0
głosów
- +

Czy zakochanie i miłość to jedno?

Autor:

Aktualizacja: 16.11.2008


Kategoria: Relacje Międzyludzkie / Miłość i Przyjaźń


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 2207 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Przeglądając fora internetowe złapałem się za głowę, bo często młodzież traktuje miłość jako uczucie chwilowe, przypadkowe, powierzchowne, nietrwałe, o które wcale nie potrzeba dbać ani pielęgnować. Nic bardziej mylnego.


Druga sprawa, ze mylą ją ze stanem zakochania czyli czymś co się nam przytrafia często gdy ktoś nam się spodoba. Wówczas bowiem człowiek zachowuje się tak jakby nic na świecie nie istniało oprócz osoby, która wzbudziła nasze zainteresowanie. Chce z nią stale przebywać, coraz więcej o niej wiedzieć, miedzy nimi rodzi się namiętność. Szaleją hormony . Młodzi chcą się dotykać, przytulać, całować. Ale to tylko wstęp do miłości, bo gdzie tu miejsce na prawdziwą bliskość zobowiązanie i zaangażowanie? Gdzie trwała postawa by całą swą osobą uczynić drugiego człowieka bardziej szczęśliwym? By przy nas czuł się bezpieczny i mógł się stale rozwijać. By był lepszy dla swoich bliskich i innych ludzi. By stał się dojrzały i odpowiedzialny. Dla własnego dobra. Ale przede wszystkim dla osoby, którą pokocha.

To bardzo ważne by Kochać i Być Kochanym. Miłość to nie zabawa ale odpowiedzialny wybór trwania przy drugim człowieku. W zdrowiu i w chorobie, szczęściu i nieszczęściu, na dobre i na złe. W zakochaniu tego brakuje. W sumie nie dziwię się młodym ludziom, ze tak postrzegają miłość. Bowiem skąd mają wiedzieć jak cenną wartością w życiu jest miłość i co nią jest tak naprawdę, skoro wokół nas jej albo niema wcale albo jest tylko w małym stopniu widoczna. bo coś ją zasłoniło. Mówiąc coś mam na myśli szarość życia, jego powszechną brutalizacje i wulgaryzację, zarówno jeśli chodzi o język, jak i zachowanie.. Wystarczy spojrzeć na to jak się zachowujemy na co dzień na ulicy, w środkach komunikacji, w sklepach. Jak się do siebie odnosimy, jak się ze sobą komunikujemy. Czy jest tam uprzejmość czy kultura osobista. Poszanowanie drugiego człowieka. Czy nie my sami ponosimy winę za taki stan. My dorośli. I mamy gotową odpowiedź dlaczego tak jest?

Nie bez znaczenia na takie postrzeganie miłości przez młodych ludzi mają kultura masowa wszech obecna w mediach., która proponuje im lekką, łatwą i przyjemną rozrywkę. Wystarczy, że spojrzymy na program stacji telewizyjnych, które są przepełnione programami niskiej jakości, które nie wymagają od widza jakiegokolwiek myślenia, refleksji czy zrozumienia. Ich odbiór to nic trudnego. Trzeba tylko siedzieć przed ekranem i reagować na to co się dzieje. Nasza reakcja ma się sprowadzać jedynie do śmiechu, wzruszenia, strachu czy ma rozbudzić nasze zmysły, bo jak inaczej mamy odbierać szereg telenowel, programów typu reality show, sitcomów czy innych tego typu programów, które serwują nam tanią i prosta rozrywkę. Inna sprawa, ze w domach, które są a przynajmniej powinny być podstawą uczenia tego jak żyć i kochać albo się tego nie uczy bo się samemu tego nie potrafi , albo jest się na tyle zapracowanym i zabieganym, że na to nie ma się czasu.

I potem dziwi się że młodzież jest wulgarna, nieprzystosowana do życia czy, że nie umie kochać. W końcu kto je miał nauczyć tego, jak nie rodzice. Kochający się rodzice. Ulica, szkoła, koledzy, czy może wspomniane media.tego za nas nie uczynią. Nie są nawet w stanie by to zrobić. Marny będzie los młodych jeśli nie będą umieli prawdziwie kochać, ponieważ świat w którym nie ma miejsca na miłośc jest bezwartościowy i pusty. A ludzie, którzy w nim żyją są nieszczęśliwi. Tacy ludzie nie potrafią dać szczęścia drugiemu człowiekowi. Czy może być coś równie strasznego od tego. Miłość to jedyna droga prowadząca do prawdziwego szczęścia i pięknego życia. Nie zapominajmy o tym. Zatem uczmy się nawzajem jak kochać. Bez tego ani rusz.

miłość, człowiek, więż, życie


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij