0
głosów
- +

Kancelaria adwokacka w odcinkach

Autor:

Aktualizacja: 08.03.2012


Kategoria: Prawo / Prawo


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 864 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Wciągający serial potrzebuje wyrazistych bohaterów, ciekawych przygód, ciekawego miejsca, gdzie rozgrywa się akcja. Te wszystkie cechy może posiadać kancelaria adwokacka. Nic dziwnego więc, że akcja wielu filmów i seriali rozgrywa się właśnie tam. 


adwokat kalisz

Kancelaria adwokacka daje duże możliwości kreowania fabuły. Można w niej osadzić akcję serialu komediowego albo obyczajowego (kto tam ma czas pracować, skoro wszyscy oddają się flirtowaniu?) albo dramatu sądowego odsłaniającego meandry prawa. Kancelaria adwokacka została na wesoło sportretowana choćby w amerykańskim serialu „Obrońcy”.  Przedstawiona została tam kancelaria adwokacka z Las Vegas wraz z całym lokalnym barwnym kolorytem miasta rozrywki i hazardu. Kancelaria adwokacka w wersji obyczajowej i romansującej to oczywiście nieśmiertelna Ally McBeal i swojska Magda M. (odpowiedzialna za wywołanie kilka lat temu eksplozji mody na ubrania w groszki).

Dlaczego kancelaria prawna jest tak chętnie wykorzystywana przez producentów seriali? Popularnością może się równać chyba tylko ze szpitalami – seriale, których akcja rozgrywa się w środowisku służby zdrowia, cieszą się wielką popularnością wśród telewidzów. Przede wszystkim kancelaria prawna daje możliwość zgromadzenia grupy bohaterów o różnych charakterach i zachowaniach, co można inspirująco wykorzystać. Chłodny perfekcjonista, który jest skazany na  współpracę z kimś o zupełnie innym charakterze wesołego kombinatora – niby zgrany klasyk, ale przy dobrej grze aktorskiej, ciekawych pomysłach scenarzystów i błyskotliwych dialogach ma szansę po raz kolejny przyciągnąć widzów przed telewizory. Każdy odcinek może też tworzyć spójną całość: jedne odcinek – jedna sprawa w sądzie. Takie rozwiązanie jest dobre nie tylko dla wiernych widzów, ale też dla tych, którzy czasem oglądają ten serial i mogą potraktować każdy epizod jaką zamkniętą całość, mniej zwracając uwagę na główny wątek, który ma spinać całą serię.

Siłą fabuły takiego serialu mogą być ciekawe potyczki sądowe i interesujące sprawy, z którymi przyszło się zmierzyć bohaterom. Oczywiście każda sprawa oznacza porywającą mowę sądową, a sprawy kończą się szybko i (generalnie) pomyślnie. Żadnych niestawiających się na rozprawy świadków czy dostarczania zwolnień lekarskich przez stronę przeciwną. Tego chyba nikt nie chciałby oglądać na ekranie. 

Impala


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij