1
głosów
- +

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci? artykuł jest promowany

Autor:

Aktualizacja: 18.06.2012


Kategoria: Ludzie i Społeczeństwo / Życie na co dzień


Artykuł
  • 1 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 680 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

W życiu spotykają nas różne sytuacje. Niekiedy zapominamy o tym, że mogą one mieć wymiar ostateczny. Jak śmierć. Ta jest trudna nie tylko dla dorosłych, ale zwłaszcza dla dzieci. Maluchy mogą obwiniać się o śmierć bliskiej osoby oraz reagować na stratę w skrajny sposób.


Czy rozmawiać z dzieckiem o śmierci?
Najlepiej, jeśli w domu rodzinnym nie ma tematów tabu. Najkorzystniej, jeśli temat śmierci nie będzie omijany jako niewygodny. Dobrze przy nadarzającej się okazji porozmawiać o śmierci z dzieckiem. Trzeba jednak zwrócić szczególną uwagę na to, jakich słów podczas tego typu rozmowy będziemy używać. Powinniśmy omijać takie, które mogą być dwojako zrozumiane. Dla maluszka „zasnął” będzie rozumiane dosłownie. Dziecko może bać się iść spać z obawy przed tym, że się nie obudzi. Złym określeniem jest również „odszedł”, które w odczuciu dziecka będzie znowu rozumiane dosłownie. Skoro odszedł, to kiedy wróci? Inne złe określenie to skupianie się na chorobie. Dziecko znowu może zrozumieć to opacznie. Samo przecież często choruje, może się obawiać, że choroba doprowadzi go do śmierci.

Mówić prawdę
Rolą rodzica nie jest sprawienie, by dziecko nigdy nie cierpiało. Zadaniem stojącym przed dorosłymi jest takie towarzyszenie mu w smutku, by miało ono poczucie wsparcia oraz tego, że jest osoba, na którą można liczyć. Dlatego zamiast przekazywać dziecku łagodną wersję wydarzeń, dając nadzieję, że ukochany piesek wróci, lepiej powiedzieć wprost, że piesek nie żyje i zorganizować tak wszystkie wydarzenia, by maluch mógł się z tym pogodzić, by zaplanował miejsce pochówku, zasiał na nim trawkę czy posadził kwiatki. Można również zaplanować wygląd pudełka, obklejając je kolorowym papierem oraz zakopując w ziemi.

Pokazywać emocje
Ważne, by dziecko wiedziało, że emocje nie są niczym złym, że można je okazywać, bo są przecież nieoderwanym elementem naszego życia. Rolą rodzica jest takie nauczenie dziecka radzenia sobie z emocjami, by umiało dać im ujście. Oczywiście nie jest rozwiązaniem agresja, samookaleczanie się czy nadmierne jedzenie. Należy  nauczyć malucha spożytkowania nadmiernej energii na zewnątrz, w trakcie spacerów czy biegu. Pamiętajmy, że dziecko uczy się poprzez naśladowanie dorosłych, dlatego warto pokazać maluchowi, jak sami sobie radzimy z emocjami, co będzie dla niego najlepszą lekcją i wyposaży go w dobre umiejętności na całe życie.

Bezwzględny dla rodzicielskich kitów całkiem nowy portal dla rodziców: sosrodzice.pl


Podobał Ci się artykuł?
1
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Zamknij