0
głosów
- +

Prezent idealny

Autor:

Aktualizacja: 09.09.2014


Kategoria: Biznes i Ebiznes / Sprzedaż


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 644 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
Prezent idealny

Jeśli przeszukałeś Artelis w poszukiwaniu pomysłu na prezent, to wiesz już, że nietrudno o oryginalny pomysł. Cały problem polega na tym, że to wszystko idee dość ryzykowne: duże, niekoniecznie użyteczne prezenty, wyróżniające się tylko stylistyką mogą być problemem. Może więc propozycja klasyczna?


Zegarek na prezent

Klasycznym, choć dziś już nieco zapomnianym pomysłem na prezent, jest zegarek. Dawniej zresztą nie można było kupić zegarka w cenie baterii, co dziś jest możliwe, więc jakoś tak naturalnie powstał z tego pomysł na większy prezent. Oczywiście tematem, jaki zawsze się pojawia w kontekście zegarków na prezent, jest pierwsza komunia, gdzie dawniej zegarek był szczytem szczęścia, a dziś wywołuje jedynie uśmiech politowania. Sami sobie jesteśmy winni, bo kupując chińskie podróbki, które gubią czas już po paru dniach, przyzwyczailiśmy się do byle jakości i wolimy podarować (i przyjąć) tandetny quad niż dobry zegarek. Niby z porównania wartości wynika to jasno, ale przecież w prezentach nie o cenę chodzi.

Klasyczny pomysł na prezent wymaga tylko odświeżenia światopoglądowego. Zegarek zegarkowi bowiem nierówny i klasyk na pewno zostanie doceniony, choć oczywiście zegarek, nawet najlepszy, nie wzbudzi emocji porównywalnych ze skuterem czy quadem – no niestety.

Co polecić?

Są wśród zegarków prawdziwe klasyki, coś jakby Rolls-Royce, przy którym Bentley to raczej rower, a nie samochód. Jednak może nie warto od razu wnikać w kwestie kolekcji Rolexa, bo to koszt spory, a nabyć oryginał wcale nie jest łatwo. Są jednak producenci, którzy produkują zegarki o rząd wielkości tańsze, a naprawdę wysokiej jakości i w tej klasie nie sposób nie wspomnieć o zegarkach Tissot (jeśli chcesz przejść do ofert sklepowych, wystarczy, że odwiedzisz tę stronę).

Dlaczego warto kupić zegarek?

Mogłoby się wydawać, że zegarek to rzecz całkowicie zbędna, skoro w kieszeni każdego spoczywa jakiś smartfon, który synchronizuje godzinę z dowolnym serwerem czasu i jest w stanie pokazać czas z taką dokładnością, od jakiej nawet szwajcarski mechanizm musiałby się rozpaść. Niby to prawda, ale zobacz – choć ten sam smartfon ma wbudowany aparat, cyfrowe lustrzanki nadal się nieźle sprzedają. A wiesz dlaczego? Dlatego, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Bateria w zegarku nie rozładowuje się ot tak, w najmniej odpowiednim momencie. Zegarek – przynajmniej szwajcarski, bo z chińskimi to pewności mieć nie można – nie zawiesza się, nie resetuje, nie trzeba go nawet szukać, bo zawsze wiadomo, gdzie jest.

O potrzebie pomiaru czasu nikomu chyba nie trzeba mówić – nawet na autobus nie można wyjść z dokładnością mniejszą od dwóch minut, a to nie jest osiągalne z lichym zegarkiem. Całe swoje życie podporządkowaliśmy demonowi czasu i teraz trzeba mieć czym tego demona okiełznać. Mimo olbrzymiego postępu technicznego, nic nie poradzi z tym sobie lepiej od klasycznego zegarka.

Parę drobiazgów

Przyjęło się, aby zegarek wręczać w oryginalnym opakowaniu. Przy zegarkach Tissot lub podobnych marek na pewno nie przyniesie Ci ono wstydu. Druga rzecz – zegarek powinien pracować. Może nie mieć ustawionej godziny, natomiast zgodnie z zasadami kultury (zakorzenionymi wprawdzie w głębokich przesądach, ale jednak) zegarek musi „tykać”. Jeszcze jedna uwaga na sam koniec – wiem, że wręczanie prezentu z paragonem jest nietaktem, natomiast dowód sprzedaży, jeśli jest niezbędny do reklamacji, należy oddać posiadaczowi zegarka (aczkolwiek nie trzeba się tym chełpić, ani nawet robić tego w dniu przekazania prezentu, tylko kiedy indziej, przy okazji).

Dolinski.pl

Lista Tagów: Tissot, zegarki, prezent

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij