Gdy pierwszy raz usłyszałem to hasło nosiłem na plecach tekturowy plecaczek a w nimwysłużony elementarz, kilka zeszytów i maszerowałem co dzień do szkoły. W owym czasie hasło to choć miało trochę polityczny podtekst mobilizowało całe szkołydo oszczędzania surowców wtórnych, głównie makulatury.