-1
głosów
- +

Zrzeczenie się praw autorskich – co to w praktyce oznacza? artykuł jest promowany

Autor:

Aktualizacja: 17.03.2015


Kategoria: Prawo / Prawo


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 1 głosów ujemnych
  • 986 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CR <span class="normal">Wszelkie prawa zastrzeżone. Artykuł może być opublikowany jedynie na Artelis. Zabronione jest pobieranie artykułu i korzystanie z niego bez pismnej zgodny autora i serwisu Artelis.pl&nbsp;</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Na co dzień w ramach wykonywanego zawodu często spotykam się z postanowieniami umownymi, które przykuwają moją uwagę nie tylko swoją dosadnością w brzmieniu, ale przede wszystkim trudnymi do rozszyfrowania intencjami stron umowy. Mam tu na myśli przykłady klauzul dotyczących rozporządzania prawami autorskimi przez podmiot uprawniony.


Dla zobrazowania problemu przytoczę następujące przykłady: „Wykonawca X zrzeka się wszelkich praw autorskich związanych z wykonanym dziełem na Zamawiającego”, „Przyjmujący zamówienie oświadcza, że zrzeka się praw autorskich do wykonanego przez niego w ramach niniejszej Umowy utworu” itp. Przy analizie tego typu zapisów rodzi się szereg pytań o rzeczywisty zamiar stron. Co strony dokładnie miały na myśli? Czy taki zapis jest ważny? Czy pozwala on stronom osiągnąć zamierzony cel?


Aby znaleźć odpowiedź na powyższe pytania należy sięgnąć po ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 1994, Nr 24, poz. 83; dalej: ustawa). Już w pierwszym artykule wspomnianej ustawy mamy po krótce zarysowaną skalę problemu, gdyż zazwyczaj nawet nie zdajemy sobie sprawy, co tak naprawdę jest przedmiotem ochrony prawa autorskiego. Jak bowiem wynika ze wspomnianego przepisu, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, i to niezależnie od wartości, przeznaczenia, a nawet sposobu wyrażenia. Co więcej, utwór taki jest objęty ochroną od chwili ustalenia, chociażby miał postać nieukończoną. Dla uzyskania ochrony nie trzeba nawet dopełnić jakichkolwiek formalności. Przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, że ochroną może być objęty wyłącznie sposób wyrażenia, co ze swojej istoty musi stwarzać problemy w praktyce i, jak zasygnalizowałem we wstępie, te problemy stwarza.


Odpowiedź na postawione wcześniej pytania trzeba zacząć od tego, że system polskiego prawa autorskiego jest ukształtowany dualistycznie. Prawo autorskie dzieli się bowiem na autorskie prawa osobiste i autorskie prawa majątkowe. Każde z tych zespołów norm dotyczą odmiennych uprawnień twórcy i skorelowanych z nimi obowiązków osób trzecich. Autorskie prawa osobiste, najogólniej rzecz ujmując, chronią więź twórcy z utworem. Do praw tych zaliczamy w szczególności prawo twórcy do autorstwa utworu, oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem (także kryptonimem lub logo) albo do udostępniania go anonimowo, nienaruszalności treści i formy (tzw. integralność utworu) oraz jego rzetelnego wykorzystania, decydowania o pierwszym udostępnieniu czy nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Katalog ten nie jest wyczerpujący. Co w kontekście omawianego problemu niezwykle ważne, więź twórcy z utworem jest nieograniczona w czasie i nie podlega zrzeczeniu się i zbyciu (zgodnie z art. 16 ustawy). Powszechnie przyjmuje się, że więź ta wynika z prawa naturalnego, a to oznacza, że jest więzią wieczystą, która nie zgaśnie nawet po śmierci twórcy. Od chwili ustalenia utworu, autor (niezależnie nawet od swej woli) na zawsze już pozostanie twórcą stworzonego przez siebie dzieła. Innymi słowy, więź ta jest w swej istocie nierozerwalna. Ochronę autorskich praw osobistych, jaką roztaczają nad twórcą i jego utworem przepisy ustawy, czasem porównuje się do ochrony dóbr osobistych wymienionych w art. 23 Kodeksu cywilnego. Jakkolwiek zakresy pojęć twórczość artystyczna jako rodzaj dobra osobistego i jako osobiste prawo autorskie krzyżują się, to powszechnie podkreśla się niezwykle istotną różnicę pomiędzy tymi dwoma podstawami ochrony prawnej. Mianowicie, o ile przekazanie wykonywania osobistych praw autorskich i w tym zakresie dochodzenie ochrony przez osobę trzecią jest dopuszczalne, o tyle jest to niemożliwe w odniesieniu do dóbr osobistych. „Prawa osobiste przysługują bowiem osobie fizycznej w celu ochrony jej dóbr osobistych. Są to prawa niemajątkowe, tak ściśle związane z podmiotem, że razem z nim powstają, wygasają i nie mogą przechodzić na inne osoby” (tak: Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 14 maja 2007 r., I ACa 668/06). Autorskie prawa osobiste, zgodnie z art. 16 ustawy, nie nikną wraz ze śmiercią twórcy, lecz podlegają ochronie przez czas nieograniczony.


Zauważyć należy, że ustawa – w odniesieniu do autorskich praw osobistych – posługuje się sformułowaniem „zbycie” (będące odpowiednikiem „przeniesienia”) i „zrzeczenie się” (które de facto prowadzi do „zniesienia” prawa). Obie czynności zalicza się do różnych postaci rozporządzania prawem, które swoim zakresem obejmuje przeniesienie, obciążenie, ograniczenie lub zniesienie prawa. Skoro zatem przepis posługuje się tylko wymienionymi dwoma określeniami, dopuszczalne wydaje się upoważnienie przez twórcę osoby trzeciej do wykonywania jego autorskich praw osobistych (na podstawie umowy). Twórca może się także zobowiązać do niewykonywania autorskich praw osobistych. Zobowiązanie takie można dla pewności obwarować stosownymi karami umownymi.


W kontekście zrzeczenia się autorskich praw osobistych twórcy należy zwrócić uwagę na treść kluczowego w tym zakresie przepisu, tj. art. 16 ustawy. Jak bowiem wskazałem powyżej, twórca ma prawo do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem. Twórca może także udostępnić swój utwór anonimowo, czyli z pominięciem jakichkolwiek określeń autora. Udostępnienie takie nie będzie oznaczać, że utwór jest wolny od ochrony. Jednakże zależnie od intencji stron umowy (przykładowo zamawiający utwór może chcieć posiadać możliwość publikacji utworu bez ujawniania autorstwa utworu) w umowie można zobowiązać autora do udostępnienia utworu anonimowo. Z prawnego punktu widzenia utwór taki podlega takim samym regułom ochronnym jak każdy typowo oznaczony utwór (tzn. nazwiskiem bądź pseudonimem).


Autorskie prawa majątkowe z kolei są zbywalne, a ich ochrona jest ograniczona w czasie (art. 17 ustawy). Obejmują one wyłączne uprawnienie twórcy do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Ukształtowanie uprawnień twórcy w ten właśnie sposób potwierdza monopol twórcy w zakresie dysponowania stworzonym przez siebie utworem. Prawo rozporządzania utworem na wszystkich polach eksploatacji obejmuje oczywiście prawo rozporządzania majątkowymi uprawnieniami, a nie prawo rozporządzania samym utworem, który – jak wspomniałem powyżej – jest przecież dobrem niematerialnym. Twórca ma wyłączne prawo decydowania o tym, czy i kiedy jego dzieło będzie wykorzystane. Autorskie prawa majątkowe znajdują swoje odbicie w pojęciu własności rzeczy znanym z Kodeksu cywilnego. Z prawa do rozporządzania utworem wynika swoboda dyspozycji twórcy w odniesieniu do utworu, w myśl której twórca ma prawo przenieść prawo na inną osobę, udzielić licencji (wyłącznej lub niewyłącznej) na korzystanie z utworu, darować prawo do utworu czy się zrzec praw majątkowych do niego.
Zatem w odniesieniu do klauzul, które przytoczyłem we wstępie zaznaczyć należy, że w odniesieniu do autorskich praw osobistych pozostają one, jako sprzeczne z bezwzględnie obowiązującą normą z art. 16 ustawy, nieważne. Zrzec się autorskich praw osobistych (w znaczeniu, jakie tej czynności przypisuje prawo) nie można. Odnośnie natomiast majątkowej sfery praw autorskich wskazać należy, że zgodnie z art. 41 ustawy w przypadku umownego przeniesienia autorskich praw majątkowych, prawa te przechodzą tylko w zakresie tych pól eksploatacji, które zostały wyraźnie w umowie wymienione. Pól eksploatacji, których dotyczy umowa, nie można domniemywać. Postanowienie o zrzeczeniu się (majątkowych) praw autorskich na rzecz drugiej osoby bez wyczerpującego wskazania pól eksploatacji nie wywrze zatem w tym zakresie spodziewanego przez strony skutku.
Należy nadto pamiętać, że omawiana ustawa stwarza tylko możliwość skorzystania przez twórcę z dostępnej mu ochrony. To jednak zawsze od jego woli będzie zależeć, czy z tej możliwości skorzysta, czy też tego zaniecha. W tym aspekcie również można dopatrywać się swego rodzaju (choćby w potocznym rozumieniu) zrzeczenia się nie tylko autorskich praw majątkowych, ale i osobistych.


Jak z niniejszego artykułu wynika, polskie prawo nie przewiduje możliwości zrzeczenia się autorskich praw osobistych. Możliwość taka istnieje w odniesieniu do autorskich praw majątkowych. Jednakże nie oznacza to zamkniętej drogi do skonstruowania nienaruszających przepisów prawa postanowień umownych. Wszystko leży w gestii prawnika dysponującego należytą wiedzą (najlepiej popartą doświadczeniem zdobytym przy obsłudze podobnych spraw), a także odpowiednią wyobraźnią.

 

Autor tekstu: Mateusz Fonfara – Prawnik

Siwek Gaczyński & Partners kancelaria prawnicza specjalizuje się w prawie autorskim, prawie mediów, obsłudze wydawnictw.


Podobał Ci się artykuł?
-1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij