0
głosów
- +

Rasputin — święty demon?

Autor:

Aktualizacja: 16.05.2018


Kategoria: Edukacja Wiedza Nauka / Historia i Archeologia


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 75 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Posiadał uzdrawiającą moc i dar przewidywania przyszłości. Wiele z jego przepowiedni sprawdziło się, nawet ta, która była związana z jego śmiercią. „Jeśli coś mi się stanie, stracisz koronę i spotka cię straszliwe nieszczęście” — powiedział Grigorij Rasputin do cara.


Ciekawostką są tu słowa Osho, z książki „Trzecie oko”: „Tak było z Rasputinem, który dzięki swoim oczom zapanował nad Rosją przed nastaniem Lenina. Był to zwykły wieśniak, bez wykształcenia, ale miał bardzo magnetyczne oczy. Nauczył się ich używać. Kiedy spojrzał na ciebie, zapominałeś się, a on w tym czasie telepatycznie przesyłał ci sugestie, któ­rym byłeś posłuszny. Tak zdominował cara, carycę i rodzinę panującą, przez nich zaś całą Rosję. Nic nie można było zrobić bez jego woli”.

Griorgij Jefimowicz Rasputin urodził się we wsi Pkrowskoje dziesiątego stycznia 1869 roku. Nazwisko Rasputin — znaczy: rozpustnik i często występuje w tej wiosce. Chłopak był leniwy, nie uczył się ani pisać, ani czytać i całe dnie spał. Unikał wszelkiej pracy, a tylko czasem zatrudniał się jako furman. Natomiast często uganiał się za kobietami, a o jego czynach donoszono na policję.

Po kradzieży konia we wiosce, Rasputin wskazał koniokrada, najbogatszego gospodarza i konia odnaleziono we wskazanej zagrodzie. Od tej chwili utwierdziło się przekonanie o jego znajomości przyszłości, a spojrzenie paraliżowało.

W wyniku swoich złych występków po śmierci matki został wygnany z wioski i podobno właśnie wtedy ukazała mu się postać Matki Boskiej, a po tej wizji Grigorij postanowił stać się bliskim bogu i znalazł się w klasztorze Abalak. Pomimo tego, że sam jeszcze nie potrafił czytać, od zakonników uczył się cytatów z Pisma Świętego, bo pragnął zostać sługą Boga. Wtedy też zetknął się z sektą chłystów, którzy głosili bogobojność, twierdząc, że pokuta może odbyć się przez grzech w postaci aktu seksualnego. Właśnie tu Rasputin odnalazł swoje powołanie biorąc udział w częstych orgiach.

W międzyczasie Rasputin ożenił się i miał trójkę dzieci, ale porzucił żonę i wyruszył w świat. Idąc od klasztoru do klasztoru przebył trzy tysiące kilometrów, aż napotkał pustelnika, który ujawnił mu zadanie wyznaczone przez Boga i polecił udanie się do Jerozolimy oraz na grecką górę Atos do centrum wiary prawosławnej. Tu Grigorij poszerzył swoją wiedzę biblijną i niemalże został mnichem. Przestał palić i pić, a nawet został wegetarianinem. Następnie powrócił do swojej żony.

Na wieść, że „ojciec Grigorij” posiada uzdrawiającą moc, zaczęły odwiedzać go tłumy. Jego uzdrawiająca moc brała się głównie ze znajomości ziołolecznictwa. Wielu pielgrzymów prosiło go o pomoc, radę i oczyszczanie z grzechów. W tym celu Grigorij wykopał ziemiankę nazywając ją „łaźnią i domem modlitwy” i tam zamykał się z „braćmi” i „siostrami”.

Pragnął zdobyć pieniądze na odnowę kościoła i zamieszkawszy w Petersburgu odwiedzał cerkwie i poznawał towarzystwo z wyższych sfer, głównie dzięki pomocy opata Aleksandra Newskiego. Wciąż zdobywał nowe kochanki i poznawał kolejnych ludzi. Uczył się czytania i pisania, oraz słuchał spowiedzi.

W roku 1907 uznał przychylność cara, gdy wyleczył jego syna i często bywał na dworze. Dochodziło tu do nieustannych intryg, ale Rasputin — przyjaciel cara, zawsze był niewinny. Swoim zachowaniem zdobył wielu wrogów i widziano w nim zagrożenie dla tronu. W wyniku nasilenia się publikacji mających na celu szkalowanie Rasputina, car wystosował zakaz wymiany nazwiska swojego przyjaciela w prasie i na posiedzeniu Dumy. Nie przyniosło to żadnego efektu i wówczas car odesłał Grigorija na Syberię.

Jakiś czas potem carewicz uległ wypadkowi i w wyniku bezradności medyków, car zwrócił się znów do Rasputina. On za pośrednictwem telegrafu odpisał: „Bóg ujrzał twoje łzy i wysłuchał modlitw. Nie smuć się, twój syn będzie żył. Niech lekarze nie męczą go dłużej”. Po przeczytaniu tego telegramu chłopiec poczuł się lepiej i wrócił do sił. To zdarzenie sprawiło, że carska małżonka sprowadziła „świętego starca” do stolicy.

Niedługo potem nastąpiło zdarzenie, które jest wiązane z wybuchem I wojny światowej, kiedy Rasputin podczas corocznej wędrówki do rodzinnej wsi Pokrowskoje, w wyniku spisku został głęboko raniony nożem, a jego wnętrzności wyszły na wierzch. Od tej chwili zaczęto przypisywać Rasputinowi wiele zdarzeń i powstał kolejny spisek zamordowania go.

  Na jednym z przyjęć podano mu wino z cyjankiem potasu. Kiedy trucizna nie skutkowała wystrzelono do niego z rewolweru. Teraz „demon” upadł. Jak po pewnym czasie się okazało, że nic z tego nie wyszło i dopiero kolejne strzały powaliły Rasputina na ziemię, a miał wtedy 47 lat. Trupa wrzucili do przerębla. W czasie sekcji zwłok znaleziono trzy kule, ale nie odkryto śladów trucizny. Po jakimś czasie na polecenie ministra rozkopano grób i zwłoki zabrano. Kiedy ciężarówka z trumną przejeżdżała obok okna, gdzie stała żona Rasputina wieko trumny odskoczyło. W dalszej drodze zepsuła się ciężarówka. Zgromadzili się gapie i patrzyli na trumnę i kiedy zobaczono, kto w niej leży zwłoki spalono.

Po obaleniu cara, kiedy przy każdej zabitej carewnie znaleziono zaszyte w gorset diamenty oraz amulet ze zdjęciem Rasputina, wtedy jak echo zabrzmiały jego słowa: „Jeśli coś mi się stanie, stracisz koronę i spotka cię straszliwe nieszczęście”. Czy zatem Rasputin był winny upadkowi carskiej potęgi?

Krzysztof Dmowski

Lista Tagów: Rasputin, święty, demon

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij