Pamiętam taką opowieść Jacka. Kiedy mieszkał jeszcze w Niemczech, musiał przyjeżdżać do kraju, bo zarezerwowane było studio. Kaczmarski nienawidził nagrywać w studio, bo twierdził, że nie potrafi śpiewać do ściany.
Pamiętam taką opowieść Jacka. Kiedy mieszkał jeszcze w Niemczech, musiał przyjeżdżać do kraju, bo zarezerwowane było studio. Kaczmarski nienawidził nagrywać w studio, bo twierdził, że nie potrafi śpiewać do ściany.