0
głosów
- +

Starodawny Kazimierz nad Wisłą – takiego nie znałeś

Autor:

Aktualizacja: 22.07.2008


Kategoria: Turystyka i Wypoczynek / Turystyka


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 2423 razy czytane
  • 5 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Pewnie miałeś już okazję wypoczywać w apartamentach na Kazimierzu w Krakowie nie znając jego przeszłości. Jeżeli nie, a chcesz poznać jego przeszłość to zapraszam do artykuł.




Dziś spacerując bulwarem Wiślanym w Krakowie od murów Wawelskich w kierunku Kazimierzalub wypoczywając w jednym z apartamentów lub hoteli kazimierzowskich mało kto wie,że koryto Wisły w okolicach Kazimierza zostało znacznie zmienione.

Czy wiecie, że jeszcze kilkadziesiąt lat wstecz nie było ulicy Dietla, ani innej w jej miejscu?
Może trudno Wam to sobie wyobrazić, ale dzisiejsza ulica Dietla wytyczona została po zasypaniu historycznego koryta Wisły. Tak kiedyś płynęła tu rzeka – można powiedzieć, że oprócz barier jakie wyznaczały mury Kraków od Kazimierza dzieliła naturalna granica – rzeka.

 

 


Wydaje się, że historyczne koryto to – niewątpliwie naturalne – powstało w końcu XIII lub
na początku XIV wieku. Można przyjąć, że nie odgrywało ważniejszej roli w 1270r. Natomiast zaistniało za czasów Władysława Łokietka, kiedy to po raz pierwszy wspomniany jest Most Królewski, związany z późniejszym Stradomiem. Od wieku XIV po wiek XVI koryto to odgrywało rolę dominującą. U jego początku znajdowała się dość znaczna wyspa, ujęta ramionami Wisły, rozlewającej się szeroko pomiędzy Wawelem, a murem obronnym Kazimierza. Od w. XVII dawne główne koryto zaczęło się zamulać. W połowie stulecia odgrywało już drugoplanową rolę. „Stara” Wisła powoli stawała się wysychającym, malarycznym starorzeczem.
Pierwszą próbę jej regulacji podjęto w 1818r.

Ostateczne rozwiązanie problemu przypadło jednak nieco bardziej odległym czasom. Wczesną fazę koncepcji uregulowania Starej Wisły dokumentuje się na 1866r. Pewnie dziwicie się dlaczego piszę o uregulowaniu, a nie jak wcześniej zasypaniu rzeki. Według ówczesnych planistów „Stara” Wisła miała być zachowana jako otwarty kanał, ujęty zielenią
oraz dwoma pasmami jezdni. W obu pierzejach mającej powstac ulicy przewidziano wprowadzenie okazałej zabudowy mieszkalnej.

Kolejną fazę prezentuje plan pochodzący z 1870 roku.

W końcu lat siedemdziesiątych XIX wieku zrezygnowano z utrzymywania otwartego kanału.
I tak w 1878r. Przystąpiono do zasypywania koryta „Starej” Wisły od Skałki do Blichu (wg projektu A. Konarzewskiego).

Twórcą ostatniej, zrealizowanej koncepcji Plant (między Stradomiem, a ówczesną ulicą Starowiślną) był arch. Maciej Moraczewski (jego plany zatwierdzone zostały w 1880r.). Wydany w 1881 roku turystyczny plan Krakowa ukazał po raz pierwszy rozwiązanie zieleni od początku dawnego koryta, aż po ul. Grzegórzecką.
Na początku XX wieku kompozycja zieleni została przedłużona od ul. Augustiańskiej ku Wiśle, wiążąc się z kształtowanym wówczas pasmem bulwarów wiślanych wzdłuż, których dzisiaj najcześciej spacerują turyści, sympatycy miasta oraz sami mieszkańcy Krakowa i okolic.
Często nie zdając sobie srawy ile pracy i wysiłku włożono, w to aby bulwar Wiślany wyglądał tak jak wygłąda – po prostu pięknie.

Rozwiązana z niebywałym, prawdziwie europejskim rozmachem kompozycja Plant Dietlowskich – przetrwała w niezmienionej formie do r. 1970, kiedy w wyniku decyzji o budowie tramwaju doszło do zdewastowania zieleni – a to co z Plant Dietlowskich pozostało możemy podziwiać na co dzień przechadzając się ulicą Dietla.

Czytelniku, jeżeli nie pochodzisz z Krakowa i jeszcze tu nie byłeś, to wydrukuj ten artykuł z mapką, znajdź jakiś apartament w Krakowie na Kazimierzu i przyjedź, aby się samemu przekonać jak teraz wygląda ta przepiękna najstarsza część Krakowa.

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij