Pierwsze dni Sejmu VII kadencji i jedyne co można odczuwać to wstyd. Wszystko za sprawą Roberta Biedronia - pierwszego zadeklarowanego geja w Sejmie. Bynajmniej nie za sprawą samej jego obecności.
Pierwsze dni Sejmu VII kadencji i jedyne co można odczuwać to wstyd. Wszystko za sprawą Roberta Biedronia - pierwszego zadeklarowanego geja w Sejmie. Bynajmniej nie za sprawą samej jego obecności.