1
głosów
- +

Parę słów o kryptydach

Autor:

Aktualizacja: 14.10.2012


Kategoria: Ludzie i Społeczeństwo / Ciekawostki


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 881 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Wszelkiego rodzaju tajemnice zawsze wzbudzały ogromne emocje. Wielu z wypiekami na twarzy słucha opowieści o teoriach spiskowych dotyczących np. zamachów z 11 września 2001 lub tzw. New World Order. Inni natomiast interesują się zwierzętami, które widziane były jedynie przez nielicznych.


Kryptozoologia, bo tak nazywa się dziedzina nauki badająca zwierzęta ukryte, została stworzona przez Bernarda Heuvelmansa. Nie ma chyba na świecie kogoś, kto nie słyszałby o Yeti, Wielkiej Stopie czy Nessie. Istnieje jednak wiele więcej zwierząt, których wygląd znamy jedynie z opowieści. Oto niektóre z nich.

 

Trunko

Po raz pierwszy Trunko został zauważony u wybrzeży Republiki Południowej Afryki. Jego nazwa została wzięta od trąby (z ang trunk), jaką rzekomo Trunko posiadał. Świadkowie, którzy go widzieli relacjonowali, że był ogromny, a jego sierść przypominała tę, w którą wyposażone są niedźwiedzie polarne. Posiadał także wielki ogon, który pozwalał mu na bardzo wysokie skoki (ok. 6 metrów ponad taflę wody). Według świadków, Trunko został wyrzucony na brzeg i pozostawał tam przez ok. tydzień. Niestety, pomimo tego, że morski potwór leżał na brzegu przez długi czas, nikt nie zdołał zbadać zwierzęcia ani nawet zrobić mu żadnej fotografii. Przeróżni naukowcy starali się rozwikłać zagadkę Trunko. Niektórzy z nich twierdzili, że to martwy wieloryb, którego skóra w stanie rozkładu przypominała futro. Inni natomiast uważali, że został stworzony w laboratorium, a następnie z niego zbiegł. W 2005 roku u wybrzeży Chin znaleziono zwierzę, które przypominało Trunko, jednak po wnikliwych badaniach naukowcy uznali, że był to jedynie krokodyl morski.

 

Pomórnik

Nie jest ona tak popularna jak Yeti czy potwór z Loch Ness, ale Polska też ma swoją kryptydę. W 2004 roku krew w żyłach mieszkańców wsi nie daleko Goleniowa zmroziła wiadomość, że jakieś bliżej nie określone zwierzę zabija kury oraz kaczki. Wielu mieszkańców natychmiast stwierdziła, że stoi za tym legendarny Pomórnik. W sprawę zaangażowała się miejscowa policja, jednak nie zdołała ona schwytać Pomórnika. Postanowiono także zbadać zabite zwierzęta. Wyniki badań potwierdziły, że zostały one zabite w taki sposób, jakiego nie stosuje żadne zwierzę żyjące na terenie naszego kraju. W ostateczności wyodrębniono DNA, które następnie przesłano do szwajcarskiego laboratorium. Wyniki zaskoczyły wszystkich, bowiem okazało się, że należy ono do rosomaka.

 

Diabeł z New Jersey

Amerykanie, jak żaden inny naród na świecie, lubują się we wszelkiego rodzaju teoriach spiskowych i innych podobnych historiach. Dlatego nie mogło zabraknąć ukrytego zwierzęcia z tego właśnie obszaru. Diabeł z New Jersey jest jedną z najstarszych kryptyd, bowiem pierwsze wzmianki o nim pochodzą z roku 1735. Najwyższa aktywność potwora przypadła jednak na początek wieku XX. Wtedy właśnie Diabeł, według relacji wielu świadków, miał atakować mieszkańców oraz zabić zwierzęta. Pomimo tego, że Diabła z New Jersey widziało wiele osób, ich zeznania znacząco się różniły. Najczęściej jednak Diabeł opisywany jest jako istota poruszająca na dwóch nogach z głową podobną do konia i skrzydłami nietoperza. New Jersey do dziś kojarzone jest z Diabłem do tego stopnia, że nawet miejscowa drużyna hokejowa nosi nazwę New Jersey Devils.

 

Ludzie uwielbiają historie owiane tajemnicą. Jednak bardziej kochają pieniądze, które można na nich zarobić. Wiele bowiem wskazuje, że te zwierzęta zostały po prostu wymyślone w celu zwabienia większej ilości turystów. Któż z nas nie marzył przecież o spotkaniu stwora, którego inni znają jedynie z opowieści.


Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij