0
głosów
- +

Zapisane we krwi

Autor:

Aktualizacja: 21.12.2012


Kategoria: Zdrowie / Medycyna


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1371 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

  Trudno sobie wyobrazić, że poprzez badanie krwi specjaliści są w stanie wykryć to, co dostało się do naszego organizmu kilka lat temu, czy mamy depresję albo chorujemy na groźną chorobę. Postęp w medycynie daje dziś szansę zapobiegać oszustwom w sporcie, zapobiegać chorobom i wyciągać z nas rozmaite dane.


  Luis Armstrong chyba nie spodziewał się, że w 2012 roku Amerykańskiej Agencji Dopingowej uda się w końcu mu udowodnić, że wszystkie zwycięstwa po 1998 roku, w tym 7 zwycięstw w Tour de France, zdobył dzięki nielegalnym środkom dopingującym. Wszystko wykryto i udowodniono na podstawie badań krwi i zeznań świadków. Dowodzily one m.in., że „kolarz legenda” bezpośrednio przed antydopingowymi badaniami krwi, pił specjalny roztwór z soli, który miał tymczasowo obniżyć wartość krwinek czerwonych. Podczas innych badań w 1999 i 2009 roku, na nieszczęście Lusia, nie udało mu się już oszukać testów, które miały wynik pozytywny. Jednak dzięki pieniądzom i kontaktom udało mu się omamić publiczność i przedstawiając usprawiedliwienie dla nielegalnych substancji w swoim organizmie. Ale zgodnie z przyszlowiem co się odwlecze to nie ucieknie, na podstawie zbieranych przez wiele lat dowodów i zeznań świadków, odebrano mu wszystkie zwycięstwa, usunięto wszystkie wpisy na jego temat w sportowych publikacjach tak, aby nie pozostało po nich śladu.

Innym przykładem na zaawansowanie analizy krwi jest test na depresję. Amerykańscy naukowcy opracowali pierwszy test krwi do zdiagnozowania depresji. W USA depresja jest bardzo dużym problem u nastolatków i prowadzi do wielu prób samobójczych. Nowe badanie krwi pozwala zidentyfikować kilka rodzajów depresji, dzięki czemu będzie można dopasować terapię zapobiegawczą indywidualnie do każdego pacjenta. Jest to bardziej obiektywny sposób badania pacjentów niż, nie do końca obiektywna opinia lekarzy specjalistów. Test wykazuje kilka czynników, które mogą wskazywać na podwyższony lub obniżony stan depresji, dużą role odgrywa tutaj poziom cukru we krwi i cholesterol. Rozróżnienie kilku rodzajów depresji i czynników, które ją charakteryzują, będzie można leczyć inaczej każdą depresję w zależności od jej charakteru, a nie wszystkich tymi samymi lekami.

Nie można zapominać, że dzięki badaniom morfologicznym krwi można również przedwcześnie wykryć białaczkę. Szybkie i dobre zinterpretowanie wyników pozwala wielu ludziom uniknąć męczarni i zacząć walczyć z chorobą w niskim stadium jej rozwoju. To daje pacjentowi już nie kilka miesięcy, ale kilka dodatkowych lat życia i nie 5, a 30. Walczyć z nowotworem się da i żyć również, to udowadniają np. podopieczni Fundacji DKMS.

Badania krwi pomagają również wykryć wady genetyczne wpływające na metabolizm, wcześnie wykryć wady płodu albo po prostu dostosować odpowiednią dietę zgodną z grupą krwi, dzięki czemu wiemy co możemy jeść i jakich produktów dostarczać organizmowi, aby nasze ciało rozwijało się prawidłowo.

To wszystko jednak jest wierzchołkiem góry lodowej, który miejmy nadzieję, zostanie wykorzystany w dobrym celu, by leczyć i dawać życie.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij