Żyjemy w czasach, w których ludzie chętniej patrzą w ekrany niż oczy innych ludzi, a do tego coraz chętniej zamykają się w ekskluzywnych osiedlach i są spięci i poważni jak widownia po usłyszeniu dowcipu Karola Strasburgera.
Żyjemy w czasach, w których ludzie chętniej patrzą w ekrany niż oczy innych ludzi, a do tego coraz chętniej zamykają się w ekskluzywnych osiedlach i są spięci i poważni jak widownia po usłyszeniu dowcipu Karola Strasburgera.