0
głosów
- +

Dlaczego twierdzisz że pracy nie ma lub o nią ciężko?

Autor:

Aktualizacja: 17.05.2016


Kategoria: Twórczość / Samo Życie


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 536 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Jest to pogląd, który jest przekazywany przez wiele osób, często z pokolenia na pokolenie. Widać jak dorosłe osoby mówią o tym, a potem te schematy przejmują dzieci. Świat stał się bardziej otwarty co widać po tym, jak młodzi ludzie wyjeżdżają za granicę, ale tam nadal pracują. I co dalej?


Dla wielu osób pieniądze są najważniejsze, ale nie o to tylko w życiu chodzi. Bo co po pieniądzach, jeśli po 10 latach pracy osoba jest zmęczona i myśli o odpoczynku, a dojrzali o emeryturze? Od razu nasuwa się myśl, że coś jest nie tak.

 

Moim zdaniem to jest fałszywe przekazywanie informacji. Zaczyna się to od edukacji, która jest typowo logiczna. Dzieci kiedy są małe, mają mnóstwo pomysłów, są bardzo kreatywne, ale potem w szkole mają wszystko narzucane. Kiedy człowiek dorasta, sam czasami nie wie czego chce i rzuca się w wir pracy, jaką mu przyjdzie wykonywać. Przeglądając ogłoszenia o pracę, można wpaść w depresję ponieważ są to oferty bardzo podobne i często mało atrakcyjne. Natomiast każdy człowiek jest indywidualistą, który potrzebuje zupełnie innego zajęcia.

 

Aby się o tym dowiedzieć, trzeba wiedzieć, czego chce się od życia, co się lubi, co by się chciało robić. Potrzeba na to czasu, aby zaglądnąć we własne wnętrze i posłuchać tego pragnienia własnej Duszy. Tylko tam znajdą się pomysły, a kiedy one powstaną, wówczas na pewno krok po kroku znajdzie się na nie sposób. Nie będzie on tradycyjny, czyli szukanie pracy, pójście na rozmowę i zatrudnienie. To może być coś zupełnie nieoczekiwanego, o czym logika by nie pomyślała.

 

Ja chcę zwrócić uwagę głównie na to, aby nie powtarzać bezsensownych, schematycznych przekonań które nic do życia nie wnoszą. Slogany typu „nie ma pracy, jest ciężko o pracę” są powtarzane od lat, ja słyszę je od ponad 10 lat i widzę, że nadal się niewiele zmieniło. Wiele osób nadal to powtarza, a ja się tylko zastanawiam czy naprawdę w to wierzą, czy zastanawiali się choć przez chwilę, co mówią i czy w ogóle ktoś nakierował ich na poszukiwania własnej drogi?

 

Oczywiście, że nie każdy tak zrobi, ponieważ wielu osobom taka droga typowej pracy na etacie bardzo służy. To jest tylko dla osób sfrustrowanych, które nie mogą znaleźć pracy, poszukują, poszukują i nadal nic z tego nie wychodzi. Piszę o tym, ponieważ przechodziłam przez to i domyślam się jaka frustracja dopada człowieka. Zazwyczaj wiesz w głębi serca, że coś jest nie tak, albo stanowisko nie odpowiada, albo zarobki albo jeszcze coś innego. To się w środku, w sercu naprawdę czuje. Warto nauczyć się tego słuchać, tego głosu, który jest mądry. Intuicja to coś niesamowicie mądrego który prowadzi i wierz mi, że zaprowadzi.

 

To nie jest przypadek, że tyle osób ma depresję obecnie, ponieważ nastąpił swego rodzaju kres schematycznych działań, tradycyjnych, takich jakie do tej pory działały. Widocznie przyszedł czas na coś zupełnie nowego i odmiennego.

 

Radzę nie słuchać mediów aż tak mocno, które jeszcze bardziej wspierają te społeczne przekonania o tym, że pracy nie ma, że tylko specjaliści mogą ją znaleźć. W takim razie co z polonistami, czy osobami które mają zupełnie inny fach w ręku? Dla każdego na tym świecie jest praca, jest zajęcie. Trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte i chcieć wyjść ze starej skorupy negatywnych przekonań. Praca jest, pracy jest w bród i jest ona dla każdego, ale nie każdy to zobaczy i doświadczy.

 

Pamiętam, jak o tym czytałam jeszcze w książkach Pani Bożeny Figarskiej i nie mogłam uwierzyć, o czym napisała. Jednak po latach własnych trudnych doświadczeń, obecnie widzę że ma to sens. Nie zgadzam się z tym kiedy ludzie mówią, że nie ma pracy, że jest ciężko, że mało płaca, ponieważ ja widzę w tym zupełnie nowy znak. Widzę w tym znak na odnalezienie czegoś nowego, nowej drogi, nowej szansy, poszukiwanie nowych zainteresowań, pasji, a także zupełnie innowacyjnych rozwiązań.

 

Jest to oczywiście trudniejsze kiedy są zobowiązania czy utrzymanie rodziny, ale należy pamiętać, że taka sytuacja może ciągnąć się latami, a nie o to chodzi. Kiedy robi się wiecznie to samo, zmiany same nie zajdą. Poza tym zdrowie zrobi swoje, a jeśli trzeba to przyjdzie taka choroba, która uniemożliwi chodzenie do pracy i co wtedy? Człowiek lubi się siłować z życiem – jednak nie tędy droga.

 

Zauważyłam, że młodzi ludzie mają więcej odwagi i chęci realizacji, aby robić coś zupełnie innego. Jednak podtrzymywanie ich w starych schematach typu: wyjedź, bo tu nie ma pracy, jest nie na miejscu. Kto ma tworzyć coś nowego jak nie młodzi ludzie, którzy mają pełno pomysłów, ale są negowani, ponieważ mają wtłoczone stare schematy?

 

Ułatwieniem jest internet, który powoduje, że wszelkie działania, możliwości współpracy, pokazywania własnych pomysłów jest niezwykle łatwiejsze niż kiedyś. Wystarczy wrzucić swój pomysł do sieci i zobaczyć, jaki ma oddźwięk.

 

Na pewno chcę tutaj przekazać, abyś nie szedł siłą i uporem tak jak ja kiedyś, kiedy szukałam pracy na siłę, tylko dlatego, że nie chciałam być bezrobotna. Tak, wiem, że lęk o byt jest silny i trzeba mieć za co żyć. Niestety w moim przypadku szukanie pracy i tak nie zdało egzaminu, bo....i tak jej nie znalazłam. Musiałam rzucić się w wir innych zajęć, odkrywania drogi na nowo, własnej, zupełnie innowacyjnych rozwiązań i po drodze był ból, złość, bieda, ponieważ inaczej nie mogłam trafić na to, co mam robić, co jest moim zadaniem.

 

Krok po kroku zaczęłam odkrywać co chcę w życiu robić, popełniłam mnóstw błędów, straciłam pieniądze, które się po drodze pokazywały i doświadczyłam wiele trudu. Nauczyło mnie to jednego: nie można poddawać się w poszukiwaniach, warto odkrywać to co jest właściwe, ponieważ naprawdę szkoda życia, aby gnać przed siebie z uporem i żyć aby mieć ledwo siłę i trochę grosza, by ledwie wystarczyło na życie. Poszłam krok dalej, po prostu nauczyłam się ufać temu co mi się pojawia po drodze, korzystać z nadarzających się okazji i nie martwić się o pieniądze, ale to jest kolejny krok, kiedy nastąpi odpuszczenie przekonania „ja lepiej wiem” i lęku o byt, o pieniądze.

 

 

Barbara Dudzicz 

www.boskiezycie7.blog.pl

Lista Tagów: praca, pieniądze, zarabianie

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij