» Wyszukiwarka» Kategorie
» Multiprofile
|
» Kategoria: Rodzina i Wychowanie / DzieciNiepełnosprawność, cóż komu po niej...Danuta Zych 19.01.2012, czytano 57 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Artykuł jest o radości z dziecka, dzieckiem chcemy się chwalić, lubimy gdy ktoś zagląda nam do wózka, ale niestety nie wszystkie dzieci rodzą się zdrowe. I co wtedy? Kiedy rodzi się dziecko, nadzieje rodziców, ambicje z nim związane są czasem przeogromne, tak, jak byśmy chcieli spowodować, by wszystkie nasze nieudane zamierzenia, ba marzenia nawet, zrealizowały się za pomocą małego zawiniętego w rożek człowieka. Nawet jeśli nie chcemy ingerować w przyszłe wybory wszelkiego rodzaju- szkoły, studiów, zawodu, partnera, miejsca zamieszkania- wiążemy z przyszłością dziecka olbrzymie nadzieje, dla siebie również. Wiemy, czego zdecydowanie nie chcemy- żeby się nie uczył, żeby miał nieodpowiednich kolegów, żeby ćpał, włóczył się, był innej orientacji... Dzieckiem chcemy się chwalić. Lubimy, gdy ktoś zagląda nam do wózka, którym wieziemy małego „ dziedzica” i podziwia jego urodę, podobieństwo do nas, ubranie, modny pojazd, w dalszej kolejności: jak wcześnie zaczął chodzić, jak pięknie mówi, jak inteligentnie reaguje, jak szybko pampersy stały się zbędne. Jesteśmy dumni z potomka i wypinamy pierś gotowi na komplementy. Nie wszystkie dzieci rodzą się zdrowe. I nie wszyscy rodzice sobie z tym radzą. Każde wyjście na ulicę, do sklepu, na plac zabaw czy wyjazd choćby na kolejne badania, okupiony jest strachem przed innymi ludźmi, przed zaglądaniem najpierw do wózka, a potem ukradkowym albo otwartym obserwowaniem naszego dziecka z autyzmem, zespołem Downa, porażeniem mózgowym, deformacją twarzy, brakiem kończyn, rzadkimi chorobami genetycznymi, które wyróżniają chore często od urodzenia dzieci z grona rówieśników już na pierwszy rzut oka lub dopiero po dłuższej chwili obcowania z innymi w piaskownicy, na huśtawkach, w parku czy na spacerze a nawet podczas codziennych zakupów. Często rodzice dzieci innych są traktowani z wyższością – jakby ktoś chciał im powiedzieć: Widzisz, ja mam zdrowe dziecko, a ty nie. To chyba jakaś kara za twoje przewiny. Tak, tak, w XXI wieku niektórym ludziom wydaje się,że choroba dziecka, jego niepełnosprawność, jest wynikiem niewłaściwych zachowań rodziców, w tym matki podczas ciąży. Najczęściej tak nie jest, a zawsze powinniśmy, jako ludzie cywilizowani, starać się pomóc rodzicom dzieci dotkniętych chorobą – całej rodzinie, bo tam, gdzie jest chore dziecko, chora jest cała rodzina- gdyż nasz stosunek do ludzi innych jest miarą człowieczeństwa. Naszego.
Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.
|
|
Liczba komentarzy: 0