0 głosów
Pobierz artykul
0 głosów dodatnich
0 głosów ujemnych
3751 razy czytane
0 przedrukowany
Creative Commons Licencja

Oto 5 najczęściej spotykanych przeszkód na drodze do sukcesu. Przeszkód w nas samych. Jeżeli ten temat Cię interesuje, przeanalizuj dokładnie poniższą listę.

5 powodów, dla których ludzie boją się sukcesu


Chyba każdy chce odnieść sukces, prawda? Ale równocześnie wydaje się, że tak niewielu z nas jest świadomych przeszkod, które tkwią w nas samych. Z reguły przyczyn porażek szukamy w świecie zewnętrznym. Obwiniamy za to innych lub "okoliczności".

Zastanów się zatem proszę, czy jakikolwiek punkt z poniższej listy odnosi sie do ciebie. Zwróć szczególną uwagę zwłaszcza na te punkty, które chcesz od razu i zdecydowanie odrzucić. Być może właśnie starasz sie udowodnić sobie coś na siłę ... i zupełnie niezgodnie z prawdą :-)


Powód 1: Jeśli osiągnę sukces, nie będę już tym człowiekiem, którym jestem. Zmienię się. Zatracę swoją tożsamość.

Bardzo często ludzie obawiają się, że kiedy zrealizują swoje marzenia i cele, kiedy osiągną sukces, bedą musieli zaprzestać być tym, kim są i bedą musieli przyjąć zupełnie nową rolę.
Życie jednakże to nieustanna zmiana. To właśnie dzięki wyzwaniom, trudnościom, pokonujemy nasze ograniczenia i "rośniemy". Bardzo często stajemy przed wyborem: zmień się albo zostaniesz "w tyle". Ale to nie oznacza, że to musi być zmiana niekontrolowana.

Przecież nikt nie oczekuje od nas zmiany w bezlitosnego potwora (mówimy tu o sukcesie!). Dlaczego więc tak często "ludzie sukcesu" kojarzą nam się z czymś negatywnym, a równocześnie gdzieś w głębi duszy im zazdrościmy (choć oficjalnie nigdy się do tego nie przyznamy). Dlaczego "być szczęśliwym" jest OK, a "być człowiekiem sukcesu" już nie ?!

Jeśli zauważasz u siebie różne ograniczające przekonania związane z byciem "człowiekiem sukcesu", zadaj sobie pytanie:

czy chciał(a)byś, aby twoje dzieci były ludźmi sukcesu, czy ludźmi porażki?


Powód 2: Nie jestem tego wart(a). Nie zasługuję na to.

To duży temat. Przede wszystkim trzeba być wystarczająco szczerym ze samym sobą, żeby otwarcie przyznać, że ma się kłopot z poczuciem własnej wartości... i dopiero wtedy można świadomie zauważyć swoje własne przekonanie, że na coś nie zasługujemy. Często bowiem chowamy sie za tytułami, nazwami stanowisk, wielkością samochodu, a nasze poczucie niskiej wartości jest zamknięte na cztery spusty za drzwiami antywłamaniowymi. Nie można wyleczyć przyczyny choroby, jeżeli nie można jej znaleźć. Dlatego też bycie szczerym ze samym sobą i bycie gotowym na zaakceptowanie swoich ciemnych stron jest niezbędne do tego, aby osiagnąć sukces w jakiejkolwiek dziedzinie swojego życia.


Powód 3: To się nie uda. To się nie może udać. To niemożliwe.

Co możesz zrobić, jeśli sądzisz, ze coś nie jest dla ciebie możliwe? Zastanów sie proszę nad tym stwierdzeniem: jeżeli ktoś inny mógł tego dokonać, to ja też mogę! Lub nad takim cytatem:

"wszyscy twierdzili, ze to niemożliwe, dopóki nie pojawił sie ten, który o tym nie wiedział i po prostu to zrobił"

Niemalże wszystko na tej planecie zostało już zrobione przez kogoś, w jakimś czasie, w jakimś miejscu. Zapewne jest gdzieś ktoś bardzo podobny do ciebie, komu udało sie osiągnąć to, czego ty się obawiasz.

Zdefiniuj dobrze swój cel i poszukaj informacji o tym, kto już tego dokonał. Poszukaj podobieństw z tą osobą, z jej przypadkiem. Na przykładzie tej osoby zastanów sie, co musisz zmienić - w sobie, lub w sposobie działania - żeby osiągnąć swój cel? Jeżeli odrobisz to zadanie domowe do końca - możesz uznać, że osiągnąłeś już swój cel w 80% (zanim przystąpiłeś do jego realizacji!)

Kluczem zatem do osiągnięcia sukcesu (w osiąganiu swojego sukcesu :-) jest korzystać z doświadczeń tych, którzy juz tego dokonali i dokładać swój niepowtarzalny wkład.


Powód 4: Nie potrafię. Nie umiem. Nie wiem, jak to zrobić.

Być może przypomnisz sobie, że w dzieciństwie często używałes tej wymówki. Za każdym razem, kiedy trzeba było zrobić coś mało ciekawego (jak np. zadanie z matmy lub śniadanie) używałes tej prostej wymówki: "ale ja nie wiem, jak to zrobić". Innymi słowy oznacza to, że temat wymaga zbyt wielu ćwiczeń, żeby być w tym dobrym, więc po prostu nie umiem tego zrobić.

Z reguły więc ktoś odrabiał z tobą matmę lub robił ci śniadanie. A dziś, kiedy już jesteś duży? Kto dziś miałby to zrobić za ciebie?

W rzeczywistości eliminacja tego powodu jest stosunkowo prosta. Syndrom "nie potrafię", to po prostu brak wiedzy i/lub doświadczenia. Można zdobyć wiedzę, można zdobyć doświadczenie. Kruczek polega na tym, że wiele osób tak bardzo wierzy w stwierdzenie "nie potrafię", jakby było ono prawdą objawioną przez niebiosa. A może tak jest po prostu wygodnie?

A ciekawe co by się stało, gdybyś przez jeden dzień wierzył, ze potrafisz - tak mocno jak teraz nie wierzysz? :-)


Powód 5: Czy na pewno wiesz czego chcesz?

Wiele osób, żyje życiem innych. Skrycie lub otwarcie podziwa "gwiazdy". Myśli sobie: ech, gdybym miał to, co on/ona albo osiagnął to co on/ona - byłbym szczęśliwy. Ale czy tędy droga? Czy naprawdę wiesz czego chcesz? Czy jesteś świadom swoich mocnych stron, swoich talentów? Czy masz poukładane swoje wartości? Czy masz dość siły i odwagi, by pójść wlasną drogą? Jeżeli tak, to po prostu ruszaj do działania. Bo zakładam, że lenistwo nie jest twoim problemem.


Zobacz także:

Po co nam WARTOŚCI w życiu?


Pozdrawiam Serdecznie

Licencja: Creative Commons