0
głosów
- +

Nic mnie nie powstrzyma.... przed założeniem działalności gospodarczej

Autor:

Aktualizacja: 07.02.2008


Kategoria: Rozwój Osobisty / Motywacja


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 5732 razy czytane
  • 10 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Rozmyślania o przeszkodach, które napotykamy przy założeniu działalności gospodarczej i o tym, jak sobie z nimi radzić.


Zbankrutuję, czyli życzliwi przyjaciele i...

... i zawsze kochająca, i dopingująca rodzina. Na wiadomość, że postanowiłem otworzyć własny interes wpadają w amok udowadniania mi, jakim jestem durniem i samobójcą. Piętrzą przede mną przeszkody. Wymyślają setki powodów, dla których mój interes nie uda się.
"Spotka cię bankructwo i zrujnujesz rodzinę". "Konkurencja za duża". "Inni dawno już to zrobili". "Absurdalny pomysł". "To na pewno nie wyjdzie". "Rób to, co robiłeś. Tak jest bezpiecznie". "Masz stałą pracę, po co ci kłopoty?". Wciąż moje ucho odbiera takie sygnały od przyjaciół i rodziny.

Nic mnie nie powstrzyma. Zrobię to mimo braku ich poparcia i zrozumienia. Część z nich przekonam i zarażę entuzjazmem. Pokażę im mój Biznes Plan. Udowodnię im, że jestem przygotowany i posiadam wiedzę potrzebną do prowadzenia interesu.




Kłody pod nogi...

... czyli formalności związane z otwarciem działalności nie ułatwiają mi życia. Wpis do ewidencji. REGON. Wyrobienie pieczątki. Założenie konta firmowego. Wycieczka do Urzędu Skarbowego i do ZUS`u. Wypełnianie papierków... Ogarnia mnie lenistwo. Może zrezygnować, myślę. Może oni mają rację, nie poradzę sobie. To nie na moją głowę.

Nic mnie nie powstrzyma. Przebrnę przez to. Jak trzeba, to trzeba. Dokładnie zapoznam się z tym, co mam zrobić. Zobaczę w internecie, jak wyglądają dokumenty, które będę wypełniał. Porównam ofertę banków i wybiorę sobie najdogodniejszy. Upatrzę sobie gdzieś w okolicy firmę, która robi pieczątki.



Księgowi na księżyc

Dlaczego księgowość jest tak skomplikowana? Czytam na temat wyboru formy opodatkowania i czuję ból głowy. Jak przed egzaminem, kiedy za dużo uczyłem się. Zasady ogólne. 19% podatek liniowy. Ryczałt ewidencjonowany. Karta podatkowa. Ktoś tu rzeczywiście przyleciał z księżyca... Obliczam, wyliczam. Nic nie wychodzi. Co mam wybrać, żeby było dla mnie najkorzystniejsze?


Nic mnie nie powstrzyma. Ktoś, kto opracował te formy opodatkowania, był człowiekiem. Wiem, nie brzmi to wiarygodnie. Ale to prawda. Księgowi są ludźmi. Ja też jestem człowiekiem. Skoro oni to rozumieją i ja zrozumiem. Przecież nie jestem głupszy od nich. Będę wgryzał się w temat, aż skumam.

Dodatkowo poradzę się doradcy podatkowego, jaka będzie dla mnie najlepsza forma opodatkowania dla mojej działalności. Wiem o co go pytać, bo liznąłem trochę temat. Spytam się jeszcze znajomego, który ma firmę, jak on to robi. Mogę w ostateczności zapłacić księgowemu, by prowadził moje sprawy. Opłaty nie są duże. Ale sam też muszę znać się trochę na księgowości, bo oni, o zgrozo, czasem też się mylą!



Puste kieszenie...

... a plany mam ambitne i kosztowne. Ale to nic. Skąd wziąć pieniądze na ZUS`y? Skoro to dopiero początek? Z pustego to i Salomon nie naleje. Normalnie płaci się około 800 zł. I kwota ta stale rośnie. O! Dobra wiadomość. Przez pierwsze dwa lata, gdy się jest początkującym przedsiębiorcą, płaci się trochę mniej niż połowę tamtej kwoty... Jak w takim cudownym systemie zacząć mam od zera? Wychodzi na to, że muszę być bogaty, nim zacznę działalność gospodarczą... I zdaje się, że tam u steru władzy, nikt nie widzi w tym nic dziwnego...

Nic mnie nie powstrzyma. Muszę mieć dobry plan działania. Muszę wiedzieć ile muszę zdobyć pieniędzy, żeby w ogóle zacząć. Kiedy będę wiedział ile potrzebuję, będę wiedział, co mam zrobić, żeby je zdobyć.

Mogę pojechać za granicę i zaoszczędzić pieniądze na wymarzony interes. Mogę zatrudnić się na etat i odkładać. Mogę jednocześnie pracować na etacie i mieć firmę. Wtedy opłacam tylko małą cząstkę tych wszystkich ZUS`owskich opłat - składkę zdrowotną. Mogę zarejestrować się jako bezrobotny i złożyć wniosek o dotację na utworzenie własnej firmy. Mogę dostać kredyt z banku na działalność gospodarczą.

Wszystko muszę zrobić z głową. Muszę mieć najpierw wiedzę i plan. A potem działać. Racjonalnie i na chłodno. Wtedy na pewno się uda i nie wpadnę w długi.


Nic mnie nie powstrzyma. Wóz, ale nie przewóz, moi kochani...

Andrzej Graca autor e-booka "6 łyków pozytywnej energii"; właściciel www.DamyRade.pl: Prawdopodobnie Najbardziej Optymistyczne Strony W Polsce!

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij