0
głosów
- +

Moralitety i afirmacje

Autor:

Aktualizacja: 06.08.2008


Kategoria: Rozwój Osobisty / Rozwój Osobisty


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 3259 razy czytane
  • 3 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Są to spisane moje mądrości w formie aforyzmów, którymi kieruję się w życiu, a do których doszłam borykając się z poważną chorobą psychiczną i walcząc z rozchwianiem swego charakteru. Tworzyłam je przez całe lata. W większości wymyśliłam je sama, tylko niektóre, bardzo nieliczne zaczerpnęłam z literatury.


Gorąco wierzę, że istnieje Bóg jako absolutne Dobro, które stworzyło ten świat, całą ludzkość i także mnie i który nieustannie opiekuje się swoim stworzeniem, prowadząc je do bram Swego Królestwa. Wierzę w nieskończoną Mądrość i Miłość Boga do Swego stworzenia, które zbawił przez Swego Syna Jezusa Chrystusa i uświęcił w Duchu Świętym, pragnąc doprowadzić je do doskonałości u kresu dziejów. Wierzę, że dobry Bóg wyznaczył mi określone miejsce w Swoim stworzeniu, pozwalając mi urodzić się i żyć w określonym czasie historycznym, narodzie, rodzinie i miejscowości oraz powierzając mi misję pełnienia dobra wśród ludzi, z którymi styka mnie los. To stanowi sens mojego życia!

CZUJĘ SIĘ MALEŃKIM OGNIWEM OGÓLNOLUDZKIEJ EWOLUCJI WŚRÓD NIEZLICZONYCH POKOLEŃ OBECNYCH, PRZESZŁYCH I PRZYSZŁYCH.

ŻYCIU NADAJE SENS POCZUCIE ROZWOJU PSYCHICZNEGO I DUCHOWEGO, MOŻLIWOŚĆ SAMOREALIZACJI ORAZ UMIEJĘTNOŚĆ KOCHANIA I BYCIA KOCHANYM.

W SYTUACJACH ZAGROŻENIA, ZMUSZAJĄCYCH NAS DO WALKI O PRZETRWANIE, SENSEM ŻYCIA JEST WALKA O ŻYCIE. W KAŻDYCH WARUNKACH MOŻNA ODNALEŹĆ LUB NADAĆ SENS TEMU, CO SIĘ ROBI ALBO CO SIĘ Z NAMI DZIEJE!

ŻYCIE TO CIĘŻKI OBOWIĄZEK I CIĄGŁA WALKA Z WŁASNĄ SŁABOŚCIĄ I PRZECIWNOŚCIAMI LOSU. W ŻYCIU BYWA ŹLE - TAK STRASZNIE ŹLE!

WIARA RELIGIJNA W BOGA MA DWOJAKIE, DIALEKTYCZNE ZNACZENIE: POMAGA PRZETRWAĆ SYTUACJE KRYZYSOWE JAKO POCIECHA I KOMPENSACJA ZŁEGO LOSU ORAZ KREUJE NASZĄ OSOBOWOŚĆ, POMAGAJĄC BUDOWAĆ DOBRO W NAS I WOKÓŁ NAS. BŁĘDEM JEST SPROWADZANIE WIARY WYŁĄCZNIE DO KOMPENSACJI NASZYCH NIEDOSTATKÓW (JAK TRWOGA, TO DO BOGA!?). BÓG ZASŁUGUJE NA TO, ABY BYĆ WSPÓŁKREATOREM NAS SAMYCH I BUDOWANEGO PRZEZ NAS ŚWIATA!

CAŁY POTENCJAŁ ROZWOJU TKWI W NIEDOSKONAŁOŚCI LUDZI I ŚWIATA. DOSKONAŁOŚĆ JEST CELEM ROZWOJU, CZYMŚ ZAMKNIĘTYM, SKOŃCZONYM I NIEPODATNYM NA ZMIANY.

CELEM ROZWOJU WEWNĘTRZNEGO CZŁOWIEKA JEST NIEUSTANNE DOSKONALENIE SIĘ I WYKORZYSTANIE WSZYSTKICH SWOICH MOŻLIWOŚCI ORAZ SZANS ŻYCIOWYCH.

CZŁOWIEK TO TAKIE "ZWIERZĘ", KTÓRE MA PRZED SOBĄ TAK WIELKIE MOŻLIWOŚCI ROZWOJU, ŻE NIGDY NIE MOŻE POWIEDZIEĆ O SOBIE, ŻE JEST ZA MĄDRY, ZA DOBRY LUB ZA DOSKONAŁY. TAK NAPRAWDĘ, TO NIGDY DO KOŃCA NIE WIEMY, CO W NAS DRZEMIE.

KAŻDY CZŁOWIEK SIĘ ROZWIJA, CZY TEGO CHCE, CZY NIE CHCE (NAWET NIE ROBIĄC NIC W TYM KIERUNKU!). CHODZI O TO, ŻEBY KIEROWAĆ SWOIM ROZWOJEM WEWNĘTRZNYM ŚWIADOMIE, W OBRANYM PRZEZ SIEBIE KIERUNKU, ZGODNYM Z ZAMIERZONYMI CELAMI ŻYCIOWYMI I WYZNAWANYMI WARTOŚCIAMI MORALNYMI.

KAŻDY MOŻE BYĆ KOWALEM SWEGO LOSU, ALE TYLKO DO PEWNEGO STOPNIA, A TEN STOPIEŃ BYWA RÓŻNY U RÓŻNYCH LUDZI I ZALEŻY OD STANU ZDROWIA, OKOLICZNOŚCI ZEWNĘTRZNYCH I ZAJMOWANEJ POZYCJI SPOŁECZNEJ ORAZ OD OSIĄGNIĘTEGO JUŻ POZIOMU DOJRZAŁOŚCI PSYCHICZNEJ.

ZAWSZE LUBIŁAM SIĘ UCZYĆ, CHOCIAŻ NIE ZAWSZE MOGŁAM. NAUKA SPRAWIA MI PRZYJEMNOŚĆ. UCZYMY SIĘ WSZYSTKIMI ZMYSŁAMI, PARTYCYPUJĄC RZECZYWISTOŚĆ POPRZEZ WZROK, SŁUCH, WĘCH I DOTYK ORAZ PRZETWARZAJĄC I UTRWALAJĄC JĄ DROGĄ REFLEKSJI.
STYMULOWAĆ SWÓJ WŁASNY ROZWÓJ WEWNĘTRZNY MOŻNA TYLKO I JEDYNIE DROGĄ PRACY NAD SOBĄ.

CZŁOWIEK POWINIEN SIĘ UCZYĆ I ROZWIJAĆ CAŁE ŻYCIE, ŻEBY W JAK NAJPÓŹNIEJSZYM WIEKU OSIĄGNĄĆ OPTIMUM SWOICH MOŻLIWOŚCI. JEŚLI TEGO NIE ROBI, TO SZYBKO OSIĄGA TO OPTIMUM, A NASTĘPNIE POPADA W RUTYNĘ I STEREOTYPIĘ, POWTARZAJĄC WYUCZONE CZYNNOŚCI I DZIAŁANIA I ZAPOMINAJĄC O TYCH, KTÓRYCH NIE POWIELA, A JEGO MÓZG ULEGA ATROFII. KTO STOI W MIEJSCU, TEN SIĘ COFA. TYLKO GŁUPCY SIĘ NIE ZMIENIAJĄ!

NIEODZOWNYM WARUNKIEM ROZWOJU WEWNĘTRZNEGO JEST ZDOLNOŚĆ UCZENIA SIĘ NA WŁASNYCH BŁĘDACH. BRONIĄC DOBREGO MNIEMANIA O SOBIE WYGODNIEJ JEST CZUĆ SIĘ POKRZYWDZONYM NIŻ WINNYM I ZRZUCAĆ WINĘ ZA SWOJE PORAŻKI NA OTOCZENIE LUB PRZYPISYWAĆ JE ŚLEPEMU LOSOWI ALBO WOLI BOŻEJ. REALNA OCENA KONSEKWENCJI WŁASNEGO DZIAŁANIA WYMAGA ODWAGI PRZYZNANIA SIĘ DO WŁASNYCH WIN I SŁABOŚCI SWOJEGO CHARAKTERU ORAZ WYSNUCIA WŁAŚCIWYCH WNIOSKÓW Z PONIESIONEJ PORAŻKI NA PRZYSZŁOŚĆ.

NIE MA ROZWOJU WEWNĘTRZNEGO BEZ PRACY, SZEROKO POJĘTEJ AKTYWNOŚCI I CIEKAWOŚCI ŚWIATA. JEŚLI CZŁOWIEK SIĘ LENI, JEST BIERNY, NIC MU SIĘ NIE CHCE I NIC GO NIE INTERESUJE, TO POPADA W NUDĘ I PUSTKĘ ŻYCIOWĄ, KTÓRA JEST TRUDNIEJSZA DO ZNIESIENIA NIŻ NAJCIĘŻSZE PRZEŻYCIA ZWIĄZANE Z PRZESZKODAMI W REALIZACJI CELÓW ŻYCIOWYCH. CZŁOWIEK NIE ZNOSI PUSTKI! LEPIEJ ZNOSIĆ PROBLEMY, KIEDY COŚ SIĘ DZIEJE (CHOCIAŻ ŹLE!) NIŻ KOMPLETNIE NIC - PUSTKĘ!

NA OSOBOWOŚĆ CZŁOWIEKA SKŁADAJĄ SIĘ DWA OBRAZY: TZW. "JA REALNE", CZYLI TO, JAKA JESTEM I "JA IDEALNE", CZYLI TO, JAKA CHCIAŁABYM BYĆ. ROZWÓJ POLEGA NA KSZTAŁTOWANIU "JA REALNEGO" ZGODNIE Z "JA IDEALNYM".

ISTNIEJĄ TRZY CZYNNIKI ROZWOJU WEWNĘTRZNEGO: DZIEDZICZNOŚĆ, ŚRODOWISKO I MOJE WŁASNE ROZWIJAJĄCE SIĘ JA, KTÓRE POWINNO WZRASTAĆ I DOMINOWAĆ NAD POZOSTAŁYMI W MIARĘ OSIĄGANIA DOJRZAŁOŚCI PSYCHICZNEJ.

MECHANIZM ROZWOJU POLEGA NA ZDERZANIU SIĘ PRZECIWIEŃSTW, SPRZECZNOŚCI I SYNTETYZOWANIU CZY SUBLIMOWANIU ICH W ZMIANY ILOŚCIOWE, KTÓRE W WYNIKU KUMULACJI PRZECHODZĄ W ZMIANY JAKOŚCIOWE, A TE Z KOLEI DROGĄ PODWÓJNYCH ZAPRZECZEŃ KSZTAŁTUJĄ RZECZYWISTOŚĆ - UWZGLĘDNIAJĄC STAN WYJŚCIOWY - NA NOWYM WYŻSZYM LUB NIŻSZYM(!) POZIOMIE.

NIEZBĘDNYM WARUNKIEM ROZWOJU WEWNĘTRZNEGO I DOJRZAŁOŚCI PSYCHICZNEJ JEST KIEROWANIE SIĘ W ŻYCIU ZASADAMI MORALNYMI OPARTYMI NA MIŁOŚCI. BRAK ZASAD MORALNYCH PROWADZI DO DEGRADACJI PSYCHICZNEJ I PSYCHOPATII.

MIŁOŚĆ JEST AFIRMACJĄ ŻYCIA I UKORONOWANIEM WARTOŚCI MORALNYCH. MIŁOŚĆ TO PRAGNIENIE I CZYNIENIE DOBRA ORAZ OBRONA PRZED ZŁEM OBIEKTU SWOICH UCZUĆ.

MIŁOŚĆ REALIZUJE SIĘ POPRZEZ NASZĄ OSOBOWOŚĆ, NASZ CHARAKTER. PRAWIDŁOWO UKSZTAŁTOWANA OSOBOWOŚĆ TWORZY PRAWIDŁOWE ZWIĄZKI MIĘDZY LUDŹMI, NATOMIAST SPACZONY CHARAKTER TWORZY SPACZONE ZWIĄZKI.


CZŁOWIEK NIE MOŻE BYĆ SZCZĘŚLIWY, BĘDĄC SAM - MUSI MIEĆ POCZUCIE WIĘZI I PRZYNALEŻNOŚCI DO INNYCH. KAŻDA OSOBOWOŚĆ ROZWIJA SIĘ W RELACJI Z INNYMI, PRZY CZYM ZDROWA RELACJA LECZY, CHORA - ALIENUJE.

ISTNIEJE STEREOTYP, ŻE JAJKO NIE MOŻE BYĆ MĄDRZEJSZE OD KURY. A JA UWAŻAM, ŻE JAJKO POWINNO BYĆ MĄDRZEJSZE OD KURY, BO INACZEJ NIE BYŁOBY POSTĘPU SPOŁECZNEGO. KAŻDE NOWE POKOLENIE, PRZEJMUJĄC TRADYCYJNE WARTOŚCI OD RODZICÓW I WYCHOWAWCÓW, DODAJE WŁASNE, NOWATORSKIE I W TEN SPOSÓB SPOŁECZEŃSTWO SIĘ ROZWIJA.

NIE MA ROZWOJU SPOŁECZEŃSTWA BEZ ROZWOJU POSZCZEGÓLNYCH JEDNOSTEK!

KAŻDY CZŁOWIEK JEST JEDYNY I NIEPOWTARZALNY I DLATEGO TAK CZĘSTO TRUDNO NAM SIĘ POROZUMIEĆ, A PRZECIEŻ OD KAŻDEGO MOŻNA SIĘ CZEGOŚ NAUCZYĆ - CZY TO W SENSIE POZYTYWNYM, CZY NEGATYWNYM.

NAJLEPIEJ PRZYSTOSOWANI DO ŚRODOWISKA SĄ KONFORMIŚCI, ALE ŚWIAT ZMIENIAJĄ NONKONFORMIŚCI, PRZECIWSTAWIAJĄC SIĘ RUTYNIE, STEREOTYPOM I UTARTYM SCHEMATOM. NIESTETY ZA NONKONFORMIZM PŁACI SIĘ ODRZUCENIEM I SAMOTNOŚCIĄ, A W SKRAJNYCH PRZYPADKACH NAWET ŻYCIEM.

NAJBARDZIEJ REALNIE POSTRZEGAJĄ I OCENIAJĄ ŚWIAT PESYMIŚCI. JEDNAK TYLKO OPTYMIZM I NADZIEJA POZWALAJĄ NAM RZUTOWAĆ SIĘ W PRZYSZŁOŚĆ I OSIĄGAĆ CELE ŻYCIOWE.

ISTNIEJĄ DWA TYPY LUDZI: INTROWERTYCY CZYLI EGOIŚCI - BIORCY I EKSTRAWERTYCY CZYLI ALTRUIŚCI - DAWCY. IDEAŁEM JEST DĄŻENIE DO WYPRACOWANIA W SOBIE RÓWNOWAGI W ZAKRESIE INTROWERSJI I EKSTRAWERSJI, CZYLI MNIEJ WIĘCEJ TYLE SAMO DAWAĆ, CO BRAĆ.

DOBRYM TRZEBA BYĆ W MĄDRY SPOSÓB, CZYLI TAKI, ABY BUDOWAŁO ONO WEWNĘTRZNIE OBIE STRONY - OBDAROWANEGO I OBDAROWUJĄCEGO; ŻEBY DARCZYŃCA NIE CZUŁ SIĘ WYKORZYSTANY I POKRZYWDZONY.

BARDZO MAŁO JEST LUDZI IDEALNIE DOBRYCH I SKRAJNIE ZŁYCH. WIĘKSZOŚĆ Z NAS POSIADA NIEDOSKONAŁĄ NATURĘ ZŁOŻONĄ Z DOBRYCH I ZŁYCH CECH CHARAKTERU I TEN FAKT PREDYSTYNUJE NAS DO DĄŻENIA DO DOSKONAŁOŚCI I ROZWOJU DUCHOWEGO, POLEGAJĄCEGO NA ELIMINOWANIU WAD I BUDOWANIU ZALET.

NIKT NIE MOŻE PRZEJŚĆ PRZEZ ŻYCIE NIE KRZYWDZĄC I NIE BĘDĄC KRZYWDZONYM. JEDNAK NIEKTÓRZY LUDZIE SĄ BARDZIEJ KATAMI NIŻ OFIARAMI I ODWROTNIE. MĄDROŚĆ POLEGA NA UNIKANIU KRZYWDZENIA INNYCH I BRAKU PRZYZWOLENIA KRZYWDZENIA SIEBIE.

NAJBARDZIEJ PRAWIDŁOWE KONTAKTY MIĘDZY LUDŹMI SĄ WTEDY, GDY NIKT DLA NIKOGO NIE MUSI SIĘ POŚWIĘCAĆ. ALE DOPÓKI NA ŚWIECIE BĘDZIE ISTNIAŁO CIERPIENIE I ZŁO, DOPÓTY BĘDZIE KONIECZNE POŚWIĘCENIE - CZYLI ZAWSZE!

STAWIAM NA SWOJĄ ZARADNOŚĆ ŻYCIOWĄ! NAJGORSZE SĄ SYTUACJE BEZ WYJŚCIA, NA KTÓRE NIE MAMY WPŁYWU I NIC NIE MOŻEMY NA NIE PORADZIĆ, BO UCZĄ BEZRADNOŚCI, BEZSILNOŚCI I BIERNOŚCI I PÓŹNIEJ, KIEDY SIĘ ZMIENIAJĄ I POJAWIAJĄ SIĘ NOWE SZANSE ŻYCIOWE, CZŁOWIEK BOI SIĘ I NIE UMIE Z NICH KORZYSTAĆ.

WYJŚCIE Z BIERNOŚCI I BEZRADNOŚCI POLEGA NA OPANOWANIU LĘKU I ODWADZE PODJĘCIA RYZYKA DZIAŁANIA, KTÓRE MOŻE SIĘ SKOŃCZYĆ SUKCESEM LUB PORAŻKĄ I POWTÓRNYM ZRANIENIEM.

IM CIĘŻSZE ŻYCIE, TYM AMBITNIEJSZE ZADANIE PRZEDE MNĄ, ABY MU SPROSTAĆ!

CIERPIENIE I ŚMIERĆ SĄ NIEODŁĄCZNYMI ATRYBUTAMI ŻYCIA. CIERPIĄ I UMIERAJĄ WSZYSTKIE ISTOTY ŻYWE NA ZIEMI - LUDZIE, ZWIERZĘTA, A NAWET ROŚLINY.

CIERPIENIE WTEDY JEST DOBRZE PRZEŻYTE I MA SENS, KIEDY PROWADZI DO ROZWOJU WEWNĘTRZNEGO, DO DOJRZAŁOŚCI PSYCHICZNEJ ORAZ CZYNI NAS MĄDRZEJSZYMI I LEPSZYMI.

GDY AKCEPTUJEMY CIERPIENIE - MNIEJ CIERPIMY I LŻEJ JE ZNOSIMY. ALE PERMANENTNE POGODZENIE SIĘ Z CIERPIENIEM RODZI POSTAWĘ OFIARY, MĘCZENNICY I STAGNACJĘ WEWNĘTRZNĄ, NATOMIAST UMIARKOWANY BUNT PROWADZI DO POSZUKIWANIA NOWYCH ROZWIĄZAŃ PROBLEMÓW I DRÓG WYJŚCIA Z CIERPIENIA.

USTAWIAM SIĘ TAK, ABY NIEUCHRONNE CIERPIENIE NIE ZAŁAMYWAŁO MNIE, LECZ HARTOWAŁO. JESTEM SPECJALISTKĄ OD WYTRZYMYWANIA. W MOMENTACH ZAŁAMANIA PSYCHICZNEGO I GŁĘBOKIEJ DEPRESJI, KIEDY WSZYSTKO WOKÓŁ MNIE I WE MNIE SIĘ WALI I TRACĘ SENS ŻYCIA, MÓWIĘ SOBIE: "NIE WIEM, PO CO ŻYJĘ, ALE SKORO MNIE PAN BÓG STWORZYŁ I UTRZYMUJE PRZY ŻYCIU, TO WIDOCZNIE JESTEM MU NA COŚ POTRZEBNA. TO NIC, ŻE NIKT MNIE NIE KOCHA, ALE PAN BÓG MNIE KOCHA."

CZŁOWIEK BYWA TAK SŁABY, ŻE NAWET NIE MA SIŁY, ABY WZIĄĆ SIĘ W GARŚĆ. WIELKIE CIERPIENIE UBEZWŁASNOWALNIA CZŁOWIEKA I PROWADZI DO ZALEŻNOŚCI OD INNYCH.

W TYM WASZYM "NORMALNYM" ŚWIECIE, NIE MOŻNA NORMALNIE ŻYĆ!
W tym waszym "normalnym" świecie nie można NORMALNIE żyć!

CZUJĘ SIĘ MALEŃKIM OGNIWEM OGÓLNOLUDZKIEJ EWOLUCJI WŚRÓD NIEZLICZONYCH POKOLEŃ OBECNYCH, PRZESZŁYCH I PRZYSZŁYCH.

BARDZO DOBRZE SIĘ CZUJĘ! JESTEM CAŁKOWICIE ZDROWA I SPRAWNA NA CIELE I UMYŚLE, PEŁNA ENERGII, SIŁ I ZAPAŁU DO PRACY!

LUBIĘ SWOJE ZAJĘCIA I JESTEM AKTYWNA! DZIAŁAM I PRACUJĘ Z ENTUZJAZMEM, ZAPAŁEM I ZAANGAŻOWANIEM, SYSTEMATYCZNIE, SOLIDNIE, RZETELNIE, UCZCIWIE, KONSEKWENTNIE, WYTRWALE I WYDAJNIE.
KOŃCZĘ ROZPOCZĘTE PRACE I SPRAWY I OSIĄGAM SUKCESY!

POTRAFIĘ SWOJE SZANSE ŻYCIOWE, POMYSŁY, PLANY I ZAMIERZENIA REALIZOWAĆ W KONKRETNYM ŻYCIU! JESTEM KONSEKWENTNA I WYTRWAŁA W ICH REALIZACJI I OSIĄGAM SUKCESY!

JESTEM CAŁKOWICIE ZRÓWNOWAŻONA PSYCHICZNIE! POTRAFIĘ ZACHOWAĆ RÓWNOWAGĘ, UMIAR I ODPOWIEDNIE PROPORCJE MIĘDZY MYŚLENIEM A PERCEPCJĄ I DZIAŁANIEM, MIĘDZY BODŹCEM A REAKCJĄ EMOCJONALNĄ, MIĘDZY SNEM I CZUWANIEM, MIĘDZY PRACĄ A ODPOCZYNKIEM!

ODŻYWIAM SIĘ RACJONALNIE! JEM I PIJĘ Z UMIARKOWANIEM I TYLKO TAKIE POTRAWY I LEKARSTWA I W TAKIEJ ILOŚCI, KTÓRE SĄ NIEZBĘDNE DO PRAWIDŁOWEGO FUNKCJONOWANIA MOJEGO ORGANIZMU! MÓJ APETYT JEST ADEKWATNY DO RZECZYWISTYCH POTRZEB MOJEGO ORGANIZMU!

RADA, JAK SIĘ ZACHOWAĆ W CIĘŻKICH SYTUACJACH:
1) PRZEMYŚL, JAKIE MOGĄ BYĆ NAJGORSZE KONSEKWENCJE TEGO, CO SIĘ WYDARZYŁO.
2) ZAAKCEPTUJ JE I PRZYGOTUJ SIĘ PSYCHICZNIE NA ICH PRZYJĘCIE.
3) NASTĘPNIE SPOKOJNIE USIŁUJ OCALIĆ OD NAJGORSZEGO, CO TYLKO SIĘ DA.

NA KAŻDY KŁOPOT, KTÓRY NOSI ZIEMIA,
ALBO JEST LEKARSTWO, ALBO TEŻ GO NIE MA.
JEŚLI JEST - SPRÓBUJ JE ODNALEŹĆ.
JEŚLI NIE MA - NIE MYŚL O TYM WCALE!

BOŻE, UŻYCZ MI POGODY DUCHA,
AŻEBYM GODZIŁA SIĘ Z TYM, CZEGO ZMIENIĆ NIE MOGĘ;
ODWAGI, ABYM ZMIENIAŁA TO, CO ZMIENIĆ JESTEM W STANIE
I MĄDROŚCI, ABYM ODRÓŻNIAŁA JEDNO OD DRUGIEGO!

Mgr Urszula Ruszkowska - autorka dwóch blogów: archeologicznego pt. "NASZE KORZENIE" www.archeologia.bitmar.net i psychologicznego pt. "MÓJ PIĘKNY UMYSŁ czyli duchowa biblioterapia" www.roksolana.bitmar.net

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij