0
głosów
- +

Samoocena niska, to podświadomość rozwiąże Twoje problemy

Autor:

Aktualizacja: 10.06.2013


Kategoria: Rozwój Osobisty / Rozwój Osobisty


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 811 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
Samoocena niska, to podświadomość rozwiąże Twoje problemy

Masz prawo do szczęścia. Aby skorzystać z tego prawa i poczuć to, co powinno być celem człowieka w życiu należy spełnić warunek. Jaki to jest warunek? Plany na ten dzień były jasne. Pojechać na umówione spotkanie w sprawie pracy. 


Zaprezentować się tak, żeby na pierwszym spotkaniu złożyli ofertę, by przestać się martwić jak znaleźć pracę. Babcia czekała na nią o 12 stej, więc pozostało oddać książki i zrobić zakupy.

Przez chwilę chciała to sobie zapisać, taka mała ściąga na środę pełną atrakcji. Ale co tam. Rzecz w tym, że jakoś od rana Magda nie mogła się zebrać i wprawić w odpowiedni nastrój. Ta niska samoocena. To całe ględzenie o pechu i powtarzających się wpadkach. Miała tego już powyżej... kokardy.

Autobus przyjechał punktualnie. Nieliczne wolne miejsca szybko się zapełniły. Ruszyli. Przystanki pojawiały się i znikały w ruchu ulicznym, a wraz z nimi ludzie i ich codzienne, środowe plany. Na ekranie monitora zaczął się spot reklamowy z tańczącymi śliwkami.

Tłum naciskał co raz bardziej. Duchota i ścisk był trudny do opisania.

- Halo, Panie kierowco! - Kilku pasażerów zawołało energicznie.

- Przepraszam! - Magda krzyknęła do kierowcy. Przegapiła przystanek.

Autobus stanął. Droga do wyjścia przypominała tor przeszkód. Przyciśnięciom między siedzącymi i wiszącymi na poręczach pasażerami nie było końca. Na koniec wytrzymała jeszcze spojrzenie kierowcy. Uśmiechnęła się i pomachała ręką do pasażerów.

- Dziękuję! - krzyknęła ruszając w kierunku parku i budynków administracji firmy. To się stało kolejny raz. Zamyśliła się na tyle skutecznie, że omal nie przejechała swojego przystanku.

Stukot obcasów zadźwięczał na drewnianej podłodze korytarzu. - Boże, jestem spóźniona. Gapa ze mnie. - Skarciła się w myślach. Przyspieszyła. Kartki na ścianach i w gablocie na półpiętrze informowały o lokalizacji rekrutacji. Stukot przyspieszył. Niewyraźny obraz własnej twarzy wyostrzał się. Po kilku sekundach pojawił się przyciemnianej szybie. Nacisnęła klamkę. Drzwi ustąpiły. Skierowała się do sekretariatu.

- Dzień dobry, słucham, w czym mogę pomóc?

- Dzień dobry - Odpowiedziała. - Ja na spotkanie, na 11 stą.

- Spotkania już trwają, zaczęły się punktualnie, proszę usiąść na korytarzu, sprawdzę czy Pan dyrektor znajdzie czas. Pani godność?

- Magda Borkowska.

Korytarz tętnił życiem. W rzędach krzeseł pod ścianami brakowało miejsca. Magda usiadła obok sekretariatu. Zegar tykał, kolejne osoby weszły na spotkania do sąsiednich pokoi.

- Pani Borkowska! 

Magda podeszła do drzwi.

- Skontaktujemy się z Panią, pozwolimy sobie zatrzymać aplikację i skontaktujemy się, jeżeli oczywiście Pani się zgadza?

- Tak, eee tak oczywiście. 

Zaskakująco łatwo Magda traci szansę zmiany w swoim życiu. Jej sytuacja finansowa jest tragiczna. Z niewiadomego powodu nie może ostatnio nic dobrze wykonać. Spóźnia się na spotkania, ma mętlik w głowie. Myśli galopują jak oszalałe bez składu i ładu. Innym razem płynął leniwie niczym chmurki na niebie. Dlaczego tak się dzieje? Te ciągłe pytania:

  • Jak znaleźć pracę?
  • Jak rozwiązać problemy rodzinne? 
  • Jak znaleźć pracę?
  • Jak pozbyć się lęku?
  • Jak znaleźć miłość?
  • Jak zarabiać pieniądze?   

Jaka zmiana pomoże w takiej sytuacji?

Podświadomość nie wybiera lepszych czy gorszych myśli. Każda traktowana jest na serio. Bez względu czy jest dobra czy zła. Poważna czy śmieszna. Karmisz swoją podświadomość tym, co uważasz za słuszne. Rzecz w tym, że w wielu przypadkach masz inne spojrzenie na rzeczywistość, często błędne. Każdy z nas, 24h na dobę, w każdym miejscu na świecie ma dostęp do nieograniczonej potężnej mocy. Tą mocą podświadomość. Służy Ci, jak najwierniejszy kompan i przyjaciel na całe życie. Dostęp do niej masz poprzez myśl.

Życie jest trudne. Jeżeli ktoś zapomina o tym, szybko się przekonuje, że jest to prawda. Można jednak sobie ułatwić życie.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij