Rozmowa kwalifikacyjna to kluczowy moment procesu rekrutacyjnego. Tak naprawdę już w jej trakcie zapadają najważniejsze decyzje, choć oczywiście rekruter nie przekazuje ich potencjalnemu pracownikowi.

Data dodania: 2014-06-18

Wyświetleń: 952

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Słów kilka o rozmowie kwalifikacyjnej

Rozmowa kwalifikacyjna odbywa się najczęściej w biurze firmy, choć oczywiście nie jest to jedyna opcja. Nowoczesna technologia pozwala na przeprowadzenie spotkania użyciem Skype albo przez telefon komórkowy. Forma rozmowy jest zawsze mniej istotna od jej treści – pracodawca zrozumie, że jako osoba niepełnosprawna nie możesz dotrzeć do biura.

W czasie rozmowy rekruter ocenia nie tylko to, co mówisz, ale także jak się wypowiadasz, jakie jest Twoje podejście do pracy i propozycji potencjalnego pracodawcy. Twoje odpowiedzi mogą od razu przekonać osobę rozmówcę do zatrudnienia Cię lub odrzucenia Twojej kandydatury, dlatego ważne jest, aby do rozmowy przygotować się we właściwy sposób. Nie można pojawić się na rozmowie za wcześnie, za późno, nie wolno dać się złapać na nieznajomości własnego CV (a to zdarza się częściej, niż może Ci się wydawać, zwłaszcza że taka rozmowa to stres dla kandydatów).

O czym mówić?

Odpowiedzi na pytania rozmówcy musisz formułować tak, aby stanowiły one podkreślenie Twoich atutów. Wszystko to, co pozytywnego napisałeś o sobie w CV, powinno pojawić się także w czasie spotkania kwalifikacyjnego. Warto także, abyś podkreślił jeszcze jeden atut – niepełnosprawność. Jak zrobić plus z czegoś, co zwykle uważa się za problem?

Pracodawca, który zatrudnia osobę niepełnosprawną, może otrzymać dofinansowanie z PFRON, dzięki czemu realny koszt zatrudnienia pracownika może wynieść nawet 500 złotych miesięcznie. Oczywiście rzeczywista kwota dofinansowania może być niższa lub wyższa, ale to już jest kwestia, którą ostatecznie ustali pracodawca. Warto wspomnieć o tym w rozmowie, jeśli nadarzy się okazja, ponieważ wciąż nie każdy przedsiębiorca wie, ile może zyskać, jeżeli zatrudni osobę z grupą. To, że nie możesz pracować w biurze, może więc być poważnym atutem i warto postarać się, aby pracodawca to zrozumiał – jesteś w stanie przecież swoją pracę równie wydajnie i sumiennie wykonywać z domu, a firma oszczędzi nie tylko na wynagrodzeniach, ale także energii elektrycznej czy kosztach przygotowania stanowiska.

Jak mówić?

To, w jaki sposób uczestniczysz w rozmowie, ma duży wpływ na ocenę jej przebiegu. Musisz być rozmówcą aktywnym – nie powinieneś ograniczać się jedynie do krótkich, zdawkowych odpowiedzi na pytania, a tym bardziej nie wolno odpowiadać monosylabami. Pewność siebie, pozytywna energia, radość z życia to cechy, które można bardzo łatwo wyczytać z twarzy rozmówcy i uwierz, że rekruter ich szuka, nawet jeśli tego po nim nie widać. Musisz mówić głośno, wyraźnie, wyczerpująco odpowiadać na pytania. Twój rozmówca nie może wyczuć ani odrobiny wahania lub niepewności.

Pamiętaj, że rozmowa kwalifikacyjna jest w zasadzie sprawdzeniem się nawzajem przez obu partnerów – to nie jest tak, iż tylko Ty jesteś oceniany. Sam także możesz dokonać oceny filozofii pracodawcy, dowiedzieć się, jak on widzi waszą współpracę. Jeśli tylko rekruter będzie zadowolony z przebiegu rozmowy, to nadal do niczego nikogo ona nie doprowadzi – musisz rozmawiać z nim na równych prawach, żeby spotkanie w ogóle miało jakikolwiek sens. Dlatego nie przyjmuj strategii „przesłuchania”, bo to nie jest przesłuchanie, tylko spotkanie. Różnica jest taka, że tylko z tego drugiego mogą być zadowolone obie strony, a z przesłuchania cieszy się wyłącznie pytający.

Licencja: Creative Commons