0
głosów
- +

Biznes, zarządzanie a rachunkowość

Autor:

Aktualizacja: 23.06.2014


Kategoria: Biznes i Ebiznes / Zarządzanie Firmą


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 622 razy czytane
  • 2 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Przeciętny Kowalski na hasło ,,rachunkowość" czy ,,księgowość" ma przed oczami słupki cyfr, może liczydła i starszą sympatyczną panią w okularach, bez której w firmie nic się nie może zadziać. Sam tak reagowałem! Do czasu... Z racji, że przedsiębiorca nie jest zwyczajnym Kowalskim, to powinien jednak coś o rachunkowości wiedzieć.


Chcę podzielić się z Tobą kilkoma refleksjami dotyczącymi księgowości. Jako prawnik współpracuję z ludźmi prowadzącymi własne biznesy. Od jednoosobowych działalności po średnie spółki. Kontakt i wymiana informacji obok właścicieli i zarządzających odbywa się właśnie z księgowymi. Moje zdanie zmieniało się w przeciągu lat współpracy z przedsiębiorcami. Ostatecznie wykrystalizowało się po ukończeniu przeze mnie kursu podstaw rachunkowości.

Oto kilka moich refleksji na temat rachunkowości i tego, co przedsiębiorca powinien o niej wiedzieć:

Księgi rachunkowe sp.k. to nie tylko szykana dla przedsiębiorcy i informacja dla chłopaków ze skarbówki. To również bezcenne źródło informacji o stanie firmy dla Ciebie – właściciela, wspólnika czy zarządzającego.

Dla przeciętnego śmiertelnika zwykły wyciąg z księgowego konta analitycznego może być czarną magią. O bilansie spółki nie wspomnę. Ba, do tej pory zdarza się, że spotykam zaskoczonego członka zarządu tym, że bilans jego spółki powinien wyjść na zero…

Z racji, że przedsiębiorca nie jest zwykłym śmiertelnikiem, moim zdaniem powinien przynajmniej w minimalnym zakresie orientować się w rachunkowości. Zwłaszcza rachunkowości swojej firmy. Naturalnie nie co do wszystkich szczegółów, prowadzenia ksiąg rachunkowych czy sposobu zapisu określonych operacji. Od obsługi księgowości i prowadzenia zapisów są księgowi. Przedsiębiorca powinien przynajmniej:

  • umieć czytać dokumenty księgowe bardziej złożone niż faktura. Np.: odróżniać PZ-kę, od PK-aczki czy WZ-ki;
  • mieć ogólny zarys, jak zamierzona czynność czy interes, jaki chce zrobić może wpłynąć na bilans prowadzonej firmy;
  • stwierdzić na podstawie bieżących zapisów w księgach w jakim stanie jest jego firma. Czy ma środki albo widoki na ich uzyskanie, na inwestycje? Czy z takim przepływem gotówkowym może liczyć na uzyskanie zewnętrznego finansowania? Etc.?

Każda firma, tak jak każdy z nas, jest inny. Inaczej wygląda to w firmie produkcyjnej, inaczej w usługowej. Również w Twoim przypadku może się okazać, że podstawy rachunkowości będą Ci przydatne w innym zakresie i w innym celu.

,,Ale ja od cyferek i dokumentów spółki mam księgowych!?”

Tak, masz rację. Ale czy oni liczą swoje czy Twoje pieniądze? Wiem, że ufasz swojemu księgowemu. Inaczej być go nie zatrudnił. Ale firma to przynajmniej częściowo twoje dzieło. Jak masz wiedzieć w jakim stanie masz swoją spółkę, jak nie będziesz potrafił wyczytać tego z dokumentacji?

Stan środków na rachunku bankowym to tylko część informacji. Co z tego jeśli masz na nim nawet i 100.000,00 zł, jeśli w przyszłym tygodniu masz terminy płatności zobowiązań na sumę 150.000,00 zł?

A czy udzielisz kontrahentowi kredytu kupieckiego (po ludzku sprzedasz mu towar na fakturę przelewową), jeśli z konta analitycznego prowadzonego dla jego firmy wynika, że zalega Ci z przeterminowanymi płatnościami na kilkadziesiąt tysięcy?

A będziesz handlował z kimś, kto kilka lat temu przewiózł Cię na kilka tysięcy, nie płacąc wcale albo ostro po terminie?

Takie przykłady plusów orientacji w rachunkowości można mnożyć.

,,Co, jeśli jestem noga z matematyki, nie lubię księgowości i nie chcę się do niej przekonać?”

Tragedii nie ma. Nie namawiam Cię do intelektualnego gwałtu na swojej osobie. Nie posyłam Cię na kurs podstaw rachunkowości. Musisz jednak zaufać swojemu księgowemu. Może Twój wspólnik uzupełni Cię w tym zakresie umiejętności? W końcu chodzi również i o jego pieniądze. Taki podział zadań, zdolności i umiejętności to również jeden z plusów tworzenia spółki.

Co warto wiedzieć jako przedsiębiorca o rachunkowości:

  1. Warto byś znał przynajmniej podstawy księgowości. Ułatwi Ci to znacznie swobodę działania jako przedsiębiorcy.
  2. Nie daj się sterroryzować księgowemu. On pilnuje przede wszystkim swoich interesów, a nie Twoich!
  3. Tego naprawdę da się nauczyć. W szczególności przychodzi to z latami praktyki i prowadzenia Twojej firmy.

Radca prawny - doradzam przedsiębiorcom. Piszę o praktycznej stronie zakładania i prowadzenia biznesu. Odwiedź moją stronę www.spkomandytowa.pl

 


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij