o rozpoczęciu pracy na platformie, warto dokładnie rozważyć wszystkie za i przeciw. Może to być o wiele bardziej interesujące rozwiązanie od emigracji zarobkowej, związanej z koniecznością wyjazdu za granicę na stałe. W przypadku pracy na platformie przez pół roku można być we własnym domu i świetnie zarabiać.

Licencja: Creative Commons